Ładowanie
Druk sejmowy
Szybkie podsumowanie
Zmiana dotyczy przede wszystkim rodzin, w których ktoś poluje – w Polsce jest ich 131 816 myśliwych – oraz dzieci i młodzieży z takich rodzin. Formalnie nowy przepis obejmuje wszystkie osoby poniżej 18. roku życia w Polsce (niemal 6,75 mln), ale realnie dotknie głównie dzieci z rodzin myśliwych lub zainteresowanych łowiectwem. Jeśli jesteś rodzicem-myśliwym, zyskujesz możliwość zabrania dziecka na polowanie jako obserwatora – bez łamania prawa, wystarczy twoja zgoda, nie musisz czekać, aż dziecko będzie pełnoletnie.
Etapy legislacyjne
Projekt wpłynął do Sejmu
Skierowano do I czytania w komisjach
Skierowanie
Wpłynęło stanowisko rządu
Powiązane
Dokument źródłowy
Pełny tekst druku oraz uzasadnienie dostępne w oryginalnych dokumentach Sejmu RP.
Projekt złożyła grupa posłów (projekt poselski) – przedstawicielem wnioskodawców jest poseł Krzysztof Szymański. Autorzy argumentują, że łowiectwo to legalna i potrzebna działalność, a zakaz uniemożliwia myśliwym przekazywanie pasji własnym dzieciom i wychowywanie ich zgodnie z rodzinną tradycją.
Zmiana dotyczy przede wszystkim rodzin, w których ktoś poluje – w Polsce jest ich 131 816 myśliwych – oraz dzieci i młodzieży z takich rodzin. Formalnie nowy przepis obejmuje wszystkie osoby poniżej 18. roku życia w Polsce (niemal 6,75 mln), ale realnie dotknie głównie dzieci z rodzin myśliwych lub zainteresowanych łowiectwem.
Jeśli jesteś rodzicem-myśliwym, zyskujesz możliwość zabrania dziecka na polowanie jako obserwatora – bez łamania prawa, wystarczy twoja zgoda, nie musisz czekać, aż dziecko będzie pełnoletnie. Jeśli jesteś rodzicem, który nie akceptuje udziału dzieci w polowaniach, zmiana niczego cię nie zmusza – zakaz nadal obowiązuje, chyba że sam wyrazisz zgodę. Jeśli jesteś nastolatkiem z rodziny myśliwskiej, to od twoich rodziców, a nie od ciebie, będzie zależało, czy pojedziesz na polowanie – projekt nie przewiduje, że musisz się na to zgodzić ani że ktoś zapyta cię o zdanie.
Niniejszy dokument jest właśnie opinią ekspertów Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji (BEOS) Kancelarii Sejmu, którzy wskazują kilka słabych punktów projektu: przepisy nie określają, w jakim wieku dziecko może być obecne na polowaniu, ani jaka forma zgody rodzica jest wymagana, co może rodzić trudności dowodowe. Eksperci zaznaczają też, że projekt nie przewiduje żadnej roli samego dziecka w podjęciu tej decyzji. W trakcie konsultacji społecznych swoje stanowisko zgłosiła m.in. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, która oceniła, że udział dzieci w polowaniach zagraża ich bezpieczeństwu i prawidłowemu rozwojowi psychicznemu, a organizacja Akcja Demokracja przekazała apel o odrzucenie projektu podpisany przez 4583 osoby. Zdecydowana większość organizacji społecznych biorących udział w konsultacjach – zajmujących się prawami dzieci oraz ochroną zwierząt – była przeciwna proponowanym zmianom.
Autorzy projektu i eksperci BEOS zgodnie stwierdzają, że zmiana nie pociąga za sobą żadnych bezpośrednich kosztów dla budżetu państwa ani samorządów – nie da się nawet oszacować, czy dziś państwo w ogóle uzyskuje jakiekolwiek wpływy z kar za łamanie obecnego zakazu, bo nie ma takich statystyk. Nie da się też z góry przewidzieć, ilu rodziców zdecyduje się skorzystać z nowej możliwości. Eksperci zwracają uwagę na możliwe koszty pośrednie, których jednak nie da się wyliczyć w złotówkach – np. ewentualny wzrost kosztów leczenia, w tym pomocy psychiatrycznej dla dzieci, jeśli udział w polowaniu okaże się dla nich traumatyczny. Jedyny pewny, wymierny skutek to nowy obowiązek administracyjny: organizator polowania będzie musiał zbierać i przechowywać zgody rodziców lub opiekunów prawnych. Eksperci ostrzegają również, że temat mocno dzieli społeczeństwo, co może pogłębiać spory wokół łowiectwa i praw rodzicielskich, niezależnie od tego, ile osób faktycznie skorzysta z nowego przepisu.
Projekt jest obecnie na etapie, na którym wpłynęło już stanowisko rządu. Podobne próby złagodzenia zakazu – obywatelski projekt z 2019 roku oraz projekt komisyjny z poprzedniej kadencji Sejmu – nie zostały wcześniej zakończone.
Temat budzi silne emocje i wyraźnie dzieli społeczeństwo. Według badania opinii publicznej z grudnia 2024 roku aż 83% Polaków uważa, że dzieci nie powinny brać udziału w polowaniach, a poparcie dla zakazu jest wysokie we wszystkich grupach społecznych – z wyjątkiem osób w wieku 18–29 lat, wśród których jest wyraźnie niższe (59%). Zwolennicy zmiany powołują się na prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz na wychowawczy i tradycyjny wymiar łowiectwa. Przeciwnicy – w tym organizacje zajmujące się ochroną dzieci i zwierząt – ostrzegają, że oglądanie zabijania zwierząt może być dla dziecka traumatyczne i zwiększać w przyszłości ryzyko zachowań agresywnych. W konsultacjach społecznych projektu wzięło udział rekordowo dużo osób – ponad 17 tysięcy – z czego około 64% opowiedziało się za projektem, a niemal 35% było przeciw, przy czym wśród organizacji społecznych i instytucji przeważały głosy sprzeciwu.
Komentarze do druku