Przejdź do głównej treści
Aktualności

3,8 mld zł od koncernow paliwowych - ustawa o windfall tax trafia do prezydenta

Redakcja LexSum

Jeśli tankujesz na stacji Orlenu czy BP, nowy podatek nie doliczy ci wprost ani grosza do paragonu - ale rachunek i tak może wrócić do kierowców inna droga. Sejm przekazał już prezydentowi do podpisu ustawę, która na dziesięć miesięcy 2026 roku nakłada 60-procentowy podatek na nadzwyczajne zyski rafinerii i importerów paliw.

Co to są te "nadzwyczajne zyski"?

Ustawa (sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych z 17 czerwca 2026 r., druk nr 2688) nie opodatkowuje całego zysku firm paliwowych, tylko jego nadwyżkę ponad tzw. marze referencyjna. Punktem odniesienia jest "zwykła" marża handlowa danej firmy z 2025 roku, powiększoną o dodatkowe 20 punktów procentowych (minimum liczone od 2 proc.). Dopiero przychód ponad ten próg - czyli faktyczna nadwyżka wynikająca z nietypowych, korzystnych dla firm okoliczności rynkowych (np. skoków cen ropy czy zakłóceń w dostawach) - zostanie opodatkowany stawka 60 proc. Firma zachowuje w całości historyczna marze oraz dodatkowe 20 proc. ponad nią bez żadnego obciążenia w ramach tego podatku.

Kogo to dotyczy, a kogo nie

Podatek obejmie wyłącznie dwie wąskie grupy: duże rafinerie przerabiające ropę na paliwo oraz firmy posiadajace koncesje na import paliw z zagranicy. Zwykly kierowca tankujacy na stacji nie placi nic i niczego nie zglasza zadnemu urzedowi. Male, niezalezne stacje paliw bez koncesji importowej rowniez nie sa objete ustawa. Jedyna posrednia grupa, ktora moze odczuc skutki, to akcjonariusze gieldowych spolek paliwowych - nizszy zysk netto moze oznaczac nizsza dywidende.

Najwazniejsze zasady ustawy

  • Stawka podatku: 60 proc. nadwyzki zysku ponad marze referencyjna z 2025 r. powiekszona o 20 pkt proc.; Okres objety podatkiem: przychody ze sprzedazy paliw ciekłych od 1 marca do 31 grudnia 2026 r.; Zaplacony podatek NIE jest kosztem uzyskania przychodu przy rozliczaniu PIT/CIT, wiec realne obciazenie firm jest wyzsze niz sama stawka; Firmy placa zaliczki co miesiac, a ostateczne rozliczenie musza zlozyc elektronicznie do 30 kwietnia 2027 r.; Ustawa ma wejsc w zycie 1 sierpnia 2026 r., mimo ze obejmuje zyski liczone juz od marca tego samego roku.

Od 75 do 60 procent - droga ustawy przez Sejm

Pierwsze czytanie rzadowego projektu odbylo sie 9 czerwca 2026 r., podczas 59. posiedzenia Sejmu. Pierwotna wersja przygotowana przez Ministerstwo Finansow zakladala stawke az 75 proc., ale w kolejnej wersji projektu obnizono ja do 60 proc. - resort tlumaczyl to checia "zrownowazenia nieoczekiwanych korzysci marzowych" firm przy jednoczesnym pozostawieniu im wiekszej czesci przychodu. Komisja Finansow Publicznych przygotowala sprawozdanie 17 czerwca 2026 r., a debata nad nim toczyla sie podczas 61. posiedzenia Sejmu (1-3 lipca 2026 r.) - sprawozdawca projektu, poset Marek Sowa, przedstawil stanowisko komisji 3 lipca. Wraz z obnizeniem stawki Ministerstwo Finansow skorygowalo w dol takze szacunki wplywow do budzetu: z pierwotnych 4,75 mld zl do 3,8 mld zl w samym 2026 roku, a lacznie na ten i przyszly rok - z 5 mld zl do 4 mld zl. Ustawa zostala juz uchwalona i - jak wynika z danych o procesie legislacyjnym - przekazana prezydentowi do podpisu.

Orlen protestuje, branza liczy straty

Nowy podatek nie przechodzi bez echa w branzy. Jak informowal money.pl, Orlen zdecydowal sie zawiesic czlonkostwo w Polskiej Organizacji Przemyslu i Handlu Naftowego w geście protestu wobec projektu ustawy. Rzad, mimo obnizonych szacunkow, wciaz liczy na miliardowe wplywy do budzetu - a rynek gieldowy obserwuje sprawe uwaznie, bo nizszy zysk netto spolek paliwowych to potencjalnie nizsze dywidendy dla inwestorow.

Plusy i minusy: kto naprawde zaplaci ten podatek

Zwolennicy ustawy wskazuja, ze mechanizm jest skonstruowany ostroznie: próg wolny chroni normalna marze firm sprzed okresu wzrostow, podatek jest jednorazowy i czasowy (tylko do konca 2026 r.), a caly wplyw trafia wprost do budzetu panstwa bez obciazania zwyklych podatnikow nowym, bezposrednim daninom. To realna proba odzyskania czesci zyskow, ktore firmy paliwowe zawdzieczaja nie wlasnej efektywnosci, lecz zewnetrznym, nieprzewidzianym okolicznosciom rynkowym. Z drugiej strony do przekazanego fragmentu druku nie dolaczono Oceny Skutkow Regulacji z konkretnymi liczbami, co utrudnia rzetelna ocene realnego wplywu na budzet i rynek. Brak mozliwosci odliczenia zaplaconego podatku od CIT oznacza, ze faktyczne obciazenie firm bedzie wyzsze niz wynikaloby to z samej stawki 60 proc. - a to typowy mechanizm, ktory firmy czesto starają sie zrekompensowac sobie gdzie indziej, np. w marzach na innych produktach czy w decyzjach inwestycyjnych. Protest Orlenu i obnizenie stawki miedzy kolejnymi wersjami projektu (z 75 do 60 proc.) pokazuja, ze branza skutecznie negocjowala zlagodzenie pierwotnych zalozen - co moze oznaczac, ze koncowy efekt fiskalny bedzie skromniejszy niz zapowiadano na starcie.

Kluczowa liczba

3,8 mld zł - tyle ma według najnowszych szacunkow Ministerstwa Finansow wyniesc wplyw do budzetu z podatku od nadzwyczajnych zyskow firm paliwowych w 2026 roku. To mniej niz pierwotnie zakladane 4,75 mld zl - roznica wynika z obnizenia stawki podatku z 75 do 60 procent w trakcie prac nad projektem.

Artykuł wygenerowany przez AI, zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję

Zaktualizowano

Komentarze

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie