Ładowanie
Druk sejmowy
Szybkie podsumowanie
Ta sprawa dotyczy przede wszystkim Polaków - i cudzoziemców legalnie mieszkających w Polsce - którzy po rosyjskiej napaści na Ukrainę wyjechali walczyć w szeregach ukraińskiej armii, nie pytając wcześniej o zgodę polskich władz. Jeśli jesteś taką osobą i już wróciłeś do kraju, a przez wyjazd nie stawiłeś się na przykład na kwalifikację wojskową albo samowolnie opuściłeś jednostkę w Polsce - twoja sprawa karna ma zostać umorzona, a nowej nikt nie wszczyna.
Etapy legislacyjne
Projekt wpłynął do Sejmu
Skierowano do I czytania w komisjach
Skierowanie
Skierowanie
Wpłynęło stanowisko rządu
I czytanie w komisjach
Praca w komisjach po I czytaniu
Sprawozdanie podkomisji
Sprawozdanie komisji
II czytanie na posiedzeniu Sejmu
skierowano ponownie do komisji w celu przedstawienia sprawozdania
Skierowanie
Skierowanie
Praca w komisjach po II czytaniu
Sprawozdanie komisji
III czytanie na posiedzeniu Sejmu
uchwalono
Głosowanie
Stanowisko Senatu
Skierowanie
Skierowanie
Praca w komisjach nad stanowiskiem Senatu
Sprawozdanie komisji
Rozpatrywanie na forum Sejmu stanowiska Senatu
przyjęto poprawki
Ustawę przekazano Prezydentowi do podpisu
Prezydent podpisał ustawę
Uchwalono
Powiązane
Dokument źródłowy
Pełny tekst druku oraz uzasadnienie dostępne w oryginalnych dokumentach Sejmu RP.
Stanowisko podpisał premier Donald Tusk w imieniu Rady Ministrów, oceniając projekt zgłoszony wcześniej przez posłów. Rząd upoważnił Ministra Obrony Narodowej do reprezentowania go w dalszych pracach nad tym projektem w Sejmie.
Ta sprawa dotyczy przede wszystkim Polaków - i cudzoziemców legalnie mieszkających w Polsce - którzy po rosyjskiej napaści na Ukrainę wyjechali walczyć w szeregach ukraińskiej armii, nie pytając wcześniej o zgodę polskich władz. Jeśli jesteś taką osobą i już wróciłeś do kraju, a przez wyjazd nie stawiłeś się na przykład na kwalifikację wojskową albo samowolnie opuściłeś jednostkę w Polsce - twoja sprawa karna ma zostać umorzona, a nowej nikt nie wszczyna. Jeśli dopiero planujesz taki wyjazd, licz się z tym, że po powrocie będziesz musiał pisemnie zgłosić się do Ministra Obrony Narodowej i podać dokładne daty służby - inaczej grozi ci grzywna, a za podanie nieprawdziwych danych nawet kilka lat więzienia.
Do tego stanowiska nie dołączono odrębnych opinii innych instytucji, takich jak Prokurator Generalny czy Sąd Najwyższy - to własna, wewnętrzna ocena Rady Ministrów przygotowana na potrzeby dalszych prac nad poselskim projektem.
Dokument nie zawiera osobnej Oceny Skutków Regulacji (OSR) - to stanowisko rządu wobec cudzego projektu, a nie sam projekt ustawy, więc nie szacuje kosztów ani skali zjawiska. Jakościowo: jeśli przepisy wejdą w życie w kształcie proponowanym przez posłów, osoby które już wróciły z frontu unikną kary za uchylanie się od obowiązków wojskowych w Polsce, ale zyskają nowy obowiązek - zgłoszenia się do wojska pod groźbą grzywny. Rząd ostrzega, że objęcie ochroną również czynów, które dopiero mogłyby zostać popełnione aż do końca 2026 roku, może utrudnić polskiej armii pobór w razie potrzeby, dlatego domaga się skrócenia tego okresu tylko do czynów już dokonanych.
To stanowisko rządu z 19 sierpnia 2025 roku wobec poselskiego projektu ustawy, wydane w toku dalszych prac w Sejmie. Ostatecznie ustawa w tej sprawie została uchwalona i podpisana przez Prezydenta.
Rząd zwraca uwagę na nierówne traktowanie: projekt uwalnia od kary tylko osoby, których sprawy karne jeszcze się nie zakończyły, a pomija tych, którzy zostali już prawomocnie skazani za to samo - dla nich nie przewiduje darowania ani złagodzenia kary. Sporna jest też data końcowa ochrony (31 grudnia 2026 r.) - zdaniem rządu takie rozwiązanie nie powinno obejmować czynów, które dopiero mogą zostać popełnione w przyszłości, tylko te już dokonane.
To podsumowanie wygenerował model językowy na podstawie oficjalnych danych sejmowych. Ma ułatwić zrozumienie sprawy - nie zastępuje treści źródłowej. Liczby głosowań pochodzą wprost z rejestru Sejmu; interpretacje i oceny generuje AI i mogą zawierać uproszczenia.
Wygenerowano
2 lipca 2026 21:38
Komentarze do druku