Ładowanie
Druk sejmowy
Szybkie podsumowanie
Zmiana dotyczy bardzo wąskiej grupy ludzi. Jeśli pracujesz pod ziemią w kopalni na stałe i w pełnym wymiarze czasu pracy oraz jesteś honorowym dawcą krwi — to dla ciebie każdy dzień wolny za oddanie krwi zacznie się liczyć do stażu decydującego o wcześniejszej emeryturze górniczej. W skrajnym przypadku, jeśli oddajesz krew maksymalną dozwoloną liczbę razy (6 razy w roku dla mężczyzn), w ciągu 25 lat pracy możesz w ten sposób zebrać nawet około 300 dodatkowych dni zaliczonych do stażu — to blisko rok pracy górniczej "za darmo".
Etapy legislacyjne
Projekt wpłynął do Sejmu
Skierowano do I czytania w komisjach
Skierowanie
I czytanie w komisjach
Praca w komisjach po I czytaniu
Sprawozdanie komisji
II czytanie na posiedzeniu Sejmu
niezwłocznie przystąpiono do III czytania
III czytanie na posiedzeniu Sejmu
uchwalono
Głosowanie
Stanowisko Senatu
Ustawę przekazano Prezydentowi do podpisu
Prezydent podpisał ustawę
Uchwalono
Powiązane
Dokument źródłowy
Pełny tekst druku oraz uzasadnienie dostępne w oryginalnych dokumentach Sejmu RP.
Zmiana dotyczy bardzo wąskiej grupy ludzi. Jeśli pracujesz pod ziemią w kopalni na stałe i w pełnym wymiarze czasu pracy oraz jesteś honorowym dawcą krwi — to dla ciebie każdy dzień wolny za oddanie krwi zacznie się liczyć do stażu decydującego o wcześniejszej emeryturze górniczej. W skrajnym przypadku, jeśli oddajesz krew maksymalną dozwoloną liczbę razy (6 razy w roku dla mężczyzn), w ciągu 25 lat pracy możesz w ten sposób zebrać nawet około 300 dodatkowych dni zaliczonych do stażu — to blisko rok pracy górniczej "za darmo". Jeśli pracujesz pod ziemią, ale nie oddajesz krwi — zmiana cię nie dotyczy. Jeśli nie pracujesz w górnictwie — ta ustawa nie ma na ciebie żadnego wpływu, choć konsultacje społeczne pokazały, że część osób postrzega ją jako kolejny przywilej dla wąskiej grupy zawodowej, niesprawiedliwy wobec innych pracowników wykonujących ciężką pracę.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wydał negatywną opinię do projektu, argumentując, że okresy pracy górniczej powinny być liczone dosłownie — czyli zaliczanie do stażu dni, w których pracownik faktycznie nie pracuje pod ziemią, jest sprzeczne z ideą tego szczególnego świadczenia i może niepotrzebnie rozszerzać wyjątki od zasady. ZUS zwrócił też uwagę, że zmiana może zwiększyć wydatki Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, bo część górników wcześniej spełni warunek stażowy i szybciej przejdzie na emeryturę. Analiza sejmowa (Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, BEOS) przypomina też, że identyczne żądanie zgłoszono wcześniej w formie petycji obywatelskiej, którą sejmowa Komisja do Spraw Petycji odrzuciła — powołując się na orzecznictwo sądowe podkreślające restrykcyjny, wyjątkowy charakter emerytury górniczej. W konsultacjach społecznych wzięło udział 22 osoby, a ich opinie były wyraźnie podzielone — od zarzutów o nadmierne uprzywilejowanie górników po pochwały dla docenienia honorowego krwiodawstwa.
Do druku dołączono pełną Ocenę Skutków Regulacji (OSR), więc skutki można ocenić dość dokładnie. Skala: w podziemnych zakładach górniczych w Polsce pracuje obecnie około 75 tysięcy osób, a wnioskodawcy szacują, że honorowymi dawcami krwi jest wśród nich od 1500 do 3000 osób, czyli 2-4% tej grupy. To bardzo wąski krąg beneficjentów. Skutki finansowe: wnioskodawcy twierdzą, że projekt jest neutralny dla budżetu państwa, bo wynagrodzenie za dni wolne na krwiodawstwo jest już dziś wypłacane — zmienia się tylko to, czy dzień liczy się do stażu. Analiza BEOS zasadniczo się z tym zgadza, ale zaznacza, że dokładne wyliczenie kosztów nie jest możliwe bez danych o tym, ile dni faktycznie wykorzystują górnicy-krwiodawcy. Skutki gospodarcze: mogą pojawić się problemy organizacyjne w kopalniach, jeśli wielu pracowników zdecyduje się oddać krew w tym samym czasie (można to robić nawet co dwa tygodnie). Skutki społeczne: z jednej strony to gest wobec ludzi, którzy oddają krew, z drugiej — istnieje ryzyko, że pracownicy zaczną traktować krwiodawstwo instrumentalnie, czyli głównie jako sposób na dodatkowe dni wolne liczone do emerytury, a nie z pobudek altruistycznych. Dokument zaznacza też, że zatrudnienie w polskim górnictwie od trzech dekad systematycznie spada — z ponad 400 tysięcy osób na początku lat 90. do niecałych 74 tysięcy obecnie — co ogranicza skalę problemu w przyszłości.
To poselski projekt zmiany ustawy, obecnie na etapie oceny skutków regulacji sporządzonej przez Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu (12 stycznia 2026 r.). Temat był już wcześniej przedmiotem petycji obywatelskiej, którą sejmowa komisja odrzuciła.
Spór dotyczy tego, czy to sprawiedliwe rozszerzenie przywilejów emerytalnych, czy niepotrzebne uprzywilejowanie wąskiej grupy. Zwolennicy (część uczestników konsultacji społecznych) uważają, że zmiana doceni honorowe krwiodawstwo i zlikwiduje nierówne traktowanie górników-dawców krwi względem innych pracowników. Przeciwnicy — w tym Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) w swojej opinii — wskazują, że emerytura górnicza to już wyjątkowy przywilej wymagający dosłownego liczenia stażu, a jego dalsze rozszerzanie może być odbierane jako niesprawiedliwe wobec innych grup zawodowych wykonujących ciężką pracę bez podobnych ulg. Pojawia się też obawa, że przepis zachęci do oddawania krwi nie z altruizmu, lecz dla dni wolnych liczonych do emerytury.
Komentarze do druku