Ładowanie
Druk sejmowy
Szybkie podsumowanie
Jeśli jesteś pracodawcą zatrudniającym obywateli Ukrainy — czeka cię więcej formalności i wyższe koszty. Każda zmiana warunków pracy (nowe stanowisko, inna pensja, inna lokalizacja) będzie wymagać przejścia przez pełną procedurę zezwoleniową, a opłaty administracyjne mają wzrosnąć czterokrotnie; przy skali zatrudnienia Ukraińców sięgającej ponad 700 tysięcy osób oznacza to, według Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), wielomilionowe dodatkowe koszty dla firm, zwłaszcza w branżach o niskich marżach.
Etapy legislacyjne
Projekt wpłynął do Sejmu
Skierowano do I czytania w komisjach
Skierowanie
I czytanie w komisjach
Praca w komisjach po I czytaniu
Sprawozdanie komisji
II czytanie na posiedzeniu Sejmu
skierowano ponownie do komisji w celu przedstawienia sprawozdania
Skierowanie
Praca w komisjach po II czytaniu
Sprawozdanie komisji
III czytanie na posiedzeniu Sejmu
uchwalono
Głosowanie
Stanowisko Senatu
Ustawę przekazano Prezydentowi do podpisu
Prezydent podpisał ustawę
Uchwalono
Powiązane
Dokument źródłowy
Pełny tekst druku oraz uzasadnienie dostępne w oryginalnych dokumentach Sejmu RP.
Opinię przygotował Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), reprezentowany przez Aleksandrę Wróbel, w odpowiedzi na wezwanie Kancelarii Sejmu do konsultacji projektu przed pierwszym czytaniem w Sejmie.
Jeśli jesteś pracodawcą zatrudniającym obywatela Ukrainy na podstawie dzisiejszego uproszczonego zgłoszenia — po zmianie każda modyfikacja warunków pracy (inne stanowisko, inna pensja, inne miejsce pracy) będzie wymagać przejścia przez pełną procedurę o zezwolenie, czyli więcej czasu, papierów i wyższych opłat. Jeśli jesteś obywatelem Ukrainy z numerem PESEL ze statusem UKR nadanym tylko na podstawie własnego oświadczenia — musisz do końca sierpnia 2026 roku osobiście stawić się w urzędzie gminy z paszportem, inaczej ryzykujesz utratę udokumentowanej podstawy legalnego pobytu i pracy, mimo że sama ochrona czasowa formalnie jeszcze trwa. Jeśli pracujesz w firmie o niskich marżach (np. w gastronomii, budownictwie, usługach) — wyższe koszty legalizacji zatrudnienia mogą przełożyć się na mniej ofert pracy „na papierze” dla cudzoziemców.
Do druku dołączono jedną opinię zewnętrzną — Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP). Organizacja krytykuje bardzo szybkie tempo prac (pierwsze czytanie zaplanowano zaledwie dwa dni po przyjęciu projektu przez rząd) jako uniemożliwiające rzetelną debatę. Jednocześnie ZPP pozytywnie ocenia dwie poprawki wprowadzone już na etapie rządowym — trzyletni okres przejściowy dla osób bez statusu ochrony czasowej oraz gwarancję ciągłości ważności dotychczasowych zgłoszeń o powierzeniu pracy — i apeluje o ich utrzymanie w toku dalszych prac. ZPP krytycznie ocenia natomiast likwidację uproszczonych zgłoszeń na rzecz zezwoleń, obowiązek potwierdzania tożsamości paszportem do końca sierpnia 2026 roku oraz wzrost opłat administracyjnych, ostrzegając przed ryzykiem wzrostu zatrudnienia „na czarno”. Do dokumentu nie dołączono innych opinii instytucjonalnych (np. Prokuratora Generalnego, rządu czy Sądu Najwyższego).
Ten konkretny dokument to opinia organizacji społecznej, a nie oficjalna Ocena Skutków Regulacji (OSR) — nie zawiera więc urzędowych szacunków kosztów całej ustawy. ZPP przywołuje za to dane kontrolne Państwowej Inspekcji Pracy (PIP): w 2023 roku inspektorzy przeprowadzili 9138 kontroli legalności zatrudnienia cudzoziemców, obejmując nimi 39403 osoby, w tym 29610 obywateli Ukrainy — u 4747 z nich (16 proc. skontrolowanych Ukraińców) stwierdzono nielegalne zatrudnienie mimo obowiązywania uproszczonych procedur. ZPP ostrzega, że dalsze usztywnienie przepisów — przy skali zatrudnienia Ukraińców przekraczającej 700 tysięcy osób — może pogłębić to zjawisko, uderzając zarówno w pracowników, jak i we wpływy budżetu państwa z podatków i składek.
Rząd przyjął projekt 20 stycznia 2026 roku, a pierwsze czytanie w Sejmie zaplanowano już na 22 stycznia — ZPP uznała to tempo za sprzeczne z zasadami rzetelnej pracy parlamentu. Ostatecznie ustawę podpisał już Prezydent.
Sporna jest przede wszystkim szybkość procedowania — rząd chciał przegłosować projekt w ciągu kilku dni od jego przyjęcia, podczas gdy ZPP i część organizacji pozarządowych domagały się dłuższego czasu na analizę skutków dla rynku pracy. Drugi spór dotyczy samego kierunku zmian: rząd dąży do zastąpienia uproszczonych zgłoszeń o pracy pełnymi zezwoleniami, argumentując to porządkowaniem systemu, podczas gdy pracodawcy ostrzegają, że sztywniejsze i droższe procedury mogą wypchnąć część zatrudnienia obywateli Ukrainy do szarej strefy.
To podsumowanie wygenerował model językowy na podstawie oficjalnych danych sejmowych. Ma ułatwić zrozumienie sprawy - nie zastępuje treści źródłowej. Liczby głosowań pochodzą wprost z rejestru Sejmu; interpretacje i oceny generuje AI i mogą zawierać uproszczenia.
Wygenerowano
2 lipca 2026 21:56
Komentarze do druku