Ładowanie
Druk sejmowy
Szybkie podsumowanie
Zmiana dotyczy dosłownie każdego, kto chodzi do lasu — na spacer, grzybobranie, rowerem czy na bieganie. Po wejściu w życie nowych przepisów ciężar odpowiedzialności za bezpieczeństwo wyraźnie przesuwa się z Lasów Państwowych na osobę odwiedzającą. Jeśli jesteś turystą lub grzybiarzem i podczas spaceru złamie się konar nad twoją głową — o ile przy wejściu do lasu stała tablica z ostrzeżeniem o ryzyku upadku drzew — dochodzenie odszkodowania od Lasów Państwowych stanie się bardzo trudne.
Etapy legislacyjne
Projekt wpłynął do Sejmu
Skierowano do I czytania w komisjach
Skierowanie
Powiązane
Dokument źródłowy
Pełny tekst druku oraz uzasadnienie dostępne w oryginalnych dokumentach Sejmu RP.
Projekt złożyli posłowie; wnioskodawczynią jest Daria Gosek-Popiołek. Motywacją jest usunięcie niepewności prawnej, która przez lata generowała kosztowne spory sądowe i odszkodowania dla Lasów Państwowych i parków narodowych za zdarzenia losowe.
Zmiana dotyczy dosłownie każdego, kto chodzi do lasu — na spacer, grzybobranie, rowerem czy na bieganie. Po wejściu w życie nowych przepisów ciężar odpowiedzialności za bezpieczeństwo wyraźnie przesuwa się z Lasów Państwowych na osobę odwiedzającą.
Jeśli jesteś turystą lub grzybiarzem i podczas spaceru złamie się konar nad twoją głową — o ile przy wejściu do lasu stała tablica z ostrzeżeniem o ryzyku upadku drzew — dochodzenie odszkodowania od Lasów Państwowych stanie się bardzo trudne. Dziś sądy takie odszkodowania przyznawały; po zmianie droga do nich będzie zamknięta.
Jeśli wejdziesz do parku narodowego na nieoznakowaną, nieudostępnioną ścieżkę i coś ci się przytrafi — park też nie będzie finansowo odpowiadał. Nie zmienia to swobodnego i bezpłatnego dostępu do lasów, ale nakłada na każdego odwiedzającego jasny obowiązek: wchodzisz do lasu — odpowiadasz za swoją ostrożność.
Dla przyrody zmiana może być korzystna: mniejsza presja na usuwanie martwego drewna i starych drzew cennych dla ekosystemu oznacza bogatsze lasy i szlaki.
Projekt nie był poddany konsultacjom społecznym. Jego jedyną podstawą ekspercką jest opinia Państwowej Rady Ochrony Przyrody (PROP) z lipca 2024 roku, której komisja ds. prawa ochrony przyrody wskazała na pilną potrzebę uregulowania zasad odpowiedzialności za wypadki w lasach i parkach narodowych. Rada podkreśliła, że obecna linia orzecznicza — obarczająca zarządców odpowiedzialnością za zdarzenia losowe — prowadzi do masowej wycinki drzew starych i martwych, cennych dla różnorodności biologicznej. Projekt uwzględnia główne postulaty PROP. Żadne inne instytucje — Biuro Analiz Sejmowych, Sąd Najwyższy ani Prokurator Generalny — nie złożyły opinii do tego projektu.
Zgodnie z danymi zawartymi w dokumencie, w latach 2019–2024 Lasy Państwowe wypłaciły blisko 6 milionów złotych odszkodowań za wypadki spowodowane upadającymi drzewami. Po zmianie przepisów koszty te powinny stopniowo maleć — wypadki wywołane siłami natury przy prawidłowym oznakowaniu nie będą już podstawą do skutecznego roszczenia o odszkodowanie.
Jedynym nowym wydatkiem dla Lasów Państwowych i parków narodowych będzie przygotowanie i utrzymanie tablic informacyjnych. Dokument ocenia ten koszt jako niewielki w porównaniu z dotychczasowymi wydatkami na obsługę sporów sądowych i wypłatę odszkodowań. Budżet państwa ani budżety gmin nie poniosą żadnych nowych obciążeń — wydatki pokryją Lasy Państwowe i parki ze środków własnych.
Dla środowiska naturalnego efekt może być pozytywny: mniejsza presja na usuwanie martwego drewna i starych drzew sprzyja różnorodności biologicznej i jest zgodna z wymogami prawa unijnego dotyczącego ochrony siedlisk i gatunków.
Projekt złożyli posłowie w Sejmie X kadencji i jest na wczesnym etapie prac parlamentarnych. Wcześniej nie istniały przepisy wprost regulujące tę kwestię — sądy opierały się na ogólnych przepisach o odpowiedzialności za stan lasu, co prowadziło do niekorzystnej dla zarządców linii orzeczniczej utrwalonej przez lata.
Projekt może budzić dyskusję, ponieważ wyraźnie przenosi ciężar odpowiedzialności za bezpieczeństwo z Lasów Państwowych na osoby odwiedzające las. Zwolennicy zmiany podkreślają, że obecny stan prawny zmuszał do masowej wycinki cennych ekologicznie drzew i generował wieloletnie procesy sądowe — w tym sprawy karne — przy zdarzeniach całkowicie losowych. Sceptycy mogą jednak pytać, czy przeciętny odwiedzający — rodzina z dziećmi, starsza osoba, turysta z zagranicy — jest w stanie realnie ocenić naturalne ryzyko w lesie nawet po przeczytaniu tablicy. Projekt nie był konsultowany publicznie, co może wzbudzać zastrzeżenia co do tego, czy głos zwykłych użytkowników lasów został uwzględniony.
Komentarze do druku