Ładowanie
Druk sejmowy
Szybkie podsumowanie
Jeśli regularnie chodzisz po lesie, zbierasz grzyby, jeździsz na rowerze leśnymi drogami albo odwiedzasz parki narodowe — ten projekt zmienia zasady gry. Dziś, gdy na kogoś w lesie spadnie gałąź lub drzewo, poszkodowany może pozwać Lasy Państwowe o odszkodowanie. Po zmianie przepisów — jeśli przy wejściu stały ostrzegawcze tablice — takie roszczenie będzie znacznie trudniejsze do wygrania.
Szybkie podsumowanie
Jeśli regularnie chodzisz po lesie, zbierasz grzyby, jeździsz na rowerze leśnymi drogami albo odwiedzasz parki narodowe — ten projekt zmienia zasady gry. Dziś, gdy na kogoś w lesie spadnie gałąź lub drzewo, poszkodowany może pozwać Lasy Państwowe o odszkodowanie. Po zmianie przepisów — jeśli przy wejściu stały ostrzegawcze tablice — takie roszczenie będzie znacznie trudniejsze do wygrania.
Projekt złożony przez grupę posłów chce zmienić prawo tak, żeby Lasy Państwowe i parki narodowe nie odpowiadały finansowo za wypadki spowodowane przez zjawiska przyrodnicze — na przykład gdy na spacerowicza spadnie gałąź albo przewróci się drzewo podczas wichury. Warunkiem byłoby spełnienie przez zarządcę obowiązku informowania odwiedzających o ryzykach. Projektodawcy chcą w ten sposób zatrzymać proceder „prewencyjnego" wycinania starych, martwych i dziuplastych drzew — cennych dla ekosystemu — których zarządcy pozbywają się ze strachu przed odszkodowaniami. Niniejszy dokument to opinia ekspertów Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu, którzy szczegółowo analizują skutki i słabości tej propozycji.
Projekt złożyli posłowie (projekt poselski), których reprezentuje posłanka Daria Gosek-Popiołek. Motywacja: wyeliminowanie presji skłaniającej leśników do wycinania cennych przyrodniczo drzew z powodu strachu przed odpowiedzialnością odszkodowawczą za losowe zdarzenia w lesie.
Jeśli regularnie chodzisz po lesie, zbierasz grzyby, jeździsz na rowerze leśnymi drogami albo odwiedzasz parki narodowe — ten projekt zmienia zasady gry. Dziś, gdy na kogoś w lesie spadnie gałąź lub drzewo, poszkodowany może pozwać Lasy Państwowe o odszkodowanie. Po zmianie przepisów — jeśli przy wejściu stały ostrzegawcze tablice — takie roszczenie będzie znacznie trudniejsze do wygrania.
Jeśli jesteś rodzicem zabierającym dzieci na grzybobranie albo starszą osobą spacerującą po leśnych ścieżkach — projekt formalnie przerzuca na ciebie odpowiedzialność za ocenę ryzyka wchodzenia w głąb lasu. Lasy Państwowe zarządzają 7,144 mln hektarów lasów, z których korzysta większość społeczeństwa — projekt dotyczy więc potencjalnie każdego, kto odwiedza polskie lasy. Dostęp do lasu pozostaje bezpłatny i ogólnodostępny, ale eksperci ostrzegają, że obowiązkowe tablice ostrzegawcze mogą zniechęcić część osób do odwiedzania lasów i parków narodowych.
Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu — autor tej opinii — wskazuje na poważne wątpliwości konstytucyjne: projekt może naruszać prawo obywateli do ochrony życia i zdrowia, a dwa kluczowe przepisy projektu są ze sobą sprzeczne — jeden uzależnia zwolnienie z odpowiedzialności od wywiązania się przez zarządcę z obowiązku informacyjnego, a drugi zdaje się wprowadzać to zwolnienie bezwarunkowo. Eksperci rekomendują przeprowadzenie pogłębionej analizy zgodności z Konstytucją przed dalszymi pracami nad projektem.
Dyrektor Generalny Lasów Państwowych w piśmie do Biura ocenił, że obowiązek oznakowania każdego wejścia do lasu jest fizycznie niemożliwy do wykonania — lasy graniczą z tysiącami posesji i są przecięte gęstą siecią dróg. Wystarczy jedno nieoznakowane „dzikie wejście" (ścieżka wydeptana przez sąsiadów), by sąd zakwestionował dopełnienie obowiązku informacyjnego, a cały mechanizm zwolnienia z odpowiedzialności przestał działać.
Państwowa Rada Ochrony Przyrody w opinii z lipca 2024 roku, do której odwołują się wnioskodawcy, wskazała, że sądy słusznie wymagają szczególnego nadzoru nad drzewostanem w miejscach o wzmożonym ruchu turystycznym — co sugeruje, że pełne zwolnienie zarządcy z odpowiedzialności może być zbyt daleko idące. W konsultacjach społecznych wzięło udział 108 osób: 62% poparło potrzebę uchwalenia ustawy, 55% zaakceptowało proponowane rozwiązania, ale pojawiły się też głosy, że tablice ostrzegawcze „przestraszą" odwiedzających oraz że Lasy Państwowe „umyją ręce" od bezpieczeństwa.
Według szacunków Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych wdrożenie projektu wymagałoby ustawienia około 42 900 tablic informacyjnych (po 100 dla każdego z 429 nadleśnictw), co jednorazowo kosztowałoby od 21,5 mln zł do 43 mln zł. Regionalne dyrekcje Lasów Państwowych szacują zapotrzebowanie nawet na 70–75 tysięcy tablic przy koszcie około 40 mln zł. Dla porównania — łączne odszkodowania za upadłe drzewa w latach 2021–2025 wyniosły 7–8 mln zł. Biuro Ekspertyz zwraca uwagę, że koszty oznakowania będą w ujęciu jednorazowym kilkukrotnie wyższe niż oszczędności z tytułu uniknięcia odszkodowań — wbrew twierdzeniu wnioskodawców o „nieporównywalnie niższych" nakładach.
Lasy Państwowe osiągnęły w 2024 roku zysk brutto 856,5 mln zł — koszty tablic stanowiłyby 2,5–5% tego zysku i zostałyby pokryte ze środków własnych. Parki narodowe są finansowo słabsze (środki z budżetu państwa ledwo pokrywają wynagrodzenia pracowników) i będą musiały szukać dodatkowych źródeł finansowania oznakowania. Projekt może natomiast ograniczyć koszty obsługi postępowań sądowych (37 takich postępowań Lasy Państwowe prowadziły w latach 2021–2025). Dla ekosystemu projekt przynosi potencjalny zysk: zarządcy lasów byliby skłonni zostawiać więcej martwych, starych i dziuplastych drzew ważnych dla różnorodności biologicznej, zamiast je wycinać z ostrożności.
Projekt poselski złożony przez grupę posłów reprezentowanych przez posłankę Darię Gosek-Popiołek, zarejestrowany jako RPW/4124/2025, w chwili sporządzenia tej opinii (26 stycznia 2026 r.) nie otrzymał jeszcze numeru druku sejmowego — jest na wstępnym etapie prac, przed pierwszym czytaniem w Sejmie.
Zwolennicy projektu przekonują, że obecna praktyka sądowa tworzy absurdalną sytuację: leśnicy wolą wyciąć stare, cenne przyrodniczo drzewo niż ryzykować odszkodowanie, gdy przewróci się w czasie burzy. We wszystkich przeanalizowanych krajach europejskich (Austria, Czechy, Finlandia, Niemcy, Szwecja) użytkownik lasu wchodzi na własne ryzyko i odpowiada za własne bezpieczeństwo — Polska jest na tym tle wyjątkiem.
Krytycy — w tym eksperci Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji oraz sam Dyrektor Generalny Lasów Państwowych — wskazują, że projekt jest prawnie wadliwy: zawiera wewnętrzną sprzeczność między dwoma przepisami, może naruszać Konstytucję (zbyt daleko idące ograniczenie prawa do ochrony życia i zdrowia) i nakłada niemożliwy do spełnienia obowiązek oznakowania wszystkich wejść do lasu. Część uczestników konsultacji społecznych obawiała się, że tablice ostrzegawcze zniechęcą Polaków do korzystania z lasów i parków oraz że Lasy Państwowe skorzystają ze zwolnienia z odpowiedzialności, ograniczając przy tym prace pielęgnacyjne.
To podsumowanie wygenerował model językowy na podstawie oficjalnych danych sejmowych. Ma ułatwić zrozumienie sprawy - nie zastępuje treści źródłowej. Liczby głosowań pochodzą wprost z rejestru Sejmu; interpretacje i oceny generuje AI i mogą zawierać uproszczenia.
Wygenerowano
28 czerwca 2026 00:40
Etapy legislacyjne
Projekt wpłynął do Sejmu
Skierowano do I czytania w komisjach
Skierowanie
Powiązane
Dokument źródłowy
Pełny tekst druku oraz uzasadnienie dostępne w oryginalnych dokumentach Sejmu RP.
Komentarze do druku