Ładowanie
Druk sejmowy
Szybkie podsumowanie
Zmiana najbardziej dotknie osoby tworzące treści w internecie — youtuberów, streamerów i twórców na platformach wideo — bo to ich działalność może zostać uznana za patostreaming. Jeśli prowadzisz kanał i pokażesz na nim nagranie prawdziwej przemocy albo znęcania się nad zwierzęciem, ryzykujesz odpowiedzialność karną, nawet jeśli sam nie jesteś sprawcą przestępstwa, a tylko je rozpowszechniasz.
Etapy legislacyjne
Projekt wpłynął do Sejmu
Skierowano do I czytania na posiedzeniu Sejmu
Skierowanie
I czytanie na posiedzeniu Sejmu
Skierowanie
Praca w komisjach po I czytaniu
Sprawozdanie podkomisji
Sprawozdanie komisji
II czytanie na posiedzeniu Sejmu
skierowano ponownie do komisji w celu przedstawienia sprawozdania
Skierowanie
Praca w komisjach po II czytaniu
Sprawozdanie komisji
III czytanie na posiedzeniu Sejmu
uchwalono
Głosowanie
Stanowisko Senatu
Ustawę przekazano Prezydentowi do podpisu
Uchwalono
Powiązane
Dokument źródłowy
Pełny tekst druku oraz uzasadnienie dostępne w oryginalnych dokumentach Sejmu RP.
Projekt złożyła grupa posłów (projekt poselski), a nie rząd. Wpłynął do Sejmu 29 stycznia 2026 roku. To już druga w krótkim czasie próba wprowadzenia takiego przepisu — podobny projekt zgłoszono już w lipcu 2025 roku i do dziś nie zakończono nad nim prac.
Zmiana najbardziej dotknie osoby tworzące treści w internecie — youtuberów, streamerów i twórców na platformach wideo — bo to ich działalność może zostać uznana za patostreaming. Jeśli prowadzisz kanał i pokażesz na nim nagranie prawdziwej przemocy albo znęcania się nad zwierzęciem, ryzykujesz odpowiedzialność karną, nawet jeśli sam nie jesteś sprawcą przestępstwa, a tylko je rozpowszechniasz. Rodzice dzieci korzystających z internetu mogą liczyć na to, że tego typu patologiczne treści będą rzadziej się pojawiać, bo groźba kary ma zniechęcać do ich publikowania. Jeśli jesteś ofiarą przestępstwa, które ktoś nagrał i udostępnił bez twojej zgody, przepis daje dodatkowe narzędzie prawne przeciwko osobie rozpowszechniającej takie nagranie — niezależnie od odpowiedzialności samego sprawcy przestępstwa.
Do druku dołączono opinię Sądu Najwyższego i jest ona krytyczna. Sąd Najwyższy uważa, że projekt wymaga dalszych prac ustawodawczych. Zarzuca autorom, że nie sprawdzili, czy podobnego efektu nie da się osiągnąć już obowiązującymi przepisami — na przykład dotyczącymi znieważenia, nękania czy naruszenia nietykalności cielesnej — ani przepisami spoza Kodeksu karnego, w tym tymi chroniącymi małoletnich przed szkodliwymi treściami w internecie. Sąd Najwyższy wskazuje też, że uzasadnienie projektu nie zawiera żadnych danych statystycznych ani dowodów na to, że dotychczasowe prawo jest niewystarczające, a proponowana kara może naruszać konstytucyjną zasadę proporcjonalności kar oraz zasadę jasności przepisu karnego, bo część zapisów jest sformułowana niejednoznacznie.
Dokument nie zawiera odrębnej Oceny Skutków Regulacji (OSR) z konkretnymi liczbami — Sąd Najwyższy wprost krytykuje to, że uzasadnienie projektu nie podaje żadnych danych statystycznych ani szacunków skali zjawiska patostreamingu, które potwierdzałyby potrzebę aż tak surowej kary. W praktyce oznacza to, że twórcy internetowi zyskają nowy, dodatkowy powód do odpowiedzialności karnej za publikowanie określonych nagrań, sądy będą musiały rozstrzygać sprawy na podstawie niejasno sformułowanego przepisu, a organy ścigania — prowadzić nowe postępowania. Sąd Najwyższy ostrzega, że w obecnym kształcie przepis może zostać zakwestionowany jako niezgodny z konstytucyjną zasadą proporcjonalności kar.
To opinia przygotowana na wczesnym etapie prac nad projektem, zanim trafił on do szczegółowego rozpatrzenia przez komisję sejmową. Podobny przepis czeka już od lipca 2025 roku w innym, wciąż nierozpatrzonym projekcie poselskim.
Autorzy projektu przekonują, że sama groźba surowej kary zniechęci do tworzenia i rozpowszechniania patologicznych nagrań oraz wyśle jasny sygnał, że państwo nie akceptuje takich treści w internecie. Sąd Najwyższy odpowiada, że taki argument to za mało, by uzasadnić nowy przepis karny — brakuje dowodów, że łagodniejsze środki, na przykład kary administracyjne czy już istniejące przepisy, są niewystarczające, a sam przepis jest napisany na tyle nieprecyzyjnie, że może budzić wątpliwości co do zgodności z konstytucją.
To podsumowanie wygenerował model językowy na podstawie oficjalnych danych sejmowych. Ma ułatwić zrozumienie sprawy - nie zastępuje treści źródłowej. Liczby głosowań pochodzą wprost z rejestru Sejmu; interpretacje i oceny generuje AI i mogą zawierać uproszczenia.
Wygenerowano
4 lipca 2026 17:55
Komentarze do druku