Szybkie podsumowanie
Jeśli masz wyższe wykształcenie i pracujesz w urzędzie, albo jesteś nauczycielem mianowanym lub dyplomowanym - możesz zgłosić się do wójta jako kandydat na sekretarza komisji wyborczej i zarobić dodatkową dietę za pracę w dniu wyborów. Jeśli po prostu idziesz głosować, zmiana ma znaczenie pośrednie: w twoim lokalu wyborczym głosy mają być liczone dokładniej, a protokoły z wynikami mniej podatne na błędy, które po wyborach prezydenckich w 2025 roku prowadziły do skarg składanych do Sądu Najwyższego (SN).
Posłowie głosowali nad całością projektu zmiany kodeksu wyborczego, który wprowadza nową funkcję - sekretarza obwodowej komisji wyborczej. To osoba z wyższym wykształceniem, pracująca w administracji publicznej, albo nauczyciel mianowany lub dyplomowany, która w dniu wyborów ma pomagać liczyć głosy i wypełniać protokoły w lokalu wyborczym. Zmiana ma być odpowiedzią na falę skarg zgłaszanych do Sądu Najwyższego (SN) po wyborach prezydenckich w 2025 roku, gdy błędy w liczeniu głosów i protokołach budziły wątpliwości wyborców.
- W każdej obwodowej komisji wyborczej pojawi się nowa funkcja - sekretarz komisji, dodatkowa i przeszkolona osoba pomagająca liczyć głosy.
- Sekretarzem może zostać osoba z wyższym wykształceniem zatrudniona w administracji publicznej, albo nauczyciel mianowany lub dyplomowany.
- Kandydatów na sekretarzy zgłasza się bezpośrednio do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
- Za pracę w dniu wyborów sekretarz dostanie dodatkową dietę.
- Celem zmiany jest dokładniejsze liczenie głosów i mniej błędów w protokołach z wyborów.
Projekt złożyła grupa posłów. Z uzasadnienia wynika, że chcieli ograniczyć błędy przy liczeniu głosów po fali protestów wyborczych zgłaszanych do Sądu Najwyższego (SN) po wyborach prezydenckich w 2025 roku.
Jeśli masz wyższe wykształcenie i pracujesz w urzędzie, albo jesteś nauczycielem mianowanym lub dyplomowanym - możesz zgłosić się do wójta jako kandydat na sekretarza komisji wyborczej i zarobić dodatkową dietę za pracę w dniu wyborów. Jeśli po prostu idziesz głosować, zmiana ma znaczenie pośrednie: w twoim lokalu wyborczym głosy mają być liczone dokładniej, a protokoły z wynikami mniej podatne na błędy, które po wyborach prezydenckich w 2025 roku prowadziły do skarg składanych do Sądu Najwyższego (SN). Dokument nie podaje, ilu dokładnie sekretarzy zostanie powołanych w całym kraju.
Za całością ustawy głosowało 232 posłów, przeciw 178, a 23 wstrzymało się. Kluby koalicji rządzącej głosowały niemal jednolicie za: KO - 153 za, Polska2050 - 13 za, PSL-TD - 28 za, Centrum - 14 za, Lewica - 20 za, w żadnym z tych klubów nie było głosu przeciw. Opozycja głosowała przeciw: PiS - 138 przeciw (0 za), RozwojPlus - 36 przeciw (0 za). Konfederacja (13 głosów) i Konfederacja KP (3 głosy) w całości wstrzymały się, a mały klub Demokracja podzielił się na 2 głosy przeciw i 2 wstrzymujące się.
Dokument nie zawiera Oceny Skutków Regulacji (OSR), więc nie da się podać dokładnych kosztów wdrożenia zmiany. Z treści projektu wynika, że gminy będą musiały zorganizować nabór i przeszkolenie nowych sekretarzy komisji wyborczych przed kolejnymi wyborami, a budżet państwa poniesie koszt dodatkowych diet wypłacanych tym osobom w dniu głosowania. Dla wyborców efektem ma być mniej błędów w protokołach wyborczych i mniejsza liczba skarg składanych po wyborach do Sądu Najwyższego (SN).
To było III czytanie i głosowanie nad całością ustawy. Wcześniej, w II czytaniu, projekt odesłano ponownie do komisji. Po tym głosowaniu ustawa trafiła do Senatu, a potem do Prezydenta.
Głosowanie było mocno podzielone: kluby koalicji rządzącej (KO, Polska2050, PSL-TD, Centrum, Lewica) poparły zmianę niemal jednogłośnie, a największe kluby opozycyjne - PiS i RozwojPlus - zagłosowały w całości przeciw. W kontekście brak zapisu debaty, więc nie da się przytoczyć konkretnych argumentów stron, ale tak wyraźny podział wzdłuż linii koalicja-opozycja przy zmianie kodeksu wyborczego zwykle wynika ze sporu o to, kto i jak ma nadzorować liczenie głosów w lokalach wyborczych.
Konfederacja i Konfederacja KP zagłosowały w całości wstrzymująco (odpowiednio 13 i 3 głosy) - żaden poseł tych klubów nie poparł ani nie odrzucił projektu. Mały klub Demokracja był podzielony: 2 głosy przeciw i 2 wstrzymujące się, bez żadnego głosu za. Pozostałe kluby głosowały jednolicie, odzwierciedlając wyraźny podział na koalicję rządzącą (za) i główną opozycję (przeciw).
Komentarze do głosowania