Przejdź do głównej treści
Aktualności

Fałszywy 'uzdrowiciel' zapłaci nawet milion złotych - Sejm przyjął ustawę w niespełna cztery minuty głosowań

Redakcja LexSum

Jeśli szukasz w internecie sposobu na leczenie boreliozy, nowotworu czy niepłodności, ustawa przyjęta 3 lipca 2026 r. ma cię chronić przed fałszywymi poradami zdrowotnymi - a tym, którzy rozpowszechniają je dla zysku, grozi teraz kara do miliona złotych.

Znachorzy i dezinformacja w sieci

Rządowy projekt zmiany ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, opisany w druku nr 2598, powstał, by dać Rzecznikowi Praw Pacjenta realne narzędzia przeciwko dwóm zjawiskom: leczeniu przez osoby bez wykształcenia medycznego, które zagraża zdrowiu lub życiu pacjenta, oraz rozpowszechnianiu w internecie fałszywych informacji o chorobach i sposobach leczenia w celu zarobku. Autorzy projektu powołują się na rekomendacje resortowego zespołu do spraw recept, powołanego przez Ministra Zdrowia, który postulował danie Rzecznikowi możliwości karania placówek i osób łamiących zbiorowe prawa pacjentów - przepisy w tym zakresie nie zmieniały się od ponad 15 lat.

Co dokładnie się zmienia

  • Kara pieniężna do 1 000 000 złotych za praktyki pseudomedyczne - czyli leczenie bez uprawnień, gdy stwarza to ryzyko dla zdrowia lub życia i służy zarobkowi.
  • Dodatkowa kara do dwudziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia dla osoby kierującej taką działalnością.
  • Jawny, publiczny rejestr osób i firm szerzących dezinformację medyczną - świadomie fałszywe informacje o leczeniu poważnych chorób.
  • Obowiązek dla dostawców internetu: na żądanie Rzecznika w ciągu 7 dni muszą przekierować stronę wpisaną do rejestru na stronę z ostrzeżeniem.
  • Prawo Rzecznika do publikowania w całości swoich decyzji o naruszeniach na stronie internetowej urzędu.

Sąd Najwyższy bez zastrzeżeń

Zanim projekt trafił pod obrady, Kancelaria Sejmu 22 maja 2026 r. poprosiła o opinię Sąd Najwyższy - druk nr 2598-001. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, w piśmie podpisanym przez sędziego Zbigniewa Kapińskiego 15 czerwca 2026 r., poinformował Sejm, że nie zgłasza do projektu żadnych uwag ani zastrzeżeń. To sygnał, że sądy nie widziały w propozycji przeszkód prawnych dotyczących swojej właściwości - nie oznacza to jednak poparcia dla treści projektu, a jedynie brak obiekcji formalnych.

Siedem głosowań w niespełna cztery minuty

3 lipca 2026 r., na 61. posiedzeniu Sejmu, posłowie przegłosowali całą sprawę - od wniosku o odrzucenie projektu po przyjęcie ustawy - w siedmiu kolejnych głosowaniach zajmujących niespełna cztery minuty, między 9:51 a 9:55. Najpierw odrzucili wniosek o odrzucenie projektu w całości: 28 posłów chciało zakończyć prace nad ustawą, ale aż 396 było przeciw. Zanim doszło do głosowania końcowego, Sejm odrzucił kolejno wszystkie zgłoszone poprawki: poprawkę nr 1 (6 głosów za, 278 przeciw), poprawkę nr 2 (11 za, 256 przeciw), poprawkę nr 3 (23 za, 244 przeciw), poprawki nr 4 oraz 6-8 łącznie (22 za, 238 przeciw) i wreszcie poprawkę nr 5 (23 za, 238 przeciw). Żadna z nich nie zmieniła ostatecznego kształtu ustawy zaproponowanego przez Komisję Zdrowia w sprawozdaniu (druk nr 2756).

232 głosy za i rozłam w PiS

Całość projektu Sejm przyjął stosunkiem 232 głosów za, przy 34 przeciw i aż 162 wstrzymujących się. Kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Razem i Centrum głosowały w komplecie za, a Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej - w komplecie przeciw. Najbardziej zaskoczył klub Prawo i Sprawiedliwość: zamiast głosować przeciw, aż 160 jego posłów wstrzymało się od głosu, a tylko 7 było przeciw - nikt z klubu nie poparł ustawy wprost. Rozłam widać też w mniejszych klubach koalicji: w PSL-Trzecia Droga 27 posłów głosowało za, ale 5 - przeciw, a w Polsce 2050 9 posłów poparło ustawę, 1 był przeciw.

Kara do 1 000 000 złotych dla osób oferujących niesprawdzone naukowo metody leczenia poważnych chorób - taka jest maksymalna sankcja finansowa przewidziana w nowych przepisach.

Ustawa w drodze do Senatu

Ustawa wejdzie w życie po 3 miesiącach od ogłoszenia, a sprawy wszczęte przed Rzecznikiem wcześniej zakończą się według dotychczasowych zasad. W mediach projekt bywa nazywany potocznie 'lex szarlatan' - jak pisał portal tvn24.pl, senacka komisja poparła już wcześniejszą wersję przepisów dotyczącą kar dla placówek łamiących zbiorowe prawa pacjentów. Teraz, po przyjęciu przez Sejm całości nowelizacji, projekt trafia do Senatu - dopiero po jego akceptacji i podpisie prezydenta nowe uprawnienia Rzecznika Praw Pacjenta i kary dla osób szerzących dezinformację zdrowotną staną się obowiązującym prawem.

Artykuł wygenerowany przez AI, zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję

Komentarze

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie