238 posłów zagłosowało za tym, by Zbigniew Ziobro mógł odpowiadać przed sądem karnym - różnica głosów wyniosła zaledwie 40. Co ważne: wniosek o uchylenie immunitetu nie wyszedł z prokuratury, lecz od prywatnego oskarżyciela, co samo w sobie jest w polskim Sejmie rzadkością.
Po co w ogóle jest immunitet poselski?
Immunitet poselski to nie tarcza przed odpowiedzialnością, tylko zabezpieczenie procesowe. Ma chronić posła przed tym, by prokurator, urzędnik czy polityczny rywal mógł go zastraszyć groźbą zarzutów karnych i w ten sposób uciszyć niewygodny głos - zwłaszcza głos krytykujący rząd czy partię rządzącą. W zamian za tę ochronę poseł musi się liczyć z tym, że jeśli Sejm zgodzi się na uchylenie immunitetu, trafia przed sąd na takich samych zasadach jak każdy inny obywatel. Uchylić immunitet może wyłącznie sam Sejm, w głosowaniu.
Wniosek nie od prokuratury, a od prywatnego oskarżyciela
Sprawa, którą Sejm rozpatrywał 19 czerwca 2026 roku, miała nietypowy początek. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Zbigniewa Ziobry do odpowiedzialności karnej złożył oskarżyciel prywatny Dariusz Korneluk, reprezentowany przez adwokata Janusza Kaczmarka. Dokument wpłynął do Izby 30 marca 2026 roku jako druk nr 2657. Po rozpatrzeniu przez komisję sejmową trafił pod głosowanie w trzecim dniu 60. posiedzenia Sejmu X kadencji - jako głosowanie nr 64 tego dnia.
Wynik głosowania
Za uchyleniem immunitetu Zbigniewowi Ziobrze zagłosowało 238 posłów, przeciw było 198, nikt nie wstrzymał się od głosu. Łącznie zagłosowało 436 posłów, a 24 nie wzięło udziału w głosowaniu. Wniosek przeszedł.
Granica między ochroną a bezkarnością
Debaty o immunitecie zawsze wracają do tego samego dylematu: gdzie kończy się ochrona posła przed politycznym odwetem, a zaczyna faktyczna bezkarność. Immunitet powstał po to, by poseł opozycji mógł krytykować premiera, ministrów czy własną partię rządzącą bez obawy, że nazajutrz usłyszy zarzuty karne wykorzystane jako narzędzie rozprawienia się z niewygodnym politykiem. Ta konkretna sprawa jest o tyle nietypowa, że inicjatywa nie wyszła od władzy wykonawczej ani prokuratury, lecz od obywatela korzystającego z drogi sądowej jako oskarżyciel prywatny - co pokazuje, że mechanizm uchylania immunitetu może zadziałać niezależnie od tego, kto akurat rządzi.
Co daje immunitet i jakie niesie obowiązki
Ochrona przed zatrzymaniem i aresztowaniem bez zgody Sejmu (poza ujęciem na gorącym uczynku); ochrona przed odpowiedzialnością karną za czyny popełnione w okresie sprawowania mandatu, dopóki Izba nie zgodzi się na jej uchylenie; obowiązek poddania się zwykłemu postępowaniu karnemu, gdy Sejm immunitet uchyli - tak jak stało się 19 czerwca 2026 roku; immunitet nie chroni przed odpowiedzialnością polityczną ani przed krytyką publiczną.
Co dalej
Uchylenie immunitetu nie jest wyrokiem - otwiera jedynie drogę do postępowania karnego, w którym Zbigniew Ziobro, jak każdy oskarżony, będzie mógł się bronić przed sądem. Wynik 238 do 198, bez ani jednego głosu wstrzymującego się, pokazuje wyraźny, choć niemiażdżący podział w Izbie - przy 24 nieobecnych różnica 40 głosów mogła jeszcze się zmienić, gdyby frekwencja była pełna.
Komentarze