Każdy litr benzyny sprzedawany w Polsce ma mieć swoją rezerwę na czarną godzinę - to ustawowy obowiązek firm paliwowych. Poseł Maciej Małecki pyta ministra energii, ile firm dostało zwolnienie z tego obowiązku z powodu braku miejsca w magazynach - i wciąż czeka na odpowiedź.
Zapasy na czarną godzinę - i luka w systemie
Firmy sprzedające w Polsce ropę naftową i paliwa ciekłe mają obowiązek trzymania tak zwanych zapasów obowiązkowych. To rezerwa na wypadek, gdyby nagle zabrakło dostaw - wojny, sankcji czy awarii rafinerii. Branża paliwowa od dłuższego czasu sygnalizuje jednak kłopot: w kraju brakuje fizycznego miejsca, żeby te zapasy przechować. Co się dzieje, gdy firma nie ma gdzie zmagazynować wymaganej ilości ropy lub paliwa? Może dostać od ministra energii zwolnienie z obowiązku. Właśnie o skalę takich zwolnień pyta w interpelacji nr 18270 poseł Maciej Małecki z klubu PiS.
Jak wynika z ustaleń Business Insidera opartych na danych Centrum Informacyjnego Rządu, za tworzenie i utrzymywanie zapasów obowiązkowych ropy naftowej i paliw odpowiadało w Polsce 118 producentów i handlowców. Same rezerwy nie leżą w magazynach państwa - są przechowywane w zbiornikach firm, w tym państwowego PERN, który dysponuje 23 bazami magazynowymi o łącznej pojemności ponad 4,1 mln metrów sześciennych na ropę naftową i ponad 2,4 mln metrów sześciennych na paliwa. To pokazuje skalę systemu, w który wpisuje się pytanie posła.
O co dokładnie pyta poseł
- Ile podmiotów zwróciło się od stycznia 2024 do czerwca 2026 o zwolnienie z obowiązku tworzenia zapasów paliw ciekłych i ropy naftowej z powodu braku pojemności magazynowej w kraju
- Jakie to konkretnie podmioty
- Jaka ilość zapasów obowiązkowych została objęta zwolnieniami osobno za 2024 rok, 2025 rok i pierwszą połowę 2026 roku
- Które firmy takie zwolnienia otrzymały w poszczególnych latach
Poseł pyta wprost
"W związku z nasilającymi się sygnałami artykułowanymi przez branżę paliwową dotyczącą niewystarczających pojemności magazynowych na ropę naftową i paliwa ciekłe, zwracam się z pytaniem" - napisał w interpelacji poseł Maciej Małecki (PiS).
12 dni ciszy
Teraz kolejka po stronie ministra energii
Zgodnie z procedurą to minister energii musi teraz przygotować pisemną odpowiedź i przesłać ją do Sejmu. Jak dotąd wynika z rejestru interpelacji, odpowiedzi nie ma. Gdy resort odpowie, dokument trafi do jawnego rejestru przy interpelacji nr 18270 - dopiero wtedy poznamy nazwy firm i skalę zwolnień, o które pyta poseł Małecki.

Komentarze