Jeśli latem odwiedzasz park narodowy albo mieszkasz blisko obszaru Natura 2000, rząd szykuje dla tych miejsc dodatkowe pieniądze - kosztem Lasów Państwowych. Rządowy projekt każe nadleśnictwom co kwartał oddawać 2% przychodów ze sprzedaży drewna na Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, z którego mają być dofinansowywane parki narodowe, parki krajobrazowe i obszary chronione.
Skąd pomysł na nową daninę dla przyrody
Za projektem stoi rząd - Rada Ministrów skierowała go do Sejmu jako druk nr 2823. Powód jest prosty: parkom narodowym i krajobrazowym od lat brakuje pieniędzy, zwłaszcza na wkład własny potrzebny do odebrania dostępnych dotacji unijnych. Projekt zmienia dwie ustawy naraz - o lasach oraz Prawo ochrony środowiska - i wprowadza dla Lasów Państwowych nowy, stały obowiązek finansowy. Jak zaznaczono w dokumentacji, podobny mechanizm obowiązkowych wpłat z Lasów Państwowych już wcześniej działał w ustawie o lasach, tyle że na inny cel - drogi. Samo rozwiązanie prawne nie jest więc w polskim systemie zupełnie nowe.
Co dokładnie zmienia projekt
- Nadleśnictwa będą co kwartał wpłacać 2% przychodów ze sprzedaży drewna na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
- Termin wpłaty to 30. dzień pierwszego miesiąca po zakończeniu danego kwartału.
- Pierwsza wpłata nastąpi za kwartał następujący po tym, w którym ustawa zacznie obowiązywać.
- Pieniądze mają iść głównie na dofinansowanie parków narodowych, a za pośrednictwem samorządów wojewódzkich - także parków krajobrazowych oraz zadań Generalnego i regionalnych dyrektorów ochrony środowiska.
- Nie wolno ich wydać na komercyjne wykorzystanie drewna.
Limit wydatków na dekadę
Co to oznacza dla zwykłego czytelnika
Zwykłego obywatela ta zmiana nie dotknie w portfelu - pieniądze nie pochodzą z podatków, tylko z zysków Lasów Państwowych ze sprzedaży drewna. Efekty mogą być za to widoczne w terenie: więcej pieniędzy na ścieżki edukacyjne, ochronę gatunków czy wykup prywatnych działek leżących w granicach parku. Kto pracuje w nadleśnictwie albo w branży drzewnej, zobaczy, że część zarobionych pieniędzy trafi na inny cel niż dotychczas. Kto zarządza parkiem krajobrazowym w imieniu samorządu wojewódzkiego, zyskuje nowe, stałe źródło dofinansowania zadań ochronnych.
Czy Lasy Państwowe to udźwigną
Autorzy projektu argumentują, że dla Lasów Państwowych - które w 2024 r. wypracowały 764 mln zł zysku netto - nowy obowiązek nie zagrozi stabilności finansowej ani zasadzie samofinansowania instytucji. Gdyby jednak konkretne nadleśnictwo popadło w kłopoty przez te wpłaty, będzie mogło liczyć na wyrównanie z odrębnego funduszu leśnego - mechanizmu, który od lat wspiera deficytowe nadleśnictwa.
Krytycy mówią o kolejnym haraczu
Pomysł od razu wywołał spór w mediach. Portale zbliżone do środowisk leśnych nazwały nowy obowiązek kolejnym „haraczem” na Lasy Państwowe, argumentując, że narusza zasadę samofinansowania instytucji i uszczupli środki, które mogłyby trafić na inwestycje w nadleśnictwach. Z drugiej strony organizacje zajmujące się ochroną przyrody od lat domagają się, by Lasy Państwowe przekazywały więcej pieniędzy na parki narodowe i obszary cennych przyrodniczo terenów. Do samego druku nie dołączono jednak żadnych opinii zewnętrznych instytucji ani wyników konsultacji społecznych - w dokumentacji zaznaczono tylko, że projekt był udostępniony publicznie w Biuletynie Informacji Publicznej i serwisie Rządowego Procesu Legislacyjnego, a żadna zainteresowana strona nie zgłosiła uwag.
Teraz komisje sejmowe
Rządowy projekt trafił do Sejmu 17 lipca 2026 r., a 23 lipca 2026 r. skierowano go do prac w komisjach - to obecny etap procesu legislacyjnego. Termin pierwszego czytania i nazwa komisji wiodącej nie są jeszcze znane.

Komentarze