Rolnik ubiegający się o wykup zalanej przez powódź ziemi będzie miał jasność, od którego dokładnie etapu liczy się czternaście dni na wypłatę pieniędzy - tę wątpliwość usunęła poprawka, którą Sejm przyjął 31 lipca 2026 r. razem z całą ustawą, głosami 418 do 0.
Cztery miejsca w ustawie, jedna wątpliwość
Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska zgłosił poprawkę w drugim czytaniu 29 lipca 2026 r. - koryguje ona odesłania do przepisu w czterech miejscach ustawy, między innymi w zasadach finansowania prac scaleniowych i w terminach. Sejm tego samego dnia ponownie skierował projekt do komisji, która rozpatrzyła poprawkę dzień później, 30 lipca, i jednogłośnie zarekomendowała jej przyjęcie w dodatkowym sprawozdaniu (druk nr 2787-A). Sprawozdawcą został poseł Marek Jan Chmielewski - ten sam, który wcześniej referował całą ustawę i był jej współautorem.
Do którego etapu procedury odnoszą się przepisy o wycenie
W praktyce chodziło o jeden zapis w przepisie o wykupie zalanych gruntów przez państwo. Zasady wyceny ziemi, przejęcia jej na własność Skarbu Państwa oraz czternastodniowy termin wypłaty pieniędzy rolnikowi, liczony od decyzji, miały dotyczyć wyłącznie samej decyzji o wykupie - a nie całego, szerszego przepisu, który obejmuje też wcześniejszy etap: poinformowanie rolnika o możliwości złożenia wniosku. Bez poprawki urzędy mogłyby spierać się, od którego momentu liczyć te terminy. Komisja zaznaczyła w sprawozdaniu, że zmiana nie wiąże się z nowymi kosztami - wykup nadal ma być finansowany z rezerwy celowej państwa na usuwanie skutków klęsk żywiołowych.
Dlaczego państwo w ogóle wykupuje zalaną ziemię
"Musicie się państwo chyba też zgodzić z tym, że nie powinniśmy wydawać publicznych pieniędzy na tereny, które mogą być zagrożone powodzią. Stąd to pojęcie 10-procentowego zagrożenia powodzią. Chodzi o to, że te tereny powinny być po prostu wykupione, zamienione, taki jest sens tej pracy" - mówił 29 lipca 2026 r. poseł sprawozdawca Marek Jan Chmielewski (KP KO), przedstawiając projekt w drugim czytaniu.
Wynik głosowań z 31 lipca
- Poprawka doprecyzowująca odesłania (głosowanie nr 26): 417 głosów za, 1 przeciw, 19 wstrzymujących się
- Całość ustawy (głosowanie nr 27): 418 głosów za, 0 przeciw, 18 wstrzymujących się
- Jedynym klubem, który nie poparł poprawki jednoznacznie, była Konfederacja - 13 posłów wstrzymało się, a tylko 1 zagłosował za
Co to znaczy dla rolnika z zalanym polem
Ustawa, którą domyka ta poprawka, dotyczy przede wszystkim województw dolnośląskiego, lubuskiego, opolskiego i śląskiego - najmocniej dotkniętych powodzią z września 2024 roku. Rolnik, którego grunt stracił wartość użytkową, może wystąpić o zamianę ziemi na inną, należącą do państwa, w ramach scalania, a gdy to niemożliwe - o wykup przez Skarb Państwa z wyceną powiększoną o 20 procent ponad ustaloną wartość. Na złożenie wniosku poszkodowani powodzią z 2024 roku mają sześć miesięcy - ale licząc nie od dnia powodzi, tylko od wejścia w życie tej ustawy, bo pierwotny termin już by minął. Dzięki poprawce z druku 2787-A urzędy będą stosować zasady wyceny i termin wypłaty bez wątpliwości interpretacyjnych, które mogłyby wydłużyć i tak już wieloletnie postępowania.
Od wrześniowej powodzi do poprawki w cztery miejsca
Projekt zgłosiła grupa posłów w lutym 2026 roku, korzystając m.in. z materiału przygotowanego przez Dolnośląskie Biuro Geodezji i Terenów Rolnych. Komisja Nadzwyczajna do spraw działań przeciwpowodziowych i usuwania skutków powodzi z roku 2024, której przewodniczy poseł Mirosław Suchoń, pracowała nad projektem kilka miesięcy - sprawozdanie trafiło do Sejmu 16 lipca 2026 r. jako druk nr 2787. Dopiero w drugim czytaniu, 29 lipca, pojawiła się poprawka doprecyzowująca odesłania, a jej przyjęcie 31 lipca zamknęło proces, który - jak wspominał poseł Chmielewski, odwołując się do własnego doświadczenia jako wójta gminy Dzierżoniów - w praktyce scalania gruntów potrafi trwać po kilka lat.

Komentarze