Druk sejmowy
Wniosek Prezydenta RP o ponowne rozpatrzenie ustawy z dnia 18 grudnia 2025 r. o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw.
Analiza AI
Szybkie podsumowanie
Jeśli publikujesz w internecie - komentarze, blogi, nagrania wideo czy materiały prasowe - ustawa, którą zawetował prezydent, dawałaby urzędnikowi prawo nakazania ich zablokowania bez wcześniejszego wyroku sądu. Miałbyś 14 dni na złożenie sprzeciwu do sądu powszechnego, ale bez specjalnej trybu przyspieszonego sprawa mogłaby trwać miesiącami lub latami, zanim sąd oceni, czy blokada była słuszna.
Weto Prezydenta: urząd zablokuje treści w sieci bez sądu
Szybkie podsumowanie
Jeśli publikujesz w internecie - komentarze, blogi, nagrania wideo czy materiały prasowe - ustawa, którą zawetował prezydent, dawałaby urzędnikowi prawo nakazania ich zablokowania bez wcześniejszego wyroku sądu. Miałbyś 14 dni na złożenie sprzeciwu do sądu powszechnego, ale bez specjalnej trybu przyspieszonego sprawa mogłaby trwać miesiącami lub latami, zanim sąd oceni, czy blokada była słuszna.
Czego dotyczy?
Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy z dnia 18 grudnia 2025 r. wdrażającej unijne prawo dla platform internetowych (DSA) i odesłał ją do Sejmu z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie. Celem proceduralnym jest zmuszenie Sejmu do ponownego głosowania - do odrzucenia prezydenckiego sprzeciwu potrzeba większości trzech piątych posłów. Prezydent kwestionuje dwa elementy ustawy: mechanizm nakazowego blokowania treści w internecie przez urzędników zamiast sądów oraz finansowanie ze środków publicznych organizacji zgłaszających nielegalne treści w sieci.
Co się zmienia?
Prezydent odesłał do Sejmu ustawę, wskazując dwa konkretne problemy:
- Blokowanie treści w sieci bez wyroku sądu - Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) oraz Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) mogliby nakazywać platformom blokowanie wybranych treści bez uprzedniego wyroku sądu; od decyzji przysługuje sprzeciw do sądu w ciągu 14 dni, ale bez specjalnej przyspieszonej ścieżki.
- Państwowe dotacje dla organizacji zgłaszających nielegalne treści - organizacje z przyznanym przez DSA statusem zaufanych podmiotów sygnalizujących mogłyby otrzymywać dotacje od Prezesa UKE; rozwiązanie niewynikające z wymogów unijnych.
Kto za tym stoi?
Wniosek złożył Prezydent RP Karol Nawrocki dnia 5 stycznia 2026 r. Ustawę pierwotnie przygotował i przedłożył Sejmowi rząd (Rada Ministrów), motywując to koniecznością wdrożenia unijnego prawa o platformach cyfrowych i zakończenia postępowania naruszeniowego Unii Europejskiej przeciwko Polsce.
Wpływ na obywateli
Jeśli publikujesz w internecie - komentarze, blogi, nagrania wideo czy materiały prasowe - ustawa, którą zawetował prezydent, dawałaby urzędnikowi prawo nakazania ich zablokowania bez wcześniejszego wyroku sądu. Miałbyś 14 dni na złożenie sprzeciwu do sądu powszechnego, ale bez specjalnej trybu przyspieszonego sprawa mogłaby trwać miesiącami lub latami, zanim sąd oceni, czy blokada była słuszna.
Jeśli prowadzisz firmę w internecie - sklep, platformę, serwis z treściami - nowe przepisy wyraźnie wskazują, który urząd cię nadzoruje: platformy e-commerce kontroluje UOKiK, platformy wideo - KRRiT, a wszystkie pozostałe - UKE; każdy z tych urzędów może wydawać wiążące nakazy.
Jeśli jesteś dziennikarzem lub aktywistą, prezydent ostrzega, że szefów tych urzędów mianują politycy, przez co decyzje o blokowaniu treści mogą być podatne na polityczne naciski.
Co mówią eksperci?
Do niniejszego wniosku prezydenckiego nie dołączono formalnych opinii zewnętrznych instytucji - prezydent oparł swoje stanowisko na własnej analizie prawnej i głosach ze słuchania publicznego przeprowadzonego w Sejmie 4 listopada 2025 r. Podczas tego słuchania wiele organizacji pozarządowych i eksperckich domagało się wydzielenia kontrowersyjnego rozdziału o blokowaniu treści do osobnego projektu ustawy i przepracowania go od nowa. Ministerstwo Cyfryzacji samo przyznało w dokumentach towarzyszących projektowi, że mechanizm nakazowego blokowania treści nie wynika bezpośrednio z wymogów unijnych - jest polskim rozwiązaniem wykraczającym poza obowiązki nałożone przez DSA.
Jakie ma skutki?
Sejm musi teraz ponownie głosować nad ustawą. Żeby odrzucić prezydenckie weto i uchwalić ją w pierwotnym kształcie, potrzeba większości trzech piątych głosów posłów biorących udział w głosowaniu. Jeśli taka większość się nie zbierze, ustawa przepada i rząd będzie musiał opracować nową wersję przepisów.
Niezależnie od wyniku głosowania Polska nadal nie ma krajowych przepisów wdrażających unijne prawo o platformach cyfrowych, obowiązujące od 17 lutego 2024 r. Trwa unijne postępowanie naruszeniowe, które może skutkować finansowymi karami ze strony Unii Europejskiej. Sam prezydent zaznacza, że przepisy niezbędne do wdrożenia DSA powinny zostać przyjęte jak najszybciej - lecz bez kontrowersyjnego mechanizmu blokowania treści przez urzędników.
Kontekst legislacyjny
Ustawa uchwalona 18 grudnia 2025 r. przy 237 głosach za, 200 przeciw i 5 wstrzymujących się. Senat wprowadził 39 poprawek - m.in. wyłączył natychmiastową wykonalność decyzji o blokadzie. Wniosek o ponowne rozpatrzenie wpłynął do Sejmu 9 stycznia 2026 r. Polska od 17 lutego 2024 r. nie posiada krajowych przepisów wykonawczych do DSA i jest objęta postępowaniem naruszeniowym Unii Europejskiej.
Kontrowersje
Prezydent i krytycy ustawy twierdzą, że blokowanie treści przez urzędnika - a nie sąd - narusza konstytucyjną wolność słowa i stwarza ryzyko politycznej cenzury; szefów tych urzędów mianują politycy, więc ich decyzje mogą służyć interesom partyjnym. Wskazują też, że podobny efekt można osiągnąć środkami już dostępnymi w prawie (np. sądowym zabezpieczeniem treści na czas procesu). Osobną kontrowersją jest proces legislacyjny: przepisy o blokowaniu treści pojawiły się w projekcie dopiero po zakończeniu konsultacji publicznych, a wcześniejsza wersja projektu przewidywała decyzje sądu, nie urzędu.
Zwolennicy ustawy (rządowa większość sejmowa) argumentują, że Polska pilnie musi wdrożyć DSA i zakończyć kosztowne postępowanie naruszeniowe UE. Senat złagodził przepisy - decyzja o blokadzie nie jest automatycznie wykonalna, co daje obywatelom czas na zaskarżenie do sądu. Ustawa przewiduje też wyraźną procedurę przywrócenia treści niesłusznie usuniętych lub zablokowanych.
Jak czytać tę analizę
To podsumowanie wygenerował model językowy na podstawie oficjalnych danych sejmowych. Ma ułatwić zrozumienie sprawy - nie zastępuje treści źródłowej. Liczby głosowań pochodzą wprost z rejestru Sejmu; interpretacje i oceny generuje AI i mogą zawierać uproszczenia.
Wygenerowano
28 czerwca 2026 04:36
Spis treści
Powiązane
brak
Dokument źródłowy
Pełny tekst druku oraz uzasadnienie dostępne w oryginalnych dokumentach Sejmu RP.
Komentarze do druku