Szybkie podsumowanie
Projekt dotyczy przede wszystkim mieszkańców Śląska. Według danych ze spisu powszechnego z 2021 roku, przywołanych w opinii, śląską tożsamość narodowo-etniczną zadeklarowało blisko 600 tysięcy osób, a niemal 470 tysięcy wskazało godkę śląską jako język używany w domu. Jeśli mieszkasz na Śląsku i twoja gmina zdecyduje się wesprzeć naukę godki albo działalność lokalnego stowarzyszenia kultywującego śląskie tradycje, ta organizacja może liczyć na dodatkowe pieniądze z budżetu gminy - ale dopiero od 2027 roku i tylko jeśli władze lokalne same się n…
Ten poselski projekt zmienia pięć ustaw, żeby prawnie chronić śląską gwarę, czyli tzw. godkę śląską, przed zanikiem. Autorzy projektu, reprezentowani przez posła Marka Wesołego, wskazują, że godka jest coraz rzadziej przekazywana młodszym pokoleniom, a bez wsparcia państwa może z czasem zniknąć. Projekt nie tworzy nowej ustawy, lecz dopisuje przepisy do już obowiązujących aktów prawnych - między innymi ustawy o języku polskim, o systemie oświaty i o radiofonii i telewizji - tak, by godka śląska (a w przyszłości potencjalnie też inne zagrożone gwary) mogła korzystać ze szczególnej ochrony, podobnej w duchu do tej, jaką mają języki mniejszości narodowych, ale bez nadawania jej statusu odrębnego języka.
- Dziś ustawa o języku polskim ogólnie mówi o ochronie gwar, ale nie ma w niej konkretnych narzędzi tej ochrony - po zmianie pojawi się przepis, który wprost obejmuje godkę śląską szczególnymi działaniami na rzecz jej zachowania, a także związanych z nią tradycji, strojów, potraw kuchni śląskiej i obrzędów wspólnotowych.
- Dziś minister edukacji ma obowiązek promować wiedzę o kulturze i języku mniejszości narodowych, etnicznych oraz języka regionalnego - po zmianie ten obowiązek obejmie też historię, kulturę i tradycje religijne społeczności posługującej się godką śląską.
- Dziś publiczne radio i telewizja nie mają obowiązku uwzględniania godki śląskiej w programie - po zmianie stacje publiczne będą musiały brać pod uwagę potrzeby osób nią się posługujących, w tym emitować audycje informacyjne w godce, a rady programowe oddziałów regionalnych będą musiały uwzględniać zgłaszanych przez środowiska śląskie kandydatów.
- Dziś działalność na rzecz godki śląskiej nie jest wprost uznawana za działalność pożytku publicznego - po zmianie organizacje zajmujące się jej ochroną będą mogły ubiegać się o taki status, a wraz z nim o dotacje.
- Gminy i powiaty zyskują możliwość, ale nie obowiązek, przekazywania pieniędzy z własnego budżetu organizacjom wspierającym godkę śląską - pierwsze takie środki miałyby popłynąć w 2027 roku.
Projekt złożyła grupa posłów, reprezentowana przez posła Marka Wesołego. To odpowiedź na wieloletnie postulaty śląskich organizacji, obawiających się zaniku godki.
Projekt dotyczy przede wszystkim mieszkańców Śląska. Według danych ze spisu powszechnego z 2021 roku, przywołanych w opinii, śląską tożsamość narodowo-etniczną zadeklarowało blisko 600 tysięcy osób, a niemal 470 tysięcy wskazało godkę śląską jako język używany w domu. Jeśli mieszkasz na Śląsku i twoja gmina zdecyduje się wesprzeć naukę godki albo działalność lokalnego stowarzyszenia kultywującego śląskie tradycje, ta organizacja może liczyć na dodatkowe pieniądze z budżetu gminy - ale dopiero od 2027 roku i tylko jeśli władze lokalne same się na to zdecydują, bo ustawa tego nie nakazuje. Jeśli twoje dziecko chodzi do szkoły na Śląsku, projekt nie wprowadza obowiązkowych lekcji godki - to, czy i jak miałaby być nauczana, ma dopiero zostać ustalone. Rodziny o podwójnej śląsko-niemieckiej tożsamości zwracały w konsultacjach uwagę, że dziecko może zostać zmuszone do wyboru między nauką godki a języka niemieckiego, zamiast uczyć się obu równolegle. Osoby posługujące się innymi gwarami, na przykład podhalańską czy kurpiowską, na razie nie są objęte tą ochroną - projekt dotyczy wyłącznie godki śląskiej, choć jego autorzy zapowiadają, że w przyszłości podobne rozwiązania mogłyby objąć też inne gwary.
Do druku nie dołączono opinii Prokuratora Generalnego, Krajowej Rady Izb Rolniczych, Narodowego Banku Polskiego ani Sądu Najwyższego. Sama analiza Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji (BEOS) ocenia, że projekt nie budzi wątpliwości z punktu widzenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, choć wskazuje na nieprecyzyjne sformułowania przepisów, które mogą utrudniać ich stosowanie w praktyce. W konsultacjach społecznych wzięło udział zaledwie 14 osób - siedem uznało regulację za zupełnie niepotrzebną, sześć wyraziło zdecydowany sprzeciw, a jedynie trzy w pełni ją poparły. Część komentujących uważa, że godce śląskiej należy się status pełnoprawnego języka regionalnego, a nie tylko szczególna ochrona w ramach języka polskiego - dla nich obecne rozwiązanie to zbyt mało.
Ocena Skutków Regulacji (OSR) szacuje, że koszt wdrożenia ustawy dla budżetu państwa wyniesie nie więcej niż 152 500 złotych - pieniądze mają pochodzić z już zaplanowanych środków resortu odpowiedzialnego za wyznania religijne i mniejszości narodowe, przeznaczonych na oświatę oraz na działalność radiową i telewizyjną (do 10% wybranych pozycji budżetowych na 2026 rok). OSR nie przewiduje żadnego wpływu na przedsiębiorców, konsumentów ani rynek pracy. Gminy i powiaty nie muszą wydawać dodatkowych pieniędzy - wsparcie dla godki śląskiej z ich budżetów jest dobrowolne. Więcej obowiązków czeka za to administrację: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zyska nowe zadanie związane z godką śląską, Minister Edukacji będzie musiał promować wiedzę o niej w szkołach, a Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) będzie musiała zmienić swój przepis wykonawczy dotyczący programów telewizyjnych i radiowych.
To poselska inicjatywa - Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu wydało o niej opinię 8 lipca 2026 r. To kolejna próba uregulowania statusu godki śląskiej - pierwszy taki projekt zgłoszono już w 2007 r., proponując wtedy status języka mniejszości etnicznej.
Największym sporem wokół projektu jest to, czy godka śląska powinna być tylko chroniona jako gwara (etnolekt), czy uznana za pełnoprawny, odrębny język regionalny lub język mniejszości etnicznej. Część śląskich działaczy i organizacji regionalnych uważa obecne rozwiązanie za zbyt skromne i wręcz umniejszające wartość godki, bo określenie „gwara” kojarzy im się z czymś gorszym niż język. Inni uczestnicy konsultacji społecznych uznali cały projekt za zbędny, twierdząc, że ten temat w ogóle nie powinien być regulowany ustawowo. Pojawiły się też obawy rodzin o podwójnej śląsko-niemieckiej tożsamości, że ich dzieci będą musiały wybierać między nauką godki a języka niemieckiego, zamiast uczyć się obu równolegle.
Komentarze do druku