Druk sejmowy
Wniosek Prezydenta RP o ponowne rozpatrzenie ustawy z dnia 15 maja 2026 r. o zmianie ustawy o zapobieganiu zanieczyszczaniu morza przez statki oraz niektórych innych ustaw.
Analiza AI
Szybkie podsumowanie
Ta sprawa nie dotyczy bezpośrednio większości obywateli, ale ma znaczenie dla osób i firm związanych z transportem morskim oraz - pośrednio - dla cen towarów sprowadzanych drogą morską. Jeśli prowadzisz firmę żeglugową lub jesteś armatorem statku zawijającego do polskich portów, w praktyce oznacza to nowe obowiązki sprawozdawcze i ryzyko kar finansowych, jeśli statek nie spełnia unijnych norm emisji - a w skrajnym przypadku nawet zatrzymanie statku w porcie.
Prezydent wetuje ustawę o karach CO2 dla armatorów
Szybkie podsumowanie
Ta sprawa nie dotyczy bezpośrednio większości obywateli, ale ma znaczenie dla osób i firm związanych z transportem morskim oraz - pośrednio - dla cen towarów sprowadzanych drogą morską. Jeśli prowadzisz firmę żeglugową lub jesteś armatorem statku zawijającego do polskich portów, w praktyce oznacza to nowe obowiązki sprawozdawcze i ryzyko kar finansowych, jeśli statek nie spełnia unijnych norm emisji - a w skrajnym przypadku nawet zatrzymanie statku w porcie.
Czego dotyczy?
Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy, którą Sejm uchwalił 15 maja 2026 roku, i odesłał ją z powrotem do ponownego rozpatrzenia. Ustawa miała dostosować polskie prawo do unijnych przepisów o ograniczaniu emisji dwutlenku węgla w transporcie morskim - czyli wskazać, który polski urząd nakłada kary na armatorów statków niespełniających norm emisji i kto odpowiada za nadzór nad nowymi obowiązkami sprawozdawczymi. Prezydent uznał, że przyjęte rozwiązania są zbyt surowe wobec polskich firm żeglugowych i portów, dlatego domaga się zmian, zanim ustawa wejdzie w życie.
Co się zmienia?
- Ustawa wprowadza kary finansowe dla armatorów statków, które przekraczają dopuszczalny poziom emisji gazów cieplarnianych - kary nalicza się automatycznie według unijnego wzoru, bez możliwości ich obniżenia przez urząd.
- Dyrektorzy urzędów morskich zyskują prawo do natychmiastowego zatrzymania w porcie statku pod polską banderą, jeśli przez dwa kolejne okresy sprawozdawcze nie ma on ważnego dokumentu potwierdzającego spełnienie norm emisji; statek pod obcą banderą można w takiej sytuacji jedynie wydalić z portu.
- Armatorzy muszą składać nowe dokumenty - plan monitorowania emisji oraz sprawozdanie o zużyciu paliw - i poddawać je niezależnej weryfikacji.
- Pieniądze z kar mają trafiać do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a nie do odrębnego programu inwestycyjnego dla portów i armatorów, o co apeluje Prezydent.
- Prezydent odmówił podpisu i skierował do Sejmu wniosek o ponowne rozpatrzenie ustawy - żeby przepisy weszły w życie, potrzebne jest teraz kolejne głosowanie w Sejmie.
Kto za tym stoi?
Wniosek złożył Prezydent RP Karol Nawrocki, reprezentowany w tej sprawie przez Szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego. Motywacją jest sprzeciw wobec unijnej polityki klimatycznej i troska o konkurencyjność polskich portów oraz armatorów.
Wpływ na obywateli
Ta sprawa nie dotyczy bezpośrednio większości obywateli, ale ma znaczenie dla osób i firm związanych z transportem morskim oraz - pośrednio - dla cen towarów sprowadzanych drogą morską.
Jeśli prowadzisz firmę żeglugową lub jesteś armatorem statku zawijającego do polskich portów, w praktyce oznacza to nowe obowiązki sprawozdawcze i ryzyko kar finansowych, jeśli statek nie spełnia unijnych norm emisji - a w skrajnym przypadku nawet zatrzymanie statku w porcie.
Jeśli pracujesz w porcie morskim albo w urzędzie morskim w Szczecinie lub Gdyni, ustawa nakłada na te instytucje nowe zadania kontrolne i sprawozdawcze, ale - jak zauważa Prezydent - nie przewiduje dodatkowych etatów ani środków na ich realizację.
Jeśli kupujesz towary importowane statkami, wyższe koszty ponoszone przez armatorów mogą się z czasem przełożyć na wyższe koszty transportu, a więc pośrednio na ceny produktów w sklepach.
Co mówią eksperci?
Do tego dokumentu nie dołączono opinii innych instytucji - takich jak rząd, Prokurator Generalny czy Krajowa Rada Izb Rolniczych - ani wyników konsultacji społecznych. To samodzielne stanowisko Prezydenta RP wraz z jego własnym uzasadnieniem odmowy podpisania ustawy.
Jakie ma skutki?
Dokument nie zawiera odrębnej Oceny Skutków Regulacji - to pismo prezydenckie, a nie projekt ustawy. Prezydent powołuje się jednak na ocenę skutków dołączoną do pierwotnego projektu, z której wynika, że nowe obowiązki spadną także na dyrektorów urzędów morskich i ministra odpowiedzialnego za gospodarkę morską, bez dodatkowego wsparcia dla tych urzędów.
Według szacunków przywołanych przez Prezydenta, wpływy z kar dla armatorów mają wynieść około 12 mln zł rocznie w latach 2026-2030 i około 37 mln zł rocznie w latach 2031-2034 - trafiłyby do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zdaniem Prezydenta to kwota zbyt mała, by sfinansować inwestycje potrzebne portom i armatorom do spełnienia unijnych wymogów.
Dopóki Sejm nie rozpatrzy ponownie tej ustawy, przepisy nie wejdą w życie w obecnym kształcie - Sejm może podtrzymać swoją pierwotną decyzję odpowiednio dużą większością głosów albo uwzględnić zastrzeżenia Prezydenta i zmienić projekt.
Kontekst legislacyjny
Projekt trafił do Sejmu w marcu 2026 roku jako projekt rządowy. Sejm uchwalił ustawę 15 maja 2026 roku (237 głosów za, 199 przeciw), po tym jak wcześniej odesłano ją ponownie do komisji. Senat nie wniósł poprawek. Teraz, po odmowie podpisu przez Prezydenta, ustawa wraca do Sejmu - żeby weszła w życie mimo sprzeciwu Prezydenta, potrzebna jest większość trzech piątych głosów przy odpowiedniej frekwencji, czyli znacznie więcej niż pierwotne poparcie.
Kontrowersje
Spór dotyczy tego, jak surowo Polska powinna wdrażać unijne przepisy klimatyczne dla transportu morskiego. Sejmowa większość, która uchwaliła ustawę, kierowała się potrzebą wypełnienia obowiązków wynikających z prawa unijnego. Prezydent Nawrocki ocenia te same przepisy jako element 'Zielonego Ładu', któremu obiecał się przeciwstawiać, i wskazuje, że nakładają na polskich armatorów kary bez odpowiedniego wsparcia finansowego, a przy tym traktują statki pod polską banderą surowiej niż te pływające pod obcymi banderami.
Jak czytać tę analizę
To podsumowanie wygenerował model językowy na podstawie oficjalnych danych sejmowych. Ma ułatwić zrozumienie sprawy - nie zastępuje treści źródłowej. Liczby głosowań pochodzą wprost z rejestru Sejmu; interpretacje i oceny generuje AI i mogą zawierać uproszczenia.
Wygenerowano
30 lipca 2026 16:05
Spis treści
Powiązane
brak
Dokument źródłowy
Pełny tekst druku oraz uzasadnienie dostępne w oryginalnych dokumentach Sejmu RP.
Komentarze do druku