Przejdź do głównej treści
Interpelacja#10729 · X kadencjaOdpowiedziano

Interpelacja w sprawie upadku polskiej branży ceramicznej z powodu katastrofalnej polityki energetycznej i braku realnej ochrony rynku

Wysłano: 9 lipca 2025Wpłynęło: 3 lipca 2025Oryginał w Sejm API
Analiza AI

Interpelacja nr 10729 dotyczy dramatycznej sytuacji polskiej branży ceramicznej (m.in. Cersanit, Paradyż, Opoczno, Tubądzin, Cerrad), która ogranicza produkcję do ok. 60% mocy z powodu wysokich kosztów energii, gazu i opłat za emisje CO2 oraz taniego, dumpingowego importu płytek z Indii i Turcji. Posłowie pytają ministra rozwoju i technologii o dotychczasowe działania osłonowe, plany dopłat energetycznych, zwiększenie ceł antydumpingowych na import z Indii oraz plan ratunkowy na wypadek upadku zakładów i utraty tysięcy miejsc pracy w regionach o wysokim bezrobociu. Na interpelację udzielono dwóch odpowiedzi z Ministerstwa Rozwoju i Technologii – 24 lipca 2025 r. (sekretarz stanu Michał Jaros) oraz 18 sierpnia 2025 r. (podsekretarz stanu Tomasz Lewandowski), jednak treść tych odpowiedzi nie została podana w materiale źródłowym, więc nie można ocenić konkretnych deklarowanych działań rządu.

Wnioskodawcy · 1 poseł
Adresat · Odpowiedział
minister rozwoju i technologii

01Treść pytania

Pytanie posłów9 lipca 2025
Interpelacja w sprawie upadku polskiej branży ceramicznej z powodu katastrofalnej polityki energetycznej i braku realnej ochrony rynku Szanowny Panie Premierze, czy naprawdę musimy po raz kolejny powtarzać tragiczny scenariusz z końca lat 2000., kiedy to rząd PO-PSL – z premierem Donaldem Tuskiem na czele – obiecywał Polakom znalezienie "katarskiego inwestora", który miał uratować stocznie? Obietnice medialne, spektakularne wizyty i konferencje prasowe skończyły się wstydliwą kompromitacją i... likwidacją polskich stoczni. Gdy w Polsce niszczono przemysł stoczniowy, stocznie niemieckie – w tym te położone tuż za Odrą – zostały dokapitalizowane przez państwo niemieckie i działają do dzisiaj, zatrudniając tysiące ludzi i realizując miliardowe kontrakty. Polska poszła drogą demontażu przemysłu, Niemcy – jego wzmocnienia. Dziś dokładnie ten sam błąd powtarzacie Państwo wobec branży ceramicznej. Polska branża ceramiczna to jedna z ostatnich gałęzi przemysłu ciężkiego opartego na polskiej pracy, polskich surowcach i eksporcie. Czy naprawdę chcecie Państwo przejść do historii jako ci, którzy pozwolili zrujnować sektor, który jeszcze kilka lat temu był trzecim co do wielkości producentem płytek ceramicznych w całej Unii Europejskiej? W 2025 roku branża ceramiczna w Polsce znalazła się na granicy zapaści. Zatrudniająca ok. 6 tysięcy pracowników bezpośrednio i ponad 60 tysięcy pośrednio branża przestała być rentowna. Zakłady takie jak Cersanit, Paradyż, Opoczno, Tubądzin czy Cerrad ograniczają produkcję do 60% mocy – nie z powodu braku popytu, lecz z powodu niekontrolowanego wzrostu kosztów energii, gazu i opłat emisyjnych. Rząd od lat mówi o wspieraniu przemysłu – ale co zrobiono realnie, by pomóc branży energochłonnej? Branża ceramiczna, podobnie jak hutnictwo, przetwórstwo szkła czy cementownie, została wystawiona na pastwę spekulacji cenowych i niestabilnego rynku uprawnień do emisji CO 2 . Tymczasem w Indiach czy Turcji: - nie obowiązują żadne limity ETS, - energia jest tańsza i subsydiowana, - a transport i dumping kosztowy pozwalają zalać polski rynek produktami o 30–40% tańszymi niż polskie. Według danych z 2024 roku: - średnia cena płytek importowanych z Indii wynosiła 5,5 euro/m 2 , - podczas gdy polscy producenci nie mogą zejść poniżej 8,1 euro/m 2 , by nie sprzedawać poniżej kosztów, czyli polscy przedsiębiorcy muszą konkurować z firmami, które nie płacą za emisję CO 2 , mają tańszy gaz, tańszą pracę i tańsze surowce – a rząd nie robi nic, by ich chronić. W lutym 2023 roku Komisja Europejska wprowadziła śmiesznie niskie cła antydumpingowe – na poziomie 6,7–8,7%, które nie zatrzymały importu. Dziś produkty z Indii mają już ponad 20% udziału w rynku, a w hurtowniach ich udział sięga 50%! Rząd jest zwodzony przez KE, a sam nie wspiera branży krajowej pomocą energetyczną. Jeśli nie nastąpi natychmiastowa interwencja, do końca roku mogą upaść pierwsze zakłady. A to oznacza: - dziesiątki tysięcy miejsc pracy zagrożonych, - utratę dochodów budżetowych z akcyzy, CIT, PIT, - drenaż technologiczny i przemysłowy do Azji, - upadek lokalnych rynków pracy w województwach łódzkim i świętokrzyskim. Co więcej – władze tolerują sytuację, w której produkty ceramiczne spoza UE, wytwarzane z naruszeniem norm środowiskowych i bez żadnych praw pracowniczych, mają pełny dostęp do polskiego rynku. To nie jest wolny rynek. To kapitulacja państwa polskiego przed importem dumpingowym i dowód na kompletną nieskuteczność rządu. Polacy nie chcą wyjeżdżać. Polacy chcą pracować. Chcą mieć możliwość godnego utrzymania rodzin i rozwijania swojego potencjału w kraju. Ale to państwo musi im to umożliwić, chroniąc własny przemysł – tak jak czynią to Francja, Niemcy czy Hiszpania. Jeśli państwo polskie ma przetrwać jako niezależna gospodarka, nie może być jedynie rynkiem zbytu dla dumpingowego importu i kapitału spekulacyjnego. Dziś pytamy o ceramikę, wczoraj były to stocznie, jutro będziemy pytać o cement, meble, maszyny, żywność. Bez przemysłu nie ma Polski. W związku z powyższym zwracam się z pytaniami: Jakie działania podjął rząd w 2024 i 2025 roku w celu wsparcia polskich producentów płytek ceramicznych wobec rosnących kosztów energii i emisji CO 2 ? Czy rząd planuje objąć tę branżę systemem dopłat lub rekompensat energetycznych, podobnie jak inne energochłonne sektory? Dlaczego rząd nie złożył wniosku do Komisji Europejskiej o zwiększenie ceł antydumpingowych na import z Indii – do poziomu, który realnie chroniłby rynek (np. 40–70%)? Czy rząd ma plan ratunkowy na wypadek upadku głównych producentów i utraty tysięcy miejsc pracy w rejonach o wysokim bezrobociu strukturalnym? Jakie były konkretne decyzje legislacyjne i budżetowe w 2024–2025 r. wspierające konkurencyjność przemysłu ceramicznego? Czy rząd zamierza bronić lokalnej produkcji i suwerenności przemysłowej – jeżeli tak, to konkretnie jak i kiedy?

02Odpowiedzi Ministerstwa2 odpowiedzi

sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii - Michał Jaros
Wniosek o przedłużenie
24 lipca 2025

Treść odpowiedzi dostępna tylko w załączniku.

Podsekretarz stanu Tomasz Lewandowski
Treść z PDF
18 sierpnia 2025

Treść odpowiedzi dostępna tylko w załączniku.

03Powiązane

Inne pytania: Jarosław Sachajko

Komentarze do interpelacji

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie