Podczas wizyty w Raciborzu prezes Rady Ministrów ogłosił, że w miejscu dawnej fabryki Rafako powstanie oddział Jelcza, w którym ma znaleźć zatrudnienie ponad 500 osób. Zapowiedź ta została przyjęta przez mieszkańców z dużym sceptycyzmem, ponieważ nie padły żadne konkretne dane dotyczące terminów, kosztów, liczby miejsc pracy ani źródeł finansowania przedsięwzięcia.
Premier nie potrafił wskazać nawet przybliżonego harmonogramu inwestycji, a jedynie ogólnie stwierdził, że „pełna produkcja“ mogłaby ruszyć pod koniec 2026 lub na początku 2027 roku. Z kolei przedstawiciele Polskiej Grupy Zbrojeniowej informowali o planach zakupu pięciu hal po Rafako i o potrzebie roku na ich przygotowanie do produkcji – lecz bez żadnych twardych zobowiązań.
Tymczasem rzeczywistość w Raciborzu jest zupełnie inna. Byli pracownicy Rafako do dziś nie otrzymali wynagrodzeń za styczeń i luty bieżącego roku. Wielu z nich żyje w dramatycznej sytuacji finansowej, nie mając ani pracy, ani wypłaconych należnych im środków. W tej sytuacji deklaracje o „nowych miejscach pracy“ brzmią jak puste hasła propagandowe – tym bardziej że w regionie nikt nie widzi realnych przygotowań do uruchomienia produkcji. Te hasła nie różnią się niczym od zapowiedzi Donalda Tuska o wsparciu z 2023 r., po czym spółka upadła w 2024 r. po wniosku nominatki politycznej z PO w JSW Koks SA.
Zwracam uwagę, że RFK została powołana przez Agencję Rozwoju Przemysłu, Towarzystwo Finansowe „Silesia“ i Polimex Mostostal w celu przejęcia majątku Rafako. Od momentu utworzenia spółki minęło już wiele miesięcy, a wciąż brak jasnych informacji o jej strategii, strukturze kosztów i faktycznych planach operacyjnych. W przestrzeni publicznej pojawiają się wyłącznie ogólne zapewnienia o „intencjach współpracy“ z Jelczem – bez żadnych umów, bez harmonogramu, bez gwarancji zatrudnienia.
W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
- Jaki jest rzeczywisty harmonogram inwestycji w Raciborskiej Fabryce Komponentów (RFK)?
- Kiedy rozpoczną się prace produkcyjne?
- Kiedy spółka ma osiągnąć pełną zdolność operacyjną?
- Jakie są łączne koszty projektu i jego źródła finansowania?
- Ile z zapowiadanych przez rząd 700 mln zł trafi faktycznie do Raciborza?
- Czy te środki są już zabezpieczone w budżecie lub w planach inwestycyjnych PGZ, ARP czy TF „Silesia“?
- Jakie są aktualne koszty funkcjonowania RFK?
- Ilu członków liczą zarząd i rada nadzorcza spółki?
- Jakie wynagrodzenia i premie otrzymują członkowie władz RFK?
- Czy spółka ponosi wydatki na doradztwo, PR lub obsługę medialną mimo braku produkcji?
- Jakie są konkretne plany zatrudnienia w RFK?
- Ile osób spółka planuje zatrudnić w latach: 2025, 2026 i 2027?
- W jakim terminie RFK ma osiągnąć poziom zatrudnienia zbliżony do tego, jaki zapewniało Rafako (ok. 2000 osób), co publicznie obiecywano?
- Czy przewidziano pierwsze nabory i szkolenia dla byłych pracowników Rafako?
- Czy RFK zawarła jakiekolwiek wiążące umowy z firmą Jelcz dotyczące zakresu współpracy, terminów, wielkości produkcji i finansowania?
- Czy poza podpisaniem listu intencyjnego podjęto jakiekolwiek konkretne zobowiązania?
- Kiedy i jakie kontrakty mają zostać podpisane?
- Czy rząd zamierza rozliczyć się z byłymi pracownikami Rafako, którzy wciąż nie otrzymali pensji za styczeń i luty 2025 r.?
- Czy przewidziano interwencję z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych lub innego źródła publicznego?
- Czy syndyk, ARP lub inne instytucje państwowe zostały zobowiązane do rozwiązania tego problemu?
- Jakie są rzeczywiste cele i perspektywy RFK?
- Czy rząd ma biznesplan dla tej spółki, czy też ma ona pełnić jedynie funkcję formalną – umożliwiającą polityczne ogłaszanie kolejnych „inwestycji“?
Racibórz nie potrzebuje obietnic i konferencji prasowych – potrzebuje realnych inwestycji, miejsc pracy i uczciwego rozliczenia wobec ludzi, którym przez lata obiecywano stabilną przyszłość w przemyśle. Jeśli zapowiadany projekt RFK ma być poważny, opinia publiczna ma prawo znać jego pełne założenia, koszty i terminy.
Z poważaniem
Michał Woś
Komentarze do interpelacji