Przejdź do głównej treści
Interpelacja#16126 · X kadencjaOdpowiedziano

Interpelacja w sprawie zakresu oraz zasad polskiej pomocy energetycznej dla Ukrainy

Wysłano: 3 kwietnia 2026Wpłynęło: 24 marca 2026Oryginał w Sejm API
Analiza AI

Interpelacja nr 16126 dotyczy przejrzystości i zasad polskiej pomocy energetycznej dla Ukrainy – posłowie pytali ministra energii o wolumeny i koszty dostaw energii elektrycznej oraz gazu z Polski na Ukrainę w latach 2024–2025, a także o to, kto faktycznie te koszty ponosi (strona ukraińska, budżet państwa, spółki Skarbu Państwa czy środki unijne) i czy część wsparcia miała charakter nieodpłatny lub subsydiowany. W odpowiedzi z 6 czerwca 2026 r. podsekretarz stanu Konrad Wojnarowski podał konkretne dane wolumenowe (m.in. eksport energii elektrycznej: 827,5 GWh w 2024 r. i 634,7 GWh w 2025 r.; eksport gazu: 8,0 GWh w 2024 r. i 21 053,0 GWh w 2025 r.), jednak odmówił ujawnienia szczegółowych kosztów transakcji handlowych, powołując się na tajemnicę przedsiębiorstwa PSE oraz fakt, że minister nie jest stroną tych umów. Z odpowiedzi wynika, że dostawy odbywają się na zasadach rynkowych, a ich koszty ponoszą ukraińskie spółki obrotu nabywające surowce, natomiast w ramach pomocy międzyoperatorskiej koszty pokrywa ukraiński operator Ukrenergo, bez strat finansowych po stronie polskiego OSP.

Wnioskodawcy · 1 poseł
Adresat · Odpowiedział
minister energii

01Treść pytania

Pytanie posłów3 kwietnia 2026
Interpelacja w sprawie zakresu oraz zasad polskiej pomocy energetycznej dla Ukrainy Szanowny Panie Ministrze! Polska od pierwszych dni rosyjskiej agresji udziela Ukrainie bardzo szerokiego wsparcia – zarówno militarnego, humanitarnego, logistycznego, jak i gospodarczego. Była i pozostaje jednym z najważniejszych państw niosących realną pomoc broniącemu się sąsiadowi. Polska otworzyła swoje granice dla uchodźców, przekazywała sprzęt, organizowała zaplecze transportowe i logistyczne, a także wspierała Ukrainę w utrzymaniu podstaw funkcjonowania państwa, w tym w obszarze bezpieczeństwa energetycznego. Polski interes strategiczny jest w tej sprawie oczywisty. Dla Rzeczypospolitej Polskiej kluczowe znaczenie ma to, aby granica wolnego świata z Federacją Rosyjską była jak najkrótsza. Innymi słowy: im silniejsza, bardziej samodzielna i zdolna do obrony jest Ukraina, tym większe bezpieczeństwo Polski. Dlatego wsparcie dla Ukrainy ma nie tylko wymiar moralny i polityczny, ale również bezpośredni wymiar bezpieczeństwa narodowego. Jednocześnie właśnie z tego powodu, że sprawa ma charakter strategiczny, polskie społeczeństwo ma pełne prawo oczekiwać od władz państwowych informacji rzetelnej, precyzyjnej i wolnej od propagandowych uproszczeń . W przestrzeni publicznej pojawia się bowiem bardzo wiele sprzecznych komunikatów dotyczących zakresu oraz zasad polskiej pomocy energetycznej dla Ukrainy. Z jednej strony słyszymy, że Polska przekazuje Ukrainie energię elektryczną, wspiera ją w dostawach gazu, zwiększa możliwości eksportowe i pełni rolę kluczowego hubu energetycznego. Z drugiej strony pojawiają się wypowiedzi osób wcześniej odpowiadających za strategiczne spółki państwowe, z których wynika, że paliwo czy energia nie były przekazywane nieodpłatnie, lecz na zasadach handlowych. Powstaje więc zasadnicza wątpliwość: Jaki jest rzeczywisty model tej pomocy? Czy mamy do czynienia z klasycznym wsparciem odpłatnym, komercyjnym, częściowo subsydiowanym, czy też z mechanizmem mieszanym, w którym część kosztów ponoszą polskie podmioty publiczne, spółki Skarbu Państwa, operatorzy systemowi albo pośrednio polscy odbiorcy energii? To nie jest pytanie marginalne. To jest pytanie o przejrzystość państwa, o uczciwość komunikacji z obywatelami i o skalę rzeczywistego zaangażowania Polski. W mediach pojawiają się informacje, że Polska deklarowała zwiększenie eksportu energii elektrycznej do Ukrainy w przypadku ograniczenia dostaw z innych kierunków, w tym ze Słowacji. Pojawiają się również doniesienia, że przesył gazu na Ukrainę osiąga bardzo wysokie poziomy, a Polska pozostaje jednym z głównych kanałów wsparcia energetycznego dla tego państwa. Jednocześnie przedstawiciele rządu zapewniają, że pomoc ta odbywa się odpłatnie. Skoro tak, to opinia publiczna ma prawo znać konkretne dane: skalę wolumenów, wartość transakcji, źródła finansowania, strukturę kosztów oraz ewentualne obciążenia po stronie państwa polskiego i polskich spółek. Szczególne wątpliwości budzą wypowiedzi przedstawicieli rządu, którzy pytani publicznie o szczegóły kosztowe, nie przedstawiają żadnych liczb. W Radiu Zet Pan Minister, pytany o koszty dostaw energii elektrycznej z Polski na Ukrainę oraz o to, kto za nią płaci, nie podał konkretnych danych ani dotyczących kosztów samych dostaw, ani podmiotu, który faktycznie ponosi ich ciężar finansowy. Taka odmowa udzielenia precyzyjnej odpowiedzi w sprawie o tak dużym znaczeniu publicznym musi budzić uzasadnione pytania. Chodzi o elementarną przejrzystość. Polacy mają prawo wiedzieć, jaka część tego wsparcia ma charakter czysto handlowy, jaka ma charakter publiczny, a jaka ewentualnie jest ukrytym kosztem przerzucanym na spółki państwowe, operatorów lub odbiorców krajowych. Państwo nie może jednocześnie budować politycznego przekazu o ogromnym wsparciu oraz uchylać się od pokazania twardych danych, gdy pada pytanie o rachunek ekonomiczny tej pomocy. Rzetelna informacja jest konieczna także dlatego, aby nie manipulować opinią publiczną. W sprawach bezpieczeństwa, wojny, energetyki i kosztów ponoszonych przez obywateli nie może być miejsca na półprawdy, przemilczenia i propagandowe skróty. Społeczeństwo ma prawo znać stan faktyczny, a parlament ma obowiązek tę wiedzę od rządu egzekwować. W związku z powyższym zwracam się z prośbą o szczegółową odpowiedź na następujące pytania: Jaka była łączna skala dostaw energii elektrycznej z Polski na Ukrainę i z Ukrainy do Polski w latach 2024–2025, z podaniem danych rocznych, wyrażonych w MWh, GWh lub TWh? Jaka była łączna skala dostaw gazu z Polski na Ukrainę w latach 2024–2025, z podaniem danych rocznych, wyrażonych w kWh, MWh lub m 3 ? Jakie były łączne koszty związane z dostawami energii elektrycznej i gazu na Ukrainę w latach 2024–2025, z rozbiciem na poszczególne lata? Kto faktycznie pokrywał koszty tych dostaw: strona ukraińska, instytucje międzynarodowe, budżet państwa polskiego, spółki Skarbu Państwa, operatorzy systemowi czy inne podmioty? Czy dostawy energii elektrycznej i gazu na Ukrainę odbywały się w całości na zasadach komercyjnych i odpłatnych? Jeśli nie, to jaka część miała charakter nieodpłatny, preferencyjny, subsydiowany lub finansowany pośrednio przez stronę polską? Czy spółki Skarbu Państwa poniosły z tego tytułu koszty, które nie zostały im w pełni zrekompensowane? Jeśli tak, to które spółki i w jakiej wysokości? Jaka część pomocy energetycznej dla Ukrainy była finansowana przy współudziale środków unijnych, środków zagranicznych lub mechanizmów międzynarodowych? Jeśli tak, to w jakiej wysokości i w jakiej formule?

02Odpowiedzi Ministerstwa1 odpowiedź

Podsekretarz stanu Konrad Wojnarowski
Treść z PDF
6 czerwca 2026
Odpowiedź na interpelację w sprawie zakresu oraz zasad polskiej pomocy energetycznej dla Ukrainy Warszawa, 06-06-2026 Szanowny Panie Marszałku, w nawiązaniu do interpelacji posła Jarosława Sachajko o numerze 16126 w sprawie transparentności kształtowania cen paliw oraz wpływu państwa na rynek paliwowy w Polsce , poniżej przedstawiam odpowiedzi na zadane pytania. Według danych pozyskanych z Polskich Sieci Elektroenergetycznych SA (dalej: PSE) eksport energii elektrycznej z Polski do Ukrainy wynosił: w 2024 r. – 827,5 GWh, a w 2025 r. – 634,7 GWh. Import energii elektrycznej z Ukrainy do Polski wynosił: w 2024 r. – 149,4 GWh, a w 2025 r. – 241,7 GWh. Wolumen eksportowanego gazu ziemnego na Ukrainę wynosił: w 2024 r. – 8,0 GWh, w 2025 r. – 21 053,0 GWh (źródło: badania statyczne ministra energii). Jako koszty dostaw energii elektrycznej na Ukrainę należy rozumieć koszty udostępniania zdolności przesyłowych energii elektrycznej przez operatora systemu przesyłowego elektroenergetycznego (PSE), który osiągnął w latach 2024 i 2025 przychody z tytułu udostępniania zdolności przesyłowych do handlu energią elektryczną z Ukrainą. Wysokość kosztów dostaw awaryjnych energii elektrycznej stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa PSE z uwagi na fakt, że są to dane handlowe w rozliczeniach wymiany międzysystemowej. Minister energii nie jest stroną umów handlowych, zawieranych na rynkach energii elektrycznej oraz gazu ziemnego. Umowy te, zawarte pomiędzy stronami, wraz z ich szczegółami, stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa, a minister energii nie jest podmiotem uprawnionym do ich udostępniania. Koszty energii elektrycznej oraz gazu ziemnego dostarczanych na Ukrainę, ponoszą uczestnicy rynku nabywający energię elektryczną oraz gaz ziemny, czyli spółki obrotu po stronie ukraińskiej. W przypadku dostaw w ramach pomocy międzyoperatorskiej rozliczenia prowadzone są na podstawie umów międzyoperatorskich. Wymiana handlowa energii elektrycznej oraz gazu ziemnego odbywa się na zasadach rynkowych i w związku z tym jest wynikiem transakcji zawartych pomiędzy podmiotami wchodzącymi w te transakcje dobrowolnie. Minister energii nie posiada informacji na temat ewentualnych dostaw energii elektrycznej oraz gazu ziemnego o charakterze nieodpłatnym, preferencyjnym, subsydiowanym lub finansowanych pośrednio przez stronę polską. Natomiast w zakresie pomocy międzyoperatorskiej, zgodnie z informacjami operatora systemu przesyłowego elektroenergetycznego, takie wsparcie nie wiąże się ze stratami finansowymi po stronie polskiego OSP, a jego koszty ponosi OSP Ukrainy, tj. spółka Ukrenergo. Z wyrazami szacunku z upoważnienia Ministra Konrad Wojnarowski Podsekretarz stanu

03Powiązane

Inne pytania: Jarosław Sachajko

Komentarze do interpelacji

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie