Przejdź do głównej treści
Interpelacja#17442 · X kadencjaOdpowiedziano

Interpelacja w sprawie ograniczenia nielegalnego parkowania

Wysłano: 1 czerwca 2026Wpłynęło: 28 maja 2026Oryginał w Sejm API
Wnioskodawcy · 1 poseł
Adresat · Odpowiedział
minister spraw wewnętrznych i administracji

01Treść pytania

Pytanie posłów1 czerwca 2026
Interpelacja w sprawie ograniczenia nielegalnego parkowania Szanowny Panie Ministrze, ruch drogowy musi uwzględniać potrzeby wszystkich jego uczestników: kierowców, pieszych, rowerzystów. Niestety zbyt często prawo projektowane jest tylko z myślą o tej pierwszej grupie. Szczególnie starsze przepisy koncentrują się na wygodzie kierowców, przez co np. miejsca parkingowe tworzone są kosztem zieleni, przestrzeni dla pieszych czy rowerzystów. Nowoczesna urbanistyka jest w stanie pogodzić różne grupy interesu, jednak do jej praktykowania potrzebne są także zmiany prawne. Przepisy o ruchu drogowym nie zawierają pojęć „zieleń” lub „trawa”. Parkowanie na trawnikach, zieleni urządzonej czy w parkach formalnie nie jest zabronione, dlatego straż miejska może jedynie sięgać po Kodeks wykroczeń, który penalizuje dopiero „niszczenie lub uszkadzanie roślinności” (art. 144 K.w.). W praktyce większość służb oczekuje dowodu, że konkretne zatrzymanie pojazdu doprowadziło do uszkodzeń. Przez to teren przeznaczony na zieleń, po pierwszych zniszczeniach, traci praktycznie ochronę prawną (zdewastowany trawnik staje się legalnym miejscem postoju), straż miejska nie może założyć blokady na pojeździe ani nałożyć punktów karnych, a odholowanie auta w tej sytuacji bywa niemożliwe. Przy tym art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń, który umożliwia pociągnięcie właściciela pojazdu do odpowiedzialności za niewskazanie sprawcy, często nie znajduje zastosowania. Kolejnym problemem jest ekonomiczna zachęta do łamania przepisów: obowiązujące praktyki dotyczące stref płatnego parkowania powodują, że parkowanie nielegalne (poza miejscami wyznaczonymi) bywa tańsze niż parkowanie legalne. Właściciel auta obciążany jest bowiem opłatą dodatkową na podstawie art. 13 ustawy o drogach publicznych, natomiast procedura karna wobec sprawcy wykroczenia wymaga ustalenia sprawcy (Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia). To wydłuża procedurę i daje wiele możliwości do uchylania się od kary (np. nieodebranie listu poleconego – brak fikcji doręczenia). Przy tym kara za postój w miejscu zabronionym nie rośnie z czasem, ponieważ karana jest czynność zatrzymania, a nie długość postoju – tygodniowy postój na zakazie nadal może skutkować grzywną na poziomie kilkudziesięciu/stu złotych, co jest bez porównania tańsze niż opłacenie legalnego parkingu. To zjawisko jest niesprawiedliwe wobec uczciwie parkujących i prowadzi do niszczenia infrastruktury i zieleni, wymusza na samorządach stawianie słupków i tworzy presję na podwójne patrolowanie przez kontrolerów strefy i straż miejską. Jak wspominałem na początku, szczególnie starsze przepisy dają przywileje kierowcom. Historycznym reliktem jest przede wszystkim możliwość parkowania całym pojazdem na chodniku (przy pozostawieniu 1,5 m przejścia) pochodzi z rozporządzenia z 1967 r., a więc z zupełnie innych realiów (zmieniło się nie tylko myślenie o ruchu drogowym, ale też gabaryty samochodów). Przepis ten utrwala błędne przekonanie, że parkowanie „na chodniku” jest dopuszczalne niemal wszędzie, jeśli tylko zostawi się 1,5 m, co koliduje z obowiązującymi przepisami techniczno-budowlanymi, które wymagają, by szerokość chodnika wynosiła co najmniej 1,80 m. W efekcie samorządy inwestują miliony w infrastrukturę pieszą, której nie sposób skutecznie chronić przed zniszczeniem - „lasy znaków” i masowe słupki jedynie ograniczają chaos. Wciąż projektujemy i budujemy rozwiązania „chodniko-parkingowe” oparte na przepisach sprzed 60 lat, zamiast dostosować prawo do realiów. Problem ten dostrzegają także (z różnych perspektyw) NIK i RPO. Najwyższa Izba Kontroli w raporcie „Wyboista droga do ograniczenia ruchu samochodowego w miastach” z 18 grudnia 2024 r. wskazała parkowanie na chodnikach jako jeden z kluczowych problemów. Natomiast rzecznik praw obywatelskich w „Założeniach ustawy o przestrzeni” (22 grudnia 2024, s. 40) postuluje m.in. umożliwienie odholowania każdego pojazdu zaparkowanego niezgodnie z przepisami wraz z otwarciem dostępu do usług holowniczych na określonych zasadach. W piśmie V.511.229.2024.TS z 4 czerwca 2024 r. RPO podkreśla, że realizacja podstawowego celu drogi dla pieszych powinna być zagwarantowana przez działania władz państwowych, w tym prawotwórcze. W związku z powyższym zwracam się do ministerstwa z następującymi pytaniami: 1. Które rekomendacje ze wspomnianego raportu NIK dotyczące uporządkowania parkowania zostały do tej pory wdrożone? 2. Czy ministerstwo jest świadome istnienia opisanych wyżej luk prawnych? 3. Czy znana jest skala nielegalnego parkowania, jego koszty dla samorządów lub inne konsekwencje? 4. Czy ministerstwo planuje podjąć prace nad zmianami legislacyjnymi w zakresie umożliwienia odholowywania pojazdów zaparkowanych niezgodnie z przepisami, obowiązku wyznaczania miejsc postojowych przez gminy, obciążania sprawcy kosztami odholowania oraz wprowadzenia skuteczniejszych sankcji za parkowanie poza miejscami do tego przeznaczonymi? Jeśli tak – jakie rozwiązania i kiedy będą wprowadzone? Jeśli nie – dlaczego? Z poważaniem Franciszek Sterczewski

02Odpowiedzi Ministerstwa1 odpowiedź

Sekretarz stanu Czesław Mroczek
Treść z PDF
6 lipca 2026
Odpowiedź na interpelację w sprawie ograniczenia nielegalnego parkowania Warszawa, 06-07-2026 Szanowny Panie Marszałku, w odpowiedzi na interpelację numer 17442 Pana Posła Franciszka Sterczewskiego w sprawie ograniczenia nielegalnego parkowania , uprzejmie przedstawiam następujące informacje. Odnosząc się do kwestii aktualnego stanu prawnego w obszarze dotyczącym parkowania na terenach zielonych, należy wskazać, że przedmiot regulacji ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym [1] , został wyraźnie określony i zgodnie z art. 1 ust. 1 ww. ustawy, obejmuje w szczególności zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu, zasady i warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania w stosunku do innych uczestników ruchu niż kierujący pojazdami, a także zasady i warunki kontroli ruchu drogowego. Powyższe jest o tyle istotne, że niejednokrotnie roślinność, na którą wjeżdżają pojazdy, znajduje się poza formalnie wyznaczonym pasem drogowym, w związku z czym nie może zostać objęta regulacjami Prawa o ruchu drogowym. Ponadto warto zauważyć, że obecnie obowiązują już przepisy prawa, zgodnie z którymi należyty stan roślinności stanowi przedmiot ochrony, np. art. 144 § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń [2] . Czyny stypizowane w art. 144 § 1 k.w. są wykroczeniami powszechnymi, co oznacza, że mogą być popełnione przez każdą osobę zdolną do ponoszenia odpowiedzialności karnej na podstawie przepisów prawa wykroczeń. W praktyce sprawcą może być zatem również kierujący pojazdem, który niszczy lub uszkadza roślinność, przykładowo wjeżdżając na tereny zieleni samochodem. Dodatkowo warto nadmienić, że tereny zieleni jako takie definiuje ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody [3] (art. 5 pkt 21). Analiza obowiązujących w omawianym obszarze przepisów prawa prowadzi zatem do wniosku, że wprowadzenie do Prawa o ruchu drogowym zakazu parkowania na terenach zielonych, w rzeczywistości prowadziłoby do zawężenia zakresu ochrony do roślinności, znajdującej się wyłącznie w granicach drogi. Tymczasem, jak już wskazano powyżej, obecnie istnieje regulacja (art. 144 § 1 k.w .), obejmująca ochroną roślinność w szerszy niż możliwy do określenia w Prawie o ruchu drogowym, sposób. W nawiązaniu do poruszonej przez Pana Posła kwestii zasad dotyczących postoju na drodze dla pieszych, należy zauważyć, że wskazane nieprawidłowości wydają się wynikać nie z braku odpowiednich regulacji w przedmiotowym zakresie, a z niewłaściwego stosowania obowiązujących przepisów prawa przez kierujących pojazdami. Ustawodawca w art. 47 Prawa o ruchu drogowym szczegółowo określił warunki unieruchomienia pojazdów na drodze dla pieszych, które obejmują m.in. możliwość postoju kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że: na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju, szerokość chodnika jest nie mniejsza niż 1,5 m i nie utrudni ruchu pieszych, pojazd umieszczony przednią osią na drodze dla pieszych nie tamuje ruchu pojazdów na jezdni. Dopuszczalny (przy zachowaniu dwóch pierwszych z ww. warunków) jest ponadto postój na drodze dla pieszych przy krawędzi jezdni całego samochodu osobowego, motocykla, motoroweru lub wózka rowerowego (art. 47 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym ). Wskazana regulacja zatem znacznie ogranicza możliwość postoju wszystkimi kołami na drodze dla pieszych pojazdów samochodowych, wskazując tylko dwa ich rodzaje (samochód osobowy i motocykl). Inny pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t może być w całości umieszczony na drodze dla pieszych tylko w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi, co w praktyce oznacza unieruchomienie w miejscu oznaczonym jako stanowisko postojowe. Należy zaznaczyć, że obowiązujące w omawianych przypadkach warunki wymagają, aby pojazd był tak ustawiony, żeby nie utrudniał ruchu pieszych na chodniku (tj. pozostałej części drogi dla pieszych), którego szerokość do dyspozycji pieszych nie może być mniejsza niż 1,5 m. Użycie w przepisie art. 47 ust. 1 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym spójnika „i” wskazuje, że muszą być spełnione oba warunki jednocześnie. Chodzi o to, że kierujący unieruchamiając pojazd na drodze dla pieszych ma obowiązek pozostawić dla pieszych przestrzeń nie mniejszą niż 1,5 m, uwzględniając przy tym dodatkowe czynniki, które mogłyby ewentualnie utrudnić ruch pieszych (w tym na przykład osobie pchającej wózek dziecięcy itp.), takie jak słupek wsporczy znaku drogowego, znaczne ubytki nawierzchni chodnika, uniemożliwiające korzystanie z niego w danym miejscu przez pieszych, drzewa, kosze na śmieci czy inne elementy infrastruktury drogowej. Powyższe regulacje mają na celu zapewnienie równowagi pomiędzy potrzebami kierujących pojazdami a bezpieczeństwem i swobodą ruchu pieszych, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości lokalnego kształtowania zasad postoju przez zarządców dróg poprzez oznakowanie odpowiednich miejsc. Natomiast odnośnie do usuwania pojazdów na podstawie art. 130a ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym, należy zauważyć, że przepis ten obliguje policjanta lub strażnika gminnego (miejskiego) do wydania dyspozycji usunięcia pojazdu z drogi w przypadku stwierdzenia, że jest on pozostawiony w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. Zatem przesłanka związana z naruszeniem przepisów dotyczących postoju pojazdów – zarówno wynikających z ogólnych zasad ustawowych, jak i ze znaków drogowych – jest podstawową, stanowiącą punkt wyjścia do dalszej analizy określonej sytuacji. Do usunięcia pojazdu jest jeszcze wymagane, aby sposób pozostawienia go na drodze utrudniał ruch lub w inny sposób zagrażał bezpieczeństwu. Wykładnia określenia utrudnianie ruchu nie pozostawia wątpliwości, że polega ono na stworzeniu takiej sytuacji na drodze, w czasie której następuje zakłócenie jego płynności lub powstają inne trudności w przemieszczaniu się. Z reguły jest to związane ze zmuszeniem uczestników ruchu do wykonania dodatkowych, nieplanowanych czynności (np. hamowania lub zwiększenia prędkości) czy podjęcia danych manewrów, często związanych ze zmianą toru ruchu (np. wyprzedzania, omijania). Właściwe stosowanie przepisu art. 130a ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym polega na wydaniu dyspozycji usunięcia z drogi pojazdu, który jest pozostawiony w niedozwolonym miejscu i dezorganizuje ruch. Nie ulega wątpliwości, że celem ww. regulacji jest zapewnienie porządku i bezpieczeństwa na drogach, a fizyczne usunięcie pojazdu i przemieszczenie go na parking depozytowy ma zlikwidować niebezpieczeństwo, jakie grozi uczestnikom ruchu drogowego w związku z jego nieprawidłowym postojem. Dodatkowo należy mieć na uwadze, że usunięcie pojazdu z drogi, a następnie przechowywanie go na parkingu depozytowym, stanowi ingerencję w konstytucyjnie chronione prawa jednostki. Wskazane czynności skutkują bowiem ograniczeniem wykonywania prawa własności (właściciel nie ma możliwości korzystania z rzeczy i pobierania z niej pożytków), a ponadto musi pokryć koszty związane z przetransportowaniem pojazdu oraz przechowywaniem go na parkingu. Podobne stanowisko zajął Trybunał Konstytucyjny [4] stwierdzając, że wszystkie cele regulacji przewidującej usunięcie pojazdu z drogi w wypadkach określonych w art. 130a ust. 1 i 2 Prawa o ruchu drogowym (likwidacja zagrożeń stwarzanych przez pojazdy, których posiadacze naruszają przepisy o ruchu drogowym, skuteczne wykonywanie zadań usuwania pojazdów z dróg oraz zapobieganie potencjalnym naruszeniom przepisów ruchu drogowego), powodują ograniczenie praw konstytucyjnych, przede wszystkim prawa własności, choć ograniczenie to może mieć pośrednio wpływ na możliwość realizacji innych swobód (np. przemieszczania się czy prowadzenia działalności gospodarczej). Odnosząc się natomiast do przywołanego przez Pana Posła raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK) pt. „Wyboista droga do ograniczenia ruchu samochodowego w miastach” oraz informacji NIK z 18 grudnia 2024 r. pt. „Ograniczenie ruchu samochodowego w miastach”, należy wskazać, że przedmiotowe dokumenty są wynikiem kontroli, w ramach której NIK sprawdziła, czy w wybranych małych i średnich miastach, w latach 2022-2024, podejmowano skuteczne działania na rzecz ograniczenia ruchu samochodowego, a także czy miasta te posiadały rzetelnie opracowane strategie w tym zakresie. Bezpośrednim przedmiotem analizy nie była zatem kwestia zakresu normowania art. 130a ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym , ani problematyka nieprawidłowego stosowania ww. regulacji (oba dokumenty są dostępne na stronie internetowej NIK). Jednocześnie informuję, że wniosków z ww. kontroli nie kierowano do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wskazane wnioski zostały skierowane bezpośrednio do Ministra Infrastruktury oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Podsumowując, w ocenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, szczegółowa analiza wskazanego przez Pana Posła zagadnienia prowadzi do wniosku, że obecnie obowiązujące regulacje zapewniają właściwe wyważenie pomiędzy wskazanymi celami, tj. zapewnieniem płynności i bezpieczeństwa ruchu drogowego a ochroną indywidualnych praw uczestników tego ruchu. Z poważaniem z up. Czesław Mroczek Sekretarz Stanu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji [1] Dz. U. z 2024 r. poz. 1251, z późn. zm. [2] Dz. U. z 2025 r. poz. 734, z późn. zm., dalej: „k.w.”. [3] Dz. U. z 2026 r. poz. 13, z późn. zm. [4] Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 5 grudnia 2018 r., sygn. K 6/17.

03Powiązane

Inne pytania: Franciszek Sterczewski

Komentarze do interpelacji

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie