Szanowny Panie Ministrze,
zwracam się z interpelacją w sprawie umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a państwami Mercosur, która w obecnym kształcie stanowi bezpośrednie zagrożenie dla polskiego rolnictwa, bezpieczeństwa żywnościowego państwa oraz bytu tysięcy polskich gospodarstw rodzinnych.
Umowa UE-Mercosur to projekt, który w praktyce oznacza otwarcie europejskiego - w tym polskiego - rynku na masowy import taniej żywności produkowanej poza jakąkolwiek realną kontrolą jakości, według standardów nieobowiązujących w Unii Europejskiej. Produkcja ta odbywa się przy użyciu środków chemicznych, technologii i metod zakazanych w UE, a mimo to ma konkurować z polskimi rolnikami, którzy poddawani są coraz ostrzejszym regulacjom, normom i ograniczeniom.
Szczególne oburzenie budzi fakt, że rząd Rzeczypospolitej Polskiej nie wykazuje wystarczającej determinacji w obronie interesów polskich rolników, a w debacie publicznej próbuje marginalizować realne skutki tej umowy. Jeszcze większym skandalem jest skrajnie ograniczona lista polskich produktów objętych ochroną geograficzną, która obecnie obejmuje jedynie Żubrówkę i Polską Wódkę, co w sposób rażący deprecjonuje dorobek polskiej wsi i przemysłu rolno-spożywczego.
W praktyce oznacza to, że rząd godzi się na sytuację, w której polscy rolnicy mają ponosić koszty polityki handlowej Unii Europejskiej, nie otrzymując w zamian żadnych realnych gwarancji ochrony rynku ani wsparcia.
W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami:
- Jakie konkretne i udokumentowane działania podjęło Ministerstwo Spraw Zagranicznych w celu zablokowania lub ograniczenia skutków umowy UE-Mercosur dla polskiego rynku rolnego?
- Jakie działania dyplomatyczne podjęło Ministerstwo Spraw Zagranicznych, aby jasno i jednoznacznie sprzeciwić się rozwiązaniom uderzającym w polskie rolnictwo, oraz czy Polska budowała koalicję państw sprzeciwiających się tej umowie? Jeśli tak, to które państwa członkowskie UE to były?
- Czy rząd RP formalnie zgłosił sprzeciw wobec zapisów umożliwiających masowy import mięsa, drobiu, cukru, zbóż i produktów rolnych z państw Mercosur, a jeśli nie – z jakiego powodu zaniechano takich działań?
- Z jakich przyczyn lista polskich produktów objętych ochroną geograficzną została ograniczona wyłącznie do Żubrówki i Polskiej Wódki, pomijając dziesiątki innych produktów regionalnych, które mogłyby i powinny być chronione?
- Czy rząd zamierza niezwłocznie rozszerzyć listę chronionych polskich produktów, a jeśli tak – proszę o wskazanie konkretnych nazw produktów, harmonogramu działań oraz podmiotów odpowiedzialnych?
- Czy rząd przeprowadził rzetelną analizę skutków umowy Mercosur dla polskiej wsi, w tym potencjalnych strat ekonomicznych, likwidacji gospodarstw i destabilizacji rynku rolnego, a jeśli tak – dlaczego jej wyniki nie zostały ujawnione opinii publicznej?
- Czy rząd bierze pod uwagę to, że umowa UE-Mercosur może doprowadzić do bankructwa tysięcy polskich gospodarstw, uzależnienia Polski od importu żywności spoza UE oraz trwałego osłabienia krajowej produkcji rolnej?
- Jakie konkretne działania podejmowane były w czasie polskiej prezydencji w PE? Proszę o przedstawienie dokumentów potwierdzających takie działania - w przypadku ich braku proszę o rzetelną odpowiedź dlaczego nie były podejmowane działania w celu ochrony polskiego rolnictwa? Dlaczego doszło do tak rażącej dysproporcji, w której Polska chroni w umowie Mercosur tylko 2 produkty (Polską Wódkę i Żubrówkę), podczas gdy Francja zabezpieczyła 63, Włochy 57, a Hiszpania 59 oznaczeń?
- Czy to prawda, że ministerstwo zrezygnowało z walki o ochronę takich symboli jak "Oscypek", "Bryndza Podhalańska" czy "Jabłka Grójeckie", argumentując to ich "niskim znaczeniem ekonomicznym" w eksporcie do Ameryki Południowej?
- Jak Pan Minister ocenia fakt, że w umowie zabrakło ochrony dla polskich wędlin i serów, co w praktyce pozwala producentom z Brazylii czy Argentyny na zalanie rynku produktami o nazwach sugerujących polskie?
- Z tego co wiadomo ostateczny tekst umowy domykano w 2024 i 2025 roku, dlaczego polski rząd nie wykorzystał tego czasu na rozszerzenie listy, skoro inne kraje potrafiły to zrobić niemal w ostatniej chwili?
- Jaki przedział czasowy zajmie teraz dopisanie kolejnych polskich produktów do listy chronionej w ramach Mercosur, biorąc pod uwagę, że wymaga to nie tylko procedury wewnątrz UE (ok. 18 miesięcy), ale przede wszystkim zgody wszystkich państw bloku Mercosur i komitetów regulacyjnych umowy?
- Czy rząd ma świadomość, że przez obecne zaniedbania, polscy producenci regionalni będą musieli czekać na ochronę prawną w Ameryce Południowej być może dekadę lub dłużej, podczas gdy ich konkurenci z Włoch i Francji korzystają z niej od pierwszego dnia wejścia umowy w życie?
- Jak rząd zamierza zrekompensować polskim producentom żywności tradycyjnej straty wizerunkowe i finansowe wynikające z braku ochrony ich marek na rynku liczącym ponad 260 milionów konsumentów?
Zgoda na realizację umowy UE-Mercosur w obecnym kształcie oznacza świadome poświęcenie polskiego rolnictwa na rzecz interesów wielkich koncernów i państw trzecich. Oczekuję jasnej odpowiedzi, czy rząd Rzeczypospolitej Polskiej zamierza realnie bronić polskiej wsi, jeśli tak, to w jaki sposób?
Oczekuję jednoznacznych i wyczerpujących odpowiedzi.
Z poważaniem
Poseł na Sejm RP
Katarzyna Czochara
Komentarze do interpelacji