Przejdź do głównej treści
Interpelacja#17597 · X kadencjaOdpowiedziano

Interpelacja w sprawie zasadności i sposobu wykorzystania dotacji przyznanej Wojskowemu Instytutowi Medycznemu na szkolenia z zakresu medycyny taktycznej

Wysłano: 15 czerwca 2026Wpłynęło: 5 czerwca 2026Oryginał w Sejm API
Analiza AI

Interpelacja nr 17597 dotyczy wątpliwości wokół dotacji w wysokości 32,8 mln zł (głównie ze środków unijnych FERS), którą Wojskowy Instytut Medyczny otrzymał na szkolenia z medycyny taktycznej dla ok. 4 tys. osób. Posłanka Wioleta Tomczak wraz z innymi posłami pytali ministra zdrowia m.in. o brak przetargu, dominującą formę e-learningową szkoleń, brak certyfikacji zgodnej ze standardami NATO (TCCC/TECC) oraz wysoki koszt jednostkowy (ok. 8 tys. zł na uczestnika) w porównaniu z tańszymi kursami stacjonarnymi dostępnymi na rynku. Odpowiedzi udzieliła 25 czerwca 2026 r. podsekretarz stanu Katarzyna Kacperczyk, jednak treść odpowiedzi nie została w pełni przytoczona w dostarczonych materiałach, więc nie można ocenić, czy rozwiała ona wątpliwości dotyczące trybu przyznania środków, jakości merytorycznej szkoleń i planowanych kontroli wydatkowania.

Adresat · Odpowiedział
minister zdrowia

01Treść pytania

Pytanie posłów15 czerwca 2026
Interpelacja w sprawie zasadności i sposobu wykorzystania dotacji przyznanej Wojskowemu Instytutowi Medycznemu na szkolenia z zakresu medycyny taktycznej Szanowna Pani Minister, znajomość medycyny taktycznej to kompetencja kluczowa dla każdego lekarza wojskowego, a w obliczu rosnących zagrożeń – coraz cenniejsza również wśród personelu cywilnego. Dlatego z uznaniem przyjęłam informację, że Wojskowy Instytut Medyczny otrzymał dofinansowanie na organizację szkoleń w tej dziedzinie. Niestety, doniesienia medialne z ostatnich dni budzą poważne wątpliwości co do sposobu, w jaki przyznane środki zostaną wykorzystane. Według informacji opublikowanych na stronie Wojskowego Instytutu Medycznego, instytut otrzymał łącznie 32,8 mln zł, z czego blisko 31,9 mln zł pochodzi z funduszy unijnych w ramach programu FERS. Projekt ma przygotowywać personel medyczny na zagrożenia zdrowotne o charakterze masowym – od katastrof, przez zdarzenia hybrydowe, po konflikty zbrojne. Cel jest niewątpliwie słuszny. Zastrzeżenia budzi jednak realizacja. Z komunikatu Wojskowego Instytutu Medycznego wynika, że całość środków zostanie przeznaczona na przeszkolenie około 4 tysięcy osób, przy czym 3 tysiące uczestników ukończy kurs wyłącznie w formule e-learningowej. Tymczasem medycyna taktyczna to dziedzina, w której kompetencje muszą być weryfikowane i doskonalone w warunkach praktycznych – szkolenie online nie zastąpi ćwiczeń z zakresu opatrywania ran, tamowania krwotoków czy ewakuacji poszkodowanych pod presją czasu i stresu. Forma ta budzi więc wątpliwości nie tylko organizacyjne, ale i merytoryczne. Kolejną kwestią jest brak certyfikacji zgodnej ze standardami NATO. Uczestnicy szkoleń nie otrzymają żadnego z powszechnie uznawanych certyfikatów – ani TCCC ( Tactical Combat Casualty Care ), ani TECC ( Tactical Emergency Casualty Care ). Tymczasem, jak wynika z ustaleń „Gazety Wyborczej", kursy spełniające właśnie te standardy są dostępne na rynku w formule stacjonarnej, a ich koszt jest nawet kilkukrotnie niższy niż wynikający z kalkulacji Wojskowego Instytutu Medycznego koszt jednostkowy na poziomie około 8 tysięcy złotych na uczestnika. Niepokój wzbudza ponadto tryb przyznania dotacji – bez przeprowadzenia postępowania przetargowego. W połączeniu z wysokim kosztem jednostkowym szkolenia i wątpliwą formułą jego realizacji rodzi to uzasadnione pytania o przejrzystość całego procesu. W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami: Jakimi kryteriami kierowało się ministerstwo, przyznając dotację na organizację szkoleń z zakresu medycyny taktycznej Wojskowemu Instytutowi Medycznemu, i czy przed jej udzieleniem dokonano analizy porównawczej ofert innych podmiotów? Czy oprócz Wojskowego Instytutu Medycznego dofinansowanie na organizację i realizację szkoleń otrzymały również inne szpitale? Jeżeli tak, proszę o wskazanie, ile podmiotów otrzymało takie wsparcie oraz ile spośród nich stanowiły szpitale wojskowe? Z jakich powodów zdecydowano się na szkolenia nieuwieńczone certyfikatami uznanymi przez NATO – TCCC lub TECC – i czy brak tej certyfikacji był znany ministerstwu w momencie przyznawania dofinansowania? Jaki jest przewidywany szczegółowy program merytoryczny szkolenia, w tym zakres zagadnień teoretycznych i praktycznych oraz liczba godzin przeznaczonych na poszczególne moduły? Czy ministerstwo otrzymało od Wojskowego Instytutu Medycznego szczegółowe uzasadnienie kosztu szkolenia w przeliczeniu na jednego uczestnika i jakie elementy składają się na kwotę około 8 tysięcy złotych? Na jakiej podstawie zdecydowano, że większość szkoleń odbędzie się w formule e-learningowej, i czy ministerstwo oceniało adekwatność tej formy do specyfiki medycyny taktycznej? Czy ministerstwo planuje przeprowadzenie kontroli prawidłowości wydatkowania środków przyznanych w ramach dotacji – zarówno pod kątem finansowym, jak i merytorycznej jakości zrealizowanych szkoleń? Organizacja szkoleń z medycyny taktycznej jest potrzebna i powinna być realizowana z rozmachem. Tym bardziej istotne jest, aby odbywała się w sposób transparentny, efektywny kosztowo i zgodny z najwyższymi dostępnymi standardami. Zaniechania w tym zakresie oznaczają nie tylko uszczerbek dla zaufania publicznego, lecz przede wszystkim realne pogorszenie gotowości naszych medyków na wypadek sytuacji kryzysowej. Z wyrazami szacunku Wioleta Tomczak Posłanka na Sejm RP

02Odpowiedzi Ministerstwa1 odpowiedź

Podsekretarz stanu Katarzyna Kacperczyk
Treść z PDF
25 czerwca 2026

Treść odpowiedzi dostępna tylko w załączniku.

03Powiązane

Inne pytania: Ewa Schädler

Komentarze do interpelacji

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie