Przejdź do głównej treści
Interpelacja#18354 · X kadencjaOdpowiedziano

Interpelacja w sprawie kredytu na mieszkanie

Wysłano: 15 lipca 2026Wpłynęło: 1 lipca 2026Oryginał w Sejm API
Analiza AI

Interpelacja nr 18354 z 1 lipca 2026 r. dotyczy problemów z procedurą udzielania kredytu hipotecznego przez bank PKO BP, opisanych na przykładzie sytuacji syna posła, który starał się o kredyt na zakup nowego mieszkania od spółdzielni mieszkaniowej. Poseł krytykuje wymóg zlecania wyceny mieszkania mimo znanej ceny rynkowej oraz oburza się na żądanie banku, by przy poręczeniu kredytu przez ojca przedstawić wyrok sądowy z jego rozwodu sprzed kilkunastu lat, uznając to za nadmierną i nieuzasadnioną ingerencję w prywatność. Interpelacja skierowana jest do ministra aktywów państwowych, jako nadzorującego udziały Skarbu Państwa w PKO BP. Na dzień sporządzenia podsumowania nie odnotowano odpowiedzi ministra na interpelację.

Wnioskodawcy · 1 poseł
Adresat · Odpowiedział
minister aktywów państwowych

01Treść pytania

Pytanie posłów15 lipca 2026

Szanowny Panie Ministrze,

jestem szalenie zdziwiony i zaskoczony procedurą przyznawania kredytów na mieszkania dla młodych ludzi, i nie tylko. Tyle mówimy o tym temacie i jak do tej pory zarabiają tylko i wyłącznie banki i deweloperzy. Jako przedsiębiorca nie mam im tego za złe, aczkolwiek co do banków, szczególnie naszego PKO BP, mam ogromne zastrzeżenia.

Ja wiem, że każdy przypadek jest inny, ale ten przedstawiony poniżej daje ogólny obraz funkcjonowania instytucji bankowej. Uważam, a nawet jestem przekonany, iż uczciwi i porządni ludzie są pomiatani i wykorzystywani, natomiast oszuści dorobią każdą historię i każdy papier, aby „wasz analityk” i procedury zostały zaspokojone.

Opowiem na moim przykładzie, ponieważ współpracuję z bankami już 40 lat i mogę dużo powiedzieć o historii i Waszych cudownych działaniach, zawsze pod górkę dla uczciwych klientów.

Syn (27 lat) chce kupić mieszkanie w Warszawie od renomowanej spółdzielni istniejącej już chyba z 50 lat, znanej mi osobiście i poleconej przeze mnie. To tak jakbym ja kupował. W dobrej lokalizacji i dobrej cenie. Wpłaca 20% wartości mieszkania i składa papiery o kredyt. Rozumiem, oczywiste i konieczne dokumenty, których bank wymaga, ale nie rozumiem zlecania wyceny, skoro mieszkanie jest nowe, a rynek, lokalizacja, cena jest znana i zapisana w umowie? Po co to stosować i bawić się w naciągane koszty, skoro nie jest to rynek wtórny, a spółdzielnia znana jest na rynku?

Kolejna sprawa to jest prawdziwy hit, którego nie ma chyba w innych bankach, bo sprawdziłem w banku (Santander), który obsługuje mnie od 30 lat. Ponieważ 20% wpłaty to wg banku mało, zabezpieczenie hipoteką mieszkania i zarobki mojego syna to dalej za mało, więc chce również poręczenia kredytu przeze mnie. Wasz „analityk kredytowy” zażądał oprócz oczywiście wszystkiego, co możliwe, związanego z moim życiem finansowym, jeszcze wyroku sądowego mojego rozwodu sprzed kilkunastu lat. Po co to wam? Równie dobrze możecie zażądać zaświadczenia od księdza, czy chodzę do spowiedzi i ile rzucam na tacę. Co was obchodzi z kim i w jaki sposób się rozwiodłem? Co was obchodzi, w jakim sądzie i na jakich warunkach? Bawicie się w inkwizycję !!? Jak można ośmieszać się takimi żądaniami?

02Odpowiedzi Ministerstwa1 odpowiedź

Minister Wojciech Balczun
Treść z PDF
31 lipca 2026

Treść odpowiedzi dostępna tylko w załączniku.

03Powiązane

Inne pytania: Robert Dowhan

Komentarze do interpelacji

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie