Szanowna Pani Minister,
w związku ze zmianami wprowadzonymi przez Narodowy Fundusz Zdrowia w zakresie rozliczania części ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych zwracam się z interpelacją w sprawie wpływu tych decyzji na sytuację pacjentów oraz funkcjonowanie publicznych szpitali.
Od 1 kwietnia 2026 r. zaczęły obowiązywać nowe zasady rozliczania nadwykonań dotyczących m.in. rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej, gastroskopii i kolonoskopii. Dochodzą do nas niepokojące sygnały, że placówki publiczne, obawiając się dalszego pogłębiania zadłużenia, zmuszone są ograniczać liczbę realizowanych badań diagnostycznych, mimo że dysponują personelem, sprzętem i zapleczem umożliwiającym ich wykonywanie. W praktyce może to oznaczać wydłużenie kolejek, opóźnienie diagnostyki, a w części przypadków przerzucenie kosztów na pacjentów, którzy będą zmuszeni finansować badania prywatnie.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
- Jaka była dokładna treść i zakres zmian wprowadzonych przez NFZ od 1 kwietnia 2026 r. w odniesieniu do rozliczania nadwykonań badań diagnostycznych, w szczególności rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej, gastroskopii i kolonoskopii?
- Jakie były przesłanki merytoryczne i finansowe wprowadzenia tych zmian?
- Czy Ministerstwo Zdrowia oraz NFZ przeprowadziły ocenę skutków tych zmian dla dostępności badań diagnostycznych dla pacjentów?
- Czy przed wejściem w życie nowych zasad przeprowadzono analizę ryzyka wydłużenia kolejek do badań oraz przesuwania już wyznaczonych terminów świadczeń?
- Ilu świadczeniodawców zgłosiło już do NFZ lub Ministerstwa Zdrowia problemy wynikające z nowych zasad rozliczania?
- Czy ministerstwo dysponuje danymi, ile badań zostało odwołanych, przełożonych lub ograniczonych od momentu wejścia w życie nowych przepisów?
- Jaki wpływ, według szacunków ministerstwa i NFZ, będą miały te zmiany na średni czas oczekiwania na rezonans magnetyczny, tomografię komputerową, gastroskopię i kolonoskopię?
- Czy prawdą jest, że po wyczerpaniu środków z umowy NFZ finansuje nadwykonania w tych świadczeniach jedynie częściowo i rozlicza je dopiero po zakończeniu roku? Jeśli tak, to dlaczego przyjęto właśnie taki model?
- Czy ministerstwo uważa, że diagnostyka obrazowa i endoskopowa jest właściwym obszarem do szukania oszczędności w systemie ochrony zdrowia, skoro opóźniona diagnostyka może prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia pacjentów i wyższych kosztów leczenia w przyszłości?
- Jakie działania zostaną podjęte, aby pacjenci, którym przełożono terminy badań, mogli uzyskać świadczenia w rozsądnym czasie i bez konieczności ponoszenia kosztów prywatnych?
- Czy planowane jest cofnięcie tych zmian, ich korekta lub wprowadzenie dodatkowych mechanizmów zabezpieczających placówki przed ograniczaniem liczby badań?
- Czy ministerstwo zamierza zwiększyć środki przeznaczone na diagnostykę kosztochłonną w 2026 r., aby zapobiec dalszemu pogarszaniu dostępności świadczeń?
- Jakie mechanizmy monitoringu zostały wdrożone, by na bieżąco oceniać wpływ nowych zasad na sytuację pacjentów oraz kondycję finansową szpitali? NFZ zapowiadał taki monitoring.
- Czy ministerstwo przeanalizowało, czy skutkiem nowych zasad nie będzie wzrost nierówności w dostępie do diagnostyki między pacjentami, których stać na badania prywatne, a tymi, którzy są zdani wyłącznie na system publiczny?
- Czy ministerstwo przygotowuje plan naprawczy dla finansowania diagnostyki w sytuacji, gdy sam NFZ wskazuje na silną presję budżetową i potrzebę oszczędności?
W mojej ocenie wszelkie zmiany w systemie finansowania ochrony zdrowia powinny być projektowane w taki sposób, aby nie uderzały bezpośrednio w pacjentów i nie prowadziły do ograniczenia dostępu do podstawowej diagnostyki. Diagnostyka nie jest obszarem drugorzędnym, lecz fundamentem skutecznego leczenia. Ograniczanie do niej dostępu oznacza ryzyko późniejszego rozpoznania chorób, pogorszenia rokowań pacjentów i wzrostu kosztów całego systemu.
Komentarze do interpelacji