Przejdź do głównej treści
Interpelacja#16803 · X kadencjaOdpowiedziano

Interpelacja w sprawie praktycznych skutków projektu "Local Content. Z korzyścią dla Polski" dla przetargów na sprzęt IT

Wysłano: 28 kwietnia 2026Wpłynęło: 23 kwietnia 2026Oryginał w Sejm API
Analiza AI

Interpelacja poselska (nr 16803, złożona 23 kwietnia 2026 r.) dotyczy wątpliwości wobec rządowego projektu „Local Content. Z korzyścią dla Polski”, który ma promować polskie firmy w przetargach publicznych. Poseł Witold Tumanowicz wskazuje, że przyjęte kryteria oceny (dotyczące siedziby, rezydencji podatkowej czy struktury właścicielskiej firmy-uczestnika przetargu) nie obejmują faktycznego miejsca produkcji sprzętu IT, oprogramowania czy usług chmurowych, przez co program w praktyce nie wesprze polskich producentów technologii, a jedynie polskich dystrybutorów zagranicznego sprzętu — pyta więc ministra aktywów państwowych, czy program obejmie ten sektor, czy zostaną wprowadzone mierzalne wskaźniki „polonizacji” zamówień IT oraz czy planowane są odrębne rozwiązania wspierające krajowych producentów sprzętu i oprogramowania. Na interpelację 13 maja 2026 r. odpowiedział minister Wojciech Balczun, jednak treść tej odpowiedzi nie została udostępniona w przekazanych materiałach, więc nie można ocenić, jakie konkretne stanowisko resort zajął wobec postulatów posła.

Wnioskodawcy · 1 poseł
Adresat · Odpowiedział
minister aktywów państwowych

01Treść pytania

Pytanie posłów28 kwietnia 2026
Interpelacja w sprawie praktycznych skutków projektu "Local Content. Z korzyścią dla Polski" dla przetargów na sprzęt IT Szanowny Panie Ministrze, w dniu 9 kwietnia br. odbyła się inauguracja projektu „Local content. Z korzyścią dla Polski”, stanowiącego realizację priorytetu Ministerstwa Aktywów Państwowych polegającego na polonizowaniu łańcuchów dostaw w inwestycjach, przede wszystkim przez spółki z udziałem Skarbu Państwa. W wydarzeniu udział wziął zarówno Pan Premier jak i Pan Minister. „Nie ma odwrotu od drogi repolonizacji polskiej gospodarki”, „Wszędzie tam, gdzie państwo polskie ma coś do powiedzenia, polskie będzie na pierwszym miejscu” – mówił Pan Premier. Z kolei Pan Minister wskazywał, że „Local content to gigantyczne koło zamachowe dla polskiej gospodarki” i, że „Zależy nam żeby pieniądze w jak największym stopniu zostawały w Polsce i wpływały na nasz wzrost gospodarczy”. Projekt „Local content” stanowić ma realizację zapowiedzi złożonej przez Pana Premiera rok temu. Po pierwsze od zeszłorocznych deklaracji Pana Premiera miało miejsce wiele przykładów publicznych przetargów, w których nie tylko w żaden sposób nie wspierano lokalnych producentów, usługodawców czy podwykonawców, ale wręcz często uniemożliwiano im udział w postępowaniach wprowadzając nieuzasadnione i wygórowane wymogi lub określając specyfikację zamówień w sposób premiujący określonych, globalnych dostawców. Przykładem mogą być np. szeroko opisywany w mediach przetarg na laptopy dla szkół realizowany ze środków KPO, którego warunki wykluczyły wszystkich polskich producentów, raport opisujący wykluczanie w przetargach publicznych dostawców oprogramowania innych niż Microsoft, przetargi na zakup pociągów do kolei dużych prędkości czy chociażby lista podmiotów wybranych przez PKP PLK do dalszych negocjacji w sprawie dokończenia tunelu średnicowego w Łodzi. Wszystkie te przykłady pokazują, że w ostatnich miesiącach deklaracje o „repolonizacji” nie przekładały się na jakiekolwiek realne skutki dla polskich przedsiębiorców. W ramach inauguracji projektu „Local content. Z korzyścią dla Polski” przedstawiono także podstawowe elementy algorytmu, który ma służyć do oceny tego, na ile dana inwestycja faktycznie wspiera polską gospodarkę. Pod uwagę mają być brane następujące wagi: 25 proc. – właściciel (rzeczywisty beneficjent) ma siedzibę w Polsce, 25 proc. – główny przedmiot działalności znajduje się w kraju, 15 proc. – polska rezydencja podatkowa firmy, 15 proc. – ponad połowa pracowników płaci w Polsce podatki i składki ZUS, 10 proc. – siedziba w Polsce (KRS/CEIDG) i nieprzerwana działalność przez minimum 3 lata, 10 proc. – ponad 50 proc. rocznych obrotów generowanych w kraju. Algorytm ten, jakkolwiek może być skuteczny w odniesieniu do określonych rodzajów inwestycji, w żaden sposób jednak nie poprawi sytuacji chociażby w zakresie przetargów na sprzęt IT, komputery, oprogramowanie czy usługi chmurowe. Kryteria te dotyczą bowiem samego podmiotu będącego uczestnikiem przetargu, a nie sprzętu czy oprogramowania, które w jego ramach jest nabywane. W praktyce np. zagraniczny sprzęt komputerowy czy oprogramowanie oferowany jest do instytucji publicznych przez polskich dostawców, nie sprawia to jednak, że z tego powodu staje się on bardziej „polski”, a jego produkcja przyczynia się do poprawy polskiej gospodarki. W tym kontekście zasadne jest więc, aby zasada „local content” była rozszerzana o elementy wprowadzające faktyczne zachęty do tego, aby w zakresie chociażby sprzętu IT jak największa część jego produkcji (a nie tylko dystrybucji) była realizowana w Polsce. Kryteria oceny danych usług czy produktów jako „local content” powinny zostać w większym stopniu oparte o realne miejsca produkcji, zatrudnienie pracowników w miejscu produkcji oraz pochodzenie kapitału czy udziałowców. Zasady programu w ich aktualnym brzmieniu nie chronią w żaden sposób polskich producentów np. sprzętu IT i w związku z tym w żaden sposób nie zmienią niekorzystnych dla krajowych producentów realiów tego rynku. Tymczasem w innych państwach świata istnieją narzędzia umożliwiające wspieranie „local content” nie tylko w odniesieniu do podmiotów biorących udział w przetargach, ale także w większym stopniu umożliwiające promowanie krajowych łańcuchów dostaw. Przykładem może być np. liczenie śladu węglowego produktów ściąganych spoza terenu UE lub programy wymagające wytwarzania określonego procentu produkcji na miejscu. Przede wszystkim jednak niezbędne jest kompleksowe eliminowanie z przetargu zapisów o charakterze dyskryminującym polskich przedsiębiorców, takich jak nadmierne wymogi certyfikacyjne (np. TCO/EPEAT), a także promowanie rozwiązań o charakterze „open source” zamiast zamawiania zamkniętych rozwiązań (np. komputerów z systemami operacyjnymi i oprogramowaniem określonych firm). Co ciekawe jak wynika z najnowszych badań dotyczących stosunku Polaków do zagadnienia suwerenności technologicznej aż dla 56% badanych suwerenność technologiczna stanowi priorytet, a 71% Polaków deklaruje, że jest gotowa za usługi czy produkty płacić więcej w przypadku, w którym będą one produkowane lub tworzone w Polsce. Jednocześnie jednym z podstawowych zagrożeń na jakie zwracano uwagę w ramach badania jest ryzyko odcięcia dostępu do danych technologii np. z przyczyn geopolitycznych. Te dane pokazują, że istnieje oczekiwanie społeczne do tego, aby także w zakresie technologii, oprogramowania czy sprzętu postawić na repolonizację. W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania: W jakim stopniu program „Local Content. Z korzyścią dla Polski” dotyczyć ma przetargów na sprzęt komputerowy i inny sprzęt IT, oprogramowanie czy usługi chmurowe? Czy zasady określone w programie będą stosowane także do tego rodzajów przetargów, a jeśli tak to w jakim zakresie? Czy zdaniem MAP oraz KPRM określone w programie kryteria są wystarczające do tego, aby wspierać polski sektor produkcji sprzętu IT, oprogramowania oraz usług? Czy tak określone kryteria nie sprawią wyłącznie, że oceniany pod kątem „local content” będzie końcowy dostawca danego sprzętu czy oprogramowania (będący często wyłącznie dystrybutorem lub importerem), a nie realne łańcuchy dostaw? Jeśli program ma w założeniu dotyczyć także ww. sektorów i przetargów to czy określono jakieś mierzalne wskaźniki w zakresie „polonizacji” zamówień, które są celem programu? Jeśli program „Local Content” ma nie dotyczyć zakupów sprzętu IT czy oprogramowania to czy rząd zamierza wdrażać jakieś inne rozwiązania mające na celu zwiększenie udziału polskich producentów takich produktów w zamówieniach dla sektora publicznego? Z wyrazami szacunku Witold Tumanowicz Poseł na Sejm RP

02Odpowiedzi Ministerstwa1 odpowiedź

Minister Wojciech Balczun
Treść z PDF
13 maja 2026

Treść odpowiedzi dostępna tylko w załączniku.

03Powiązane

Inne pytania: Witold Tumanowicz

Komentarze do interpelacji

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie