Przejdź do głównej treści
Interpelacja#7019 · X kadencjaOdpowiedziano

Interpelacja w sprawie importowanego do Polski z Ukrainy cementu i widma upadku polskich firm produkujących ten surowiec oraz zwolnień w tym sektorze na masową skalę

Wysłano: 19 grudnia 2024Wpłynęło: 17 grudnia 2024Oryginał w Sejm API
Analiza AI

Interpelacja nr 7019 z 17 grudnia 2024 r. dotyczy gwałtownego wzrostu importu cementu z Ukrainy do Polski (o ponad 1500 proc. w latach 2019–2023) oraz zagrożenia, jakie stanowi on – wraz z tanim cementem z Białorusi, Turcji i Algierii – dla polskich producentów, grożąc upadkiem zakładów i masowymi zwolnieniami w branży. Posłowie pytają ministra rozwoju i technologii, czy resort zna sytuację branży cementowej, jak ocenia zagrożenie nieuczciwej konkurencji ze wschodu oraz jakie działania planuje podjąć, by zapobiec załamaniu tego sektora. Na interpelację udzielono odpowiedzi w dwóch pismach – z 8 i 23 stycznia 2025 r. – podpisanych przez sekretarza stanu Michała Jarosa, jednak treść merytoryczna tych odpowiedzi nie jest tu dostępna.

Wnioskodawcy · 1 poseł
Adresat · Odpowiedział
minister rozwoju i technologii

01Treść pytania

Pytanie posłów19 grudnia 2024
Interpelacja w sprawie importowanego do Polski z Ukrainy cementu i widma upadku polskich firm produkujących ten surowiec oraz zwolnień w tym sektorze na masową skalę Szanowny Panie Ministrze, od 2019 r. do 2023 r. import cementu z Ukrainy do Polski wzrósł o ponad 1500 proc. Największy wzrost nastąpił – jak się domyślamy – po wybuchu wojny w 2022 roku. Widać to wyraźnie w rocznych zestawieniach, otóż: w 2020 r. z Ukrainy przyjechało do Polski 32 tys. ton cementu, w 2021 – 52,6 tys. ton, w 2022 – 101,7 tys. ton, w 2023 r. – prawie 340 tys. ton. Szacunki podają, że w jeszcze w 2024 roku import ma sięgnąć znacznie powyżej pół miliona ton, zaś w roku 2025 może to być nawet 1,5 mln ton. Co to oznacza dla polskich producentów? Totalną katastrofę i widmo zamykania polskich zakładów i zwolnień na masową skalę. Wiarygodne źródła informują, iż ukraiński cement znajdujący się na polskim rynku pochodzi z prywatnej cementowni w Iwano-Frankowsku, która sprzedaje go przez spółkę założoną w naszym kraju. Ma ona przedstawicielstwo w miastach wschodnich naszego kraju, kolejno w: Białej Podlaskiej, Chełmie, Zamościu, Jarosławiu i Rzeszowie. Pomimo toczących się działań wojennych owa ukraińska cementownia jest aktualnie rozbudowywana, planuje się zwiększenie jej mocy produkcyjnych do, aż 4 mln ton rocznie. Polscy producenci znajdują się w niezwykle niekorzystnym położeniu, gdyż nie dość, że są zmuszeni konkurować z tańszym towarem, i to nie dość, że z Ukrainy, to jeszcze z cementem z Białorusi, Turcji czy Algierii . To stawia nasz cement i naszych producentów w pozycji przegranej. Okazuje się, że statki załadowane cementem, napędzane mazutem, emitują ogromne ilości CO 2 , i opływając nasz kontynent, trafiają do Gdańska. Czy ma to cokolwiek wspólnego z ochroną klimatu, o której tyle teraz mówi Europa i za którą Polska ponosi gigantyczne koszty? To nieuczciwa konkurencja z Ukrainy i z innych krajów spoza UE, które nie ponoszą żadnych kosztów polityki klimatycznej. Czy taka nieuczciwość nie doprowadzi do bankructwa licznych polskich producentów? Niepokojąco przedstawiają się oceny Stowarzyszenia Producentów Cementu, gdyż jasno wskazują na fakt, iż Polskę czeka powtórka historii, podobnie jak to było z tanim węglem z Rosji, który kilka lat temu zalał nasz kraj. Problem jest o tyle poważny, że podczas gdy produkcja cementu w krajach poza UE, w tym w Ukrainie, systematycznie rośnie, w Polsce wciąż spada. Według danych GUS w 2023 r. produkcja cementu w naszym kraju zmalała o 11,9 proc. do 16,6 mln ton. Z uwagi na przedstawione powyżej informacje zwracam się z uprzejmą prośba o udzielenie odpowiedzi na postawione poniżej pytania: Czy ministerstwu znana jest sytuacja związana z trudnym położeniem polskich producentów cementu? Jak ministerstwo ocenia zagrożenia, z jakimi mierzy się teraz ta branża, wziąwszy pod uwagę nieuczciwą konkurencję ze wschodu? Jakie działania zamierza podjąć ministerstwo, by zapobiec załamaniu się tej branży – zwalnianiu ludzi z pracy?

02Odpowiedzi Ministerstwa2 odpowiedzi

sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii - Michał Jaros
Wniosek o przedłużenie
8 stycznia 2025

Treść odpowiedzi dostępna tylko w załączniku.

Sekretarz stanu Michał Jaros
Treść z PDF
23 stycznia 2025

Treść odpowiedzi dostępna tylko w załączniku.

03Powiązane

Inne pytania: Jarosław Sachajko

Komentarze do interpelacji

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie