Przejdź do głównej treści
Interpelacja#9546 · X kadencjaOdpowiedziano

Interpelacja w sprawie doprecyzowania zasad stosowania kajdanek zespolonych, na przykładzie byłej dyrektor Biura Prezesa Rady Ministrów, podczas jej zatrzymania

Wysłano: 30 maja 2025Wpłynęło: 24 kwietnia 2025Oryginał w Sejm API
Analiza AI

Interpelacja posłów dotyczy okoliczności zatrzymania byłej dyrektor Biura Prezesa Rady Ministrów, Anny Wójcik, wobec której zastosowano kajdanki zespolone – autorzy pytają, czy istniały ku temu przesłanki prawne (groźba ucieczki, agresji, oporu), kto podjął taką decyzję oraz czy nie doszło do nieproporcjonalnego pokazu siły i naruszenia godności zatrzymanej. Interpelację skierowano do ministra koordynatora służb specjalnych, a posłowie domagają się także informacji o ewentualnych konsekwencjach dla funkcjonariuszy oraz o planach doprecyzowania zasad stosowania tego środka przymusu. Na interpelację odpowiedział minister Tomasz Siemoniak, udzielając dwóch odpowiedzi (2 czerwca i 24 czerwca 2025 r.) – treść merytoryczna odpowiedzi nie została podana w dostarczonych materiałach, więc nie sposób ocenić, czy potwierdzono zasadność użycia kajdanek, czy zapowiedziano zmiany procedur.

Wnioskodawcy · 2 posłów
Adresat · Odpowiedział
minister - członek Rady Ministrów
koordynator służb specjalnych

01Treść pytania

Pytanie posłów30 maja 2025
Interpelacja w sprawie doprecyzowania zasad stosowania kajdanek zespolonych, na przykładzie byłej dyrektor Biura Prezesa Rady Ministrów, podczas jej zatrzymania Szanowny Panie Ministrze, doniesienia medialne dotyczące tej sprawy poruszyły opinię publiczną, budząc poważne wątpliwości co do legalności i etyczności działań funkcjonariuszy. Zatrzymanie Pani Anny Wójcik, przeprowadzone z nadzwyczajną demonstracją siły, nosi znamiona działań represyjnych i upokarzających, a jego przebieg budzi pytania o zgodność z zasadami proporcjonalności i poszanowania godności osoby zatrzymanej. Zgodnie z art. 15 ust. 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. 2024 poz. 138), środki przymusu bezpośredniego, takie jak kajdanki zespolone, mogą być stosowane wyłącznie w ściśle uzasadnionych przypadkach, takich jak agresja, czynny opór, próba ucieczki lub bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia bądź wolności. Nie ma jednak żadnych przesłanek wskazujących, by Pani Anna Wójcik w chwili zatrzymania wykazywała tego typu zachowania, które usprawiedliwiałyby użycie tak drastycznego środka przymusu. Zastosowanie kajdanek zespolonych wobec kobiety, matki ciężko chorego dziecka i osoby współpracującej z wymiarem sprawiedliwości, budzi zasadne pytania o rzeczywisty cel tej interwencji: czy była to konieczność procesowa, czy też pokaz siły mający na celu publiczne upokorzenie i zastraszenie? Sytuacja ta staje się szczególnie bulwersująca w świetle wypowiedzi obecnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, który w 2019 roku, w sprawie mordercy 10-letniej dziewczynki K. w Mrowinach, krytykował użycie kajdanek zespolonych, stwierdzając: „Nie były potrzebne kajdanki zespolone ani chwyt obezwładniający. Zatrzymany nie stawiał oporu” oraz „Użyte przez policję środki wydają się w tym przypadku nieproporcjonalne i mają charakter pokazowy, stanowiący przykład manifestacji siły państwa wobec jednostki, do którego nie powinno dojść w demokratycznym państwie prawa” [1] . Jeśli takie działania są niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa, dlaczego wobec Pani Anny Wójcik zastosowano podobne środki, naruszając jej godność i wywołując cierpienie jej oraz jej syna? W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami: Na jakiej podstawie prawnej i operacyjnej wydano polecenie zastosowania kajdanek zespolonych wobec Pani Anny Wójcik? Czy wobec zatrzymanej istniało realne zagrożenie ucieczki, napaści lub czynnego oporu, które mogłoby uzasadnić użycie tego środka przymusu? Kto konkretnie podjął decyzję o zastosowaniu kajdanek zespolonych – czy była to decyzja dowódcy operacji, funkcjonariusza prowadzącego zatrzymanie, czy może nacisk z góry, wynikający z bieżącej polityki „rozliczania przeciwników politycznych”? Czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji planuje wyciągnąć konsekwencje wobec osób, które mogły nadużyć przepisów, naruszając godność osoby zatrzymanej? Czy ministerstwo zamierza doprecyzować zasady stosowania kajdanek zespolonych, aby zapobiec podobnym nadużyciom w przyszłości? Czy planowana jest kontrola lub analiza działań funkcjonariuszy biorących udział w tej interwencji pod kątem zgodności z przepisami prawa? Panie Ministrze, stosowanie prawa powinno opierać się na zasadzie proporcjonalności, poszanowaniu godności człowieka oraz elementarnym poczuciu sprawiedliwości. W przeciwnym razie działania władzy przestają być służbą, a stają się represją. Proszę o udzielenie odpowiedzi na powyższe pytania w terminie przewidzianym Regulaminem Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Z poważaniem Michał Moskal [1] https://www.rp.pl/dobra-osobiste/art1271621-rpo-o-naduzyciach-policji-ws-traktowania-podejrzanego-o-zabojstwo-dziewczynki-z-mrowin (stan na dzień: 23.04.2025 r.)

02Odpowiedzi Ministerstwa2 odpowiedzi

minister - członek Rady Ministrów, koordynator służb specjalnych - Tomasz Siemoniak
Wniosek o przedłużenie
2 czerwca 2025

Treść odpowiedzi dostępna tylko w załączniku.

Minister Tomasz Siemoniak
Treść z PDF
24 czerwca 2025

Treść odpowiedzi dostępna tylko w załączniku.

03Powiązane

Inne pytania: Michał Moskal

Komentarze do interpelacji

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie