Rolnicy, którzy latem i jesienią 2025 roku sprzedawali pszenicę, kukurydzę czy rzepak po zaniżonych cenach, mieli dostać jednorazową dopłatę do 2200 zł za hektar. Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi rekomenduje jednak Sejmowi odrzucenie całego projektu w tej sprawie - przeciw był też rząd, a eksperci sejmowi wskazali w nim poważne luki prawne i finansowe.
Skąd wziął się pomysł dopłat
Latem i jesienią 2025 roku ceny zbóż i rzepaku gwałtownie spadły, podczas gdy koszty produkcji - paliwo, nawozy, maszyny - pozostały wysokie. W odpowiedzi grupa posłów, których przedstawicielem był poseł Robert Telus, złożyła projekt ustawy o szczególnym wsparciu dla producentów zbóż i nasion oleistych w 2025 roku. Marszałek Sejmu skierował go do Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 7 listopada 2025 roku. Projekt zakładał jednorazową pomoc finansową wypłacaną przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która miała utrzymać płynność finansową gospodarstw dotkniętych spadkiem cen.
Ile miały wynosić dopłaty
- 2200 zł za hektar - dla producentów pszenicy
- 1750 zł za hektar - dla kukurydzy, rzepaku i rzepiku
- 1035 zł za hektar - dla jęczmienia i pszenżyta
- 875 zł za hektar - dla żyta, owsa i mieszanek zbożowych
- Pomoc miała trafić do rolników z gospodarstwem do 300 hektarów, którzy między 1 lipca a 31 grudnia 2025 roku sprzedali plony firmom skupowym lub przetwórcom i ponieśli na tym stratę
- Wnioski - wyłącznie elektronicznie, przez system ARiMR, wraz z fakturami VAT - miały być przyjmowane od 1 października 2025 do 10 stycznia 2026 roku
3 miliardy złotych czy nawet 9 miliardów?
Rząd: termin już minął, przepisów nie da się zastosować
Stanowisko Rządu wpłynęło dopiero 30 lipca 2026 roku - niemal rok po złożeniu projektu, jak zaznaczono w samym dokumencie. Rada Ministrów, w imieniu której stanowisko podpisał premier Donald Tusk, oceniła projekt negatywnie. Argumentacja jest prozaiczna: termin naboru wniosków przewidziany w projekcie (1 października 2025 - 10 stycznia 2026) już minął, projekt nie definiuje pojęcia "straty gospodarczej", a przed wypłatą jakiejkolwiek pomocy Polska musiałaby uzyskać zgodę Komisji Europejskiej - o czym projekt w ogóle nie wspomina. Rząd przypomniał przy okazji, ile kosztują już działające formy wsparcia: w kampanii 2025 roku na dopłaty bezpośrednie przeznaczono 15,8 mld zł, w tym 608 mln zł z budżetu krajowego, a w ciągu półtora miesiąca od 16 października 2025 roku rolnikom wypłacono około 11,5 mld zł zaliczek. Na 2026 rok zaplanowano też 629 mln zł na dopłaty do ubezpieczeń upraw i zwierząt oraz 2,013 mld zł na dopłaty do paliwa rolniczego.
Izby rolnicze chciały więcej czasu, nie mniej pieniędzy
Nie wszyscy krytycy projektu chcieli go pogrzebać. Krajowa Rada Izb Rolniczych, reprezentowana przez prezesa Wiktora Szmulewicza, oceniła pomoc jako potrzebną, ale odpowiadającą na problem tylko częściowo. Zamiast poparcia bez zastrzeżeń, izby rolnicze zgłosiły konkretną listę poprawek:
- wydłużenie okresu sprzedaży zboża uprawniającego do wsparcia z 31 grudnia 2025 do 30 maja 2026 roku
- objęcie pomocą także rolników, którzy zbożem karmią własne zwierzęta, a nie tylko tych, którzy je sprzedają
- wydłużenie naboru wniosków - od 10 listopada 2025 do 15 czerwca 2026 roku
- dopuszczenie faktur RR, używanych przez rolników rozliczających się ryczałtem, obok faktur VAT
- wprowadzenie limitów plonu z hektara oraz wyłączenie z pomocy sprzedaży pszenicy po cenie wyższej niż 900 zł za tonę netto, żeby wsparcie nie trafiało do transakcji spekulacyjnych
Komisja: odrzucić w całości
30 lipca 2026 roku Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi, której przewodniczy poseł Mirosław Maliszewski, rozpatrzyła projekt po pierwszym czytaniu. Sprawozdawczynią została posłanka Katarzyna Królak. Wniosek komisji jest jednoznaczny. W sprawozdaniu komisja wnosi o odrzucenie projektu w całości, bez wprowadzania żadnego z zapowiadanych rozwiązań. Dokument nie zawiera odrębnej oceny skutków regulacji, bo dotyczy wyłącznie decyzji proceduralnej komisji, a nie treści samej pomocy.
Teraz decyduje cały Sejm
Rekomendacja komisji nie kończy sprawy - to głos doradczy, nie wyrok. Projekt trafia teraz pod obrady Izby, gdzie o jego dalszym losie zdecyduje głosowanie całego Sejmu. Jeśli posłowie pójdą za rekomendacją komisji, sprawa zakończy się już w pierwszym czytaniu, a rolnicy dotknięci spadkiem cen zbóż i rzepaku w 2025 roku nie dostaną dodatkowej, jednorazowej dopłaty przewidzianej w tym projekcie - pozostaną im wyłącznie już istniejące instrumenty wsparcia, takie jak dopłaty bezpośrednie czy zwrot akcyzy za paliwo rolnicze.

Komentarze