Przejdź do głównej treści
Aktualności

Posłowie chcą zabrać mniejszościom narodowym wyborczy przywilej bez progu 5 procent

Redakcja LexSum

Janusz Kowalski i Krzysztof Mulawa złożyli projekt, który zniósłby zwolnienie komitetów wyborczych mniejszości narodowych z ogólnokrajowego progu 5 procent głosów. W praktyce korzysta z niego dziś tylko jedna grupa - mniejszość niemiecka na Śląsku Opolskim.

Przywilej, o którym mało kto wie

Dziś komitet wyborczy mniejszości narodowej może wprowadzić swoich kandydatów do Sejmu, nawet jeśli w całym kraju zdobędzie mniej niż 5 procent głosów - każdy inny komitet musi ten próg przekroczyć. Projekt zmiany tej zasady, zapisany w druku nr 2772, złożyli posłowie Janusz Kowalski i Krzysztof Mulawa 11 czerwca 2026 roku. To inicjatywa poselska, nie rządowa - Sejm skierował ją do komisji 15 lipca 2026 roku. Jak wynika z ekspertyzy Kancelarii Sejmu do tego druku, w praktyce z obecnego przywileju korzysta tylko mniejszość niemiecka w województwie opolskim.

Co dokładnie ma zniknąć

  • Znika zwolnienie komitetów wyborczych mniejszości narodowych z obowiązku przekroczenia 5 procent głosów w skali kraju - dziś taki komitet wchodzi do podziału mandatów nawet z niższym wynikiem, po zmianie musiałby spełnić ten sam warunek co każdy inny komitet.
  • Znika powiązany przepis techniczny, który pozwalał uwzględniać takie komitety przy podziale mandatów w okręgach mimo nieprzekroczenia progu - korzystała z niego głównie mniejszość niemiecka.
  • Zmienia się opis procedury, według której Państwowa Komisja Wyborcza wstępnie ustala i ogłasza wyniki głosowania w skali kraju - to techniczna konsekwencja usunięcia przywileju, a nie nowy sposób liczenia głosów.

15 głosów w konsultacjach

Do konsultacji społecznych nad projektem zgłosiło się 15 osób. 10 z nich zdecydowanie poparło zmianę, 3 były jej przeciwne - wynika z ekspertyzy Kancelarii Sejmu do druku nr 2772-001.

Spór o to, co mówi Konstytucja

Kowalski i Mulawa argumentują, że dzisiejszy wyjątek narusza konstytucyjną zasadę równości wyborów - część wyborców może zdobyć reprezentację w Sejmie mniejszym kosztem głosów niż inni. Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu ocenia to inaczej. Powołując się na komentarze konstytucjonalistów, wskazuje, że obecne zwolnienie mniejszości narodowych z progu wyborczego jest zgodne z Konstytucją - a nie, jak twierdzą wnioskodawcy, z nią sprzeczne. Eksperci zwracają też uwagę na paradoks: zniesienie przywileju może rodzić własne wątpliwości konstytucyjne, związane z ochroną praw mniejszości, które ze względu na niewielką liczebność nigdy nie przekroczyłyby ogólnokrajowego progu.

Dwa obozy, dwa argumenty

Zwolennicy zmiany mówią o zrównaniu zasad dla wszystkich komitetów wyborczych - bez wyjątków dla jednej grupy wyborców. Przeciwnicy ostrzegają, że usunięcie przepisu, który od lat gwarantował mniejszościom narodowym jakąkolwiek reprezentację w Sejmie, może oznaczać, że najmniej liczne z nich stracą realną szansę na własnych posłów. Dla wyborcy głosującego dziś na komitet mniejszości niemieckiej na Opolszczyźnie sam akt głosowania się nie zmienia - zmienia się reguła gry: żeby taki komitet mógł wprowadzić przedstawicieli do Sejmu, będzie musiał zdobyć co najmniej 5 procent głosów w całym kraju, tak jak każdy inny komitet.

Artykuł wygenerowany przez AI, zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję

Komentarze

Wymagane zalogowanie. Zaloguj się, aby skomentować.
Ładowanie