Druk sejmowy
Do druku nr 1811 - ocena skutków regulacji
Analiza AI
Szybkie podsumowanie
Jeśli pracujesz na etacie i dostajesz dodatek funkcyjny, premię albo nagrodę, a twoja pensja zasadnicza jest bliska najniższej krajowej - po zmianie pracodawca będzie musiał podnieść samą pensję zasadniczą do poziomu minimum, a dodatki dostaniesz do tego, a nie zamiast tego. W praktyce może to oznaczać wyższą wypłatę. Jeśli pracujesz na zleceniu rozliczanym stawką godzinową, zyskujesz jaśniejszy termin wypłaty - najpóźniej w ciągu 10 dni od zakończenia miesiąca - a firmie, która ci nie zapłaci, grozi grzywna do 60 000 zł.
Premie i dodatki nie wliczą się już do pensji minimalnej
Szybkie podsumowanie
Jeśli pracujesz na etacie i dostajesz dodatek funkcyjny, premię albo nagrodę, a twoja pensja zasadnicza jest bliska najniższej krajowej - po zmianie pracodawca będzie musiał podnieść samą pensję zasadniczą do poziomu minimum, a dodatki dostaniesz do tego, a nie zamiast tego. W praktyce może to oznaczać wyższą wypłatę. Jeśli pracujesz na zleceniu rozliczanym stawką godzinową, zyskujesz jaśniejszy termin wypłaty - najpóźniej w ciągu 10 dni od zakończenia miesiąca - a firmie, która ci nie zapłaci, grozi grzywna do 60 000 zł.
Czego dotyczy?
Grupa posłów proponuje uchylić obowiązującą od 2002 roku ustawę o płacy minimalnej i zastąpić ją całkiem nową. Autorzy projektu uważają, że dzisiejsze przepisy są niejasne, a wliczanie do pensji minimalnej dodatku funkcyjnego, innych dodatków, premii i nagród sprawia, że te składniki przestały pełnić rolę nagrody za doświadczenie czy dodatkowe obowiązki, a stały się po prostu częścią najniższej pensji. Nowa ustawa ma to zmienić, a przy okazji lepiej chronić wypłatę wynagrodzenia w ogóle - także tę wynikającą z tzw. minimalnej stawki godzinowej przy zleceniach.
Co się zmienia?
- Premie, nagrody i dodatki znikają z wyliczenia pensji minimalnej. Dziś dodatek funkcyjny, inne dodatki oraz premie i nagrody wliczają się do minimalnego wynagrodzenia. Po zmianie nie będą się liczyć - pracownik dostanie je ponad ustawowe minimum, a nie jako jego część.
- Nowy harmonogram podwyżek płacy minimalnej. Jeśli prognozowana inflacja na przyszły rok wyniesie co najmniej 105 procent, podwyżka będzie dwa razy w roku - 1 stycznia i 1 lipca. Przy niższej inflacji - tylko raz, od 1 stycznia.
- Sztywne terminy negocjacji stawki. Rada Ministrów musi przedstawić propozycję kwoty do 15 czerwca, Rada Dialogu Społecznego (RDS) ma 30 dni na uzgodnienie stawki, a ogłoszenie w Monitorze Polskim musi nastąpić do 15 września.
- Płaca minimalna nie może już spaść. Nowa zasada gwarantuje, że stawka na kolejny rok nie będzie niższa niż ta obowiązująca od 1 lipca roku, w którym trwają negocjacje.
- Odsetki za spóźnioną wypłatę i wyższe kary. Do Kodeksu pracy trafia obowiązek płacenia odsetek za każde opóźnienie wypłaty pensji, niezależnie od winy pracodawcy. Za niewypłacanie pensji przez co najmniej 3 miesiące grozi grzywna od 5 000 zł do 60 000 zł albo kara ograniczenia wolności, a za łamanie przepisów o minimalnej stawce godzinowej wobec zleceniobiorców - grzywna do 60 000 zł.
Kto za tym stoi?
Projekt zgłosiła grupa posłów - to tzw. projekt poselski. W pracach nad nim reprezentuje ich posłanka Katarzyna Ueberhan. Wnioskodawcy tłumaczą projekt potrzebą uporządkowania niejasnych przepisów o płacy minimalnej i lepszej ochrony wynagrodzenia pracowników.
Wpływ na obywateli
Jeśli pracujesz na etacie i dostajesz dodatek funkcyjny, premię albo nagrodę, a twoja pensja zasadnicza jest bliska najniższej krajowej - po zmianie pracodawca będzie musiał podnieść samą pensję zasadniczą do poziomu minimum, a dodatki dostaniesz do tego, a nie zamiast tego. W praktyce może to oznaczać wyższą wypłatę.
Jeśli pracujesz na zleceniu rozliczanym stawką godzinową, zyskujesz jaśniejszy termin wypłaty - najpóźniej w ciągu 10 dni od zakończenia miesiąca - a firmie, która ci nie zapłaci, grozi grzywna do 60 000 zł.
Jeśli prowadzisz mały biznes i zatrudniasz ludzi na najniższej krajowej z dodatkami, przygotuj się na wyższe koszty - trzeba będzie zaktualizować umowy, regulamin wynagradzania i sposób liczenia pensji, a projekt uderzy najsilniej w małe firmy z branż nisko płatnych, jak handel czy gastronomia.
Zmiana dotknie też pośrednio osoby, których świadczenia są powiązane z wysokością płacy minimalnej - m.in. duchownych opłacających składki, strażaków i funkcjonariuszy służby więziennej w służbie kandydackiej, skazanych pracujących odpłatnie czy osoby pobierające świadczenie pielęgnacyjne.
Co mówią eksperci?
Do druku nie dołączono odrębnych opinii Prokuratora Generalnego, Krajowej Rady Izb Rolniczych, Narodowego Banku Polskiego ani Sądu Najwyższego. Samo Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu (BEOS) - autor tej opinii - zwraca uwagę na błędy redakcyjne w tekście projektu (brakujący punkt w numeracji, błędne odesłanie do innego przepisu) oraz na ryzyko, że wyłączenie dodatków z pensji minimalnej może w praktyce spowolnić tempo jej wzrostu, bo pracodawcy zaczną traktować minimalne wynagrodzenie jako jeden ze składników całej wypłaty, a nie jej pełną wysokość. W konsultacjach społecznych (92 ankiety) zdania były podzielone - część uczestników popierała uporządkowanie przepisów, inni sprzeciwiali się w ogóle regulowaniu wysokości wynagrodzeń przez państwo.
Jakie ma skutki?
Sama Ocena Skutków Regulacji (OSR) dołączona do tego projektu nie liczy dokładnie, ile będzie kosztować zmiana. BEOS posłużyło się w zamian szacunkami z osobnego, rządowego projektu podobnej ustawy z lipca 2025 roku. Wynika z nich, że w ciągu najbliższych 10 lat sektor finansów publicznych zyska łącznie około 9,1 mld zł, głównie dzięki wyższym wpływom do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), ale wyda około 13,7 mld zł - głównie z budżetu państwa, bo trzeba będzie podnieść pensje około 97 tysięcy osób zatrudnionych w urzędach i samorządach, których pensja zasadnicza jest dziś niższa od minimalnej. Największy skok kosztów przypadnie na trzeci rok obowiązywania ustawy - prawdopodobnie 2028 rok - kiedy same wydatki sięgną 1,4 mld zł. Łącznie po 10 latach deficyt sektora finansów publicznych z tego tytułu wyniesie około 4,6 mld zł. Zmiana obejmie około 2,1 mln pracowników zarabiających dziś między obecną a projektowaną pensją minimalną oraz około 2,8 mln pracodawców.
Kontekst legislacyjny
To poselski projekt na wczesnym etapie prac w Sejmie. Opinia BEOS z 25 listopada 2025 roku ocenia skutki regulacji projektu, który wpłynął do Sejmu 26 listopada 2025 roku. Wcześniej BEOS sprawdzało też, czy projekt wykonuje prawo Unii Europejskiej.
Kontrowersje
Konsultacje społeczne (92 ankiety) pokazały wyraźny podział zdań. Część respondentów popierała uporządkowanie przepisów o pensji minimalnej i uważała, że ustawa realnie rozwiąże problemy występujące dziś na rynku pracy. Inni sprzeciwiali się samej idei regulowania przez państwo wysokości wynagrodzeń, uznając to za nadmierną ingerencję w swobodę zawierania umów. Pojawiały się też głosy, że coraz wyższa płaca minimalna spłaszcza różnice w wynagrodzeniach między zawodami wymagającymi wysokich kwalifikacji a pracą prostą, co zniechęca młodych ludzi do zdobywania wykształcenia. Sami autorzy projektu przyznają, że wzrost kosztów pracy może skłonić część pracodawców do ograniczenia zatrudnienia, zwłaszcza osób o niskich kwalifikacjach.
Jak czytać tę analizę
To podsumowanie wygenerował model językowy na podstawie oficjalnych danych sejmowych. Ma ułatwić zrozumienie sprawy - nie zastępuje treści źródłowej. Liczby głosowań pochodzą wprost z rejestru Sejmu; interpretacje i oceny generuje AI i mogą zawierać uproszczenia.
Wygenerowano
10 lipca 2026 04:12
Spis treści
Etapy legislacyjne
Projekt wpłynął do Sejmu
Skierowano do I czytania na posiedzeniu Sejmu
Skierowanie
I czytanie na posiedzeniu Sejmu
niedokończone I czytanie
I czytanie na posiedzeniu Sejmu
Skierowanie
Skierowanie
Głosowanie
Powiązane
Dokument źródłowy
Pełny tekst druku oraz uzasadnienie dostępne w oryginalnych dokumentach Sejmu RP.
Komentarze do druku