Szybkie podsumowanie
Jeśli mieszkasz w Gdańsku, Gdyni lub Sopocie - z automatu znajdziesz się na obszarze nowego związku metropolitalnego. W praktyce chodzi głównie o lepiej dopasowane rozkłady jazdy między miastami, a nie o nowe opłaty czy dodatkowe obowiązki dla mieszkańców. Jeśli mieszkasz w gminie sąsiadującej z Trójmiastem, o przystąpieniu do związku zdecydują lokalne władze i mieszkańcy w konsultacjach - dokument nie precyzuje, które dokładnie gminy to będą.
Posłowie głosowali nad dwiema poprawkami, które komisja wcześniej odrzuciła, ale grupa posłów mimo to postanowiła poddać je pod głosowanie całej Izby - to tzw. wnioski mniejszości nr 6 i 18 do projektu ustawy tworzącej nowy związek metropolitalny w województwie pomorskim. Chodzi o organ, który ma wspólnie planować m.in. rozkłady jazdy autobusów, tramwajów i pociągów między Gdańskiem, Gdynią, Sopotem i sąsiednimi gminami, a także koordynować przygotowania na upały i podtopienia. Obie poprawki zostały odrzucone (213 głosów za, 219 przeciw), więc ustawa poszła dalej w kształcie uzgodnionym przez komisje, bez zmian, których domagali się ich autorzy.
- Powstaje związek metropolitalny obejmujący z urzędu Gdańsk, Gdynię i Sopot - inne gminy mogą dołączyć, ale decydują o tym lokalne władze i mieszkańcy w konsultacjach.
- Związek ma wspólnie planować rozkłady jazdy autobusów, tramwajów i pociągów metropolitalnych między miastami członkowskimi.
- Związek ma koordynować przygotowania gmin na upały i podtopienia, czyli działania dostosowujące do zmian klimatu.
- Związek będzie opiniował duże inwestycje budowlane realizowane na jego terenie.
- Odrzucone wnioski mniejszości nr 6 i 18 nie weszły do ustawy - dokument głosowania nie podaje, jakich konkretnie zapisów miały dotyczyć.
Projekt ustawy złożył rząd. Wnioski mniejszości nr 6 i 18 zgłosili posłowie niezgadzający się ze stanowiskiem komisji - z dostępnych danych nie wynika, kto konkretnie i z jakim uzasadnieniem.
Jeśli mieszkasz w Gdańsku, Gdyni lub Sopocie - z automatu znajdziesz się na obszarze nowego związku metropolitalnego. W praktyce chodzi głównie o lepiej dopasowane rozkłady jazdy między miastami, a nie o nowe opłaty czy dodatkowe obowiązki dla mieszkańców. Jeśli mieszkasz w gminie sąsiadującej z Trójmiastem, o przystąpieniu do związku zdecydują lokalne władze i mieszkańcy w konsultacjach - dokument nie precyzuje, które dokładnie gminy to będą. Odrzucenie wniosków mniejszości oznacza, że do ustawy nie trafiły dodatkowe zmiany, o które zabiegali ich autorzy - z dostępnych danych nie wynika, jakich punktów miały dotyczyć, więc nie da się ocenić, kto konkretnie by na nich skorzystał lub stracił.
Wynik był bliski remisu: 213 głosów za wnioskami mniejszości, 219 przeciw. Za odrzuceniem ustawy w kształcie komisji, czyli przeciw poprawkom, głosowały niemal jednolicie KO (152 przeciw), PSL-TD (30 przeciw, 1 za), Centrum (14 przeciw) i Lewica (20 przeciw). Za przyjęciem poprawek, czyli przeciw wersji komisyjnej, opowiedziały się PiS (176 za), Konfederacja (12 za), Polska2050 (10 za), Konfederacja_KP (3 za), Razem (4 za) i Demokracja (3 za). To właśnie zdecydowana przewaga PiS po stronie „za” sprawiła, że wynik był tak wyrównany, mimo że ostatecznie poprawki przepadły.
Dokument nie zawiera Oceny Skutków Regulacji (OSR), więc nie da się podać konkretnych kwot związanych z tym głosowaniem. Z treści projektu wynika, że gminy należące do związku będą musiały część spraw - planowanie transportu, przygotowania na upały i podtopienia, opiniowanie dużych inwestycji budowlanych - ustalać wspólnie z sąsiadami, zamiast wyłącznie we własnym urzędzie. Odrzucenie wniosków mniejszości oznacza, że ustawa weszła w życie w wersji przygotowanej przez komisje, bez dodatkowych warunków czy wyjątków, które próbowali wprowadzić autorzy poprawek.
Głosowanie odbyło się podczas trzeciego czytania, tuż przed uchwaleniem całej ustawy 29 maja 2026 r. Ustawę zaakceptował potem też Senat, a 2 lipca 2026 r. podpisał ją prezydent.
Głosowanie było mocno podzielone politycznie - różnica wyniosła tylko 6 głosów (213 do 219). Największy klub opozycyjny, PiS, niemal w całości poparł wnioski mniejszości, podobnie jak Konfederacja i Polska2050. Kluby bliższe rządowi - KO, PSL-TD, Centrum i Lewica - głosowały przeciw poprawkom, broniąc wersji wypracowanej przez komisje. Ponieważ dokument głosowania nie ujawnia treści poprawek nr 6 i 18, nie da się jednoznacznie ocenić, o co konkretnie spierali się politycy - spór dotyczył raczej kształtu ustawy jako całości niż jednego, wyraźnie zidentyfikowanego punktu.
Widać wyraźne odstępstwa od jednolitego głosowania klubów. W PSL-TD aż 30 posłów głosowało przeciw wnioskom, ale 1 poseł poparł je wbrew większości klubu. W klubie niez. (posłowie niezrzeszeni) głosy rozłożyły się niemal po połowie: 4 za, 3 przeciw - co akurat naturalne dla posłów niezrzeszonych, którzy nie są związani wspólną dyscypliną.
Komentarze do głosowania