Szybkie podsumowanie
To rozwiązanie dotyczy przede wszystkim osób, które dziś nie mają żadnej prawnej możliwości potwierdzenia swojego związku. Jeśli jesteś w związku z osobą tej samej płci, po wejściu ustawy w życie będziecie mogli zawrzeć umowę u notariusza i uzyskać status osób najbliższych - to da wam między innymi możliwość wzajemnego dostępu do informacji o stanie zdrowia w szpitalu, prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania czy możliwość ustanowienia pełnomocnictwa do załatwiania spraw za partnera.
Rząd proponuje zupełnie nową instytucję prawną - umowę o wspólnym pożyciu, którą będą mogły zawrzeć u notariusza dwie dorosłe osoby, niezależnie od tego, czy są tej samej, czy różnej płci. Dziś jedyną prawną formą sformalizowania związku dwojga ludzi w Polsce jest małżeństwo, a to oznacza, że pary jednopłciowe oraz część par różnej płci, które z różnych powodów nie chcą lub nie mogą wziąć ślubu, nie mają żadnego sposobu na prawne potwierdzenie swojej relacji. Projekt ma to zmienić, dając takim parom możliwość uzyskania statusu „osoby najbliższej w związku” wraz z podstawowym pakietem praw i obowiązków. To nie jest zmiana istniejącej ustawy, lecz zupełnie nowy akt prawny, który ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.
- Powstaje nowa umowa o wspólnym pożyciu - będą mogły ją zawrzeć przed notariuszem dwie osoby pełnoletnie, niezależnie od płci, jeśli nie łączy ich pokrewieństwo ani inny związek prawny.
- Strony umowy zyskują status osoby najbliższej w związku - to nie jest małżeństwo ani nowy stan cywilny, ale prawnie potwierdzona relacja dająca konkretne uprawnienia.
- Domyślnie strony mają rozdzielność majątkową - każde zachowuje to, co ma i zarabia. Dopiero jeśli para wyraźnie zapisze to w umowie, może wybrać wspólny majątek albo rozliczenie dorobku przy rozstaniu.
- Umowę można rozwiązać bez sądu - wystarczy, że oboje partnerzy złożą zgodne oświadczenie przed notariuszem, a jeśli tak zapisano w umowie, jedna strona może to zrobić samodzielnie.
- Umowa nie daje prawa do wspólnej adopcji dzieci, nie tworzy więzi prawnej z rodziną partnera i nie daje automatycznego prawa do dziedziczenia - trzeba to osobno zapisać w testamencie dołączonym do umowy.
Projekt złożyła Rada Ministrów, czyli rząd. Uzasadnienie wskazuje dwa główne powody: wykonanie wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz) nakazujących Polsce prawną ochronę związków par tej samej płci oraz odpowiedź na potrzeby społeczne widoczne w badaniach opinii publicznej.
To rozwiązanie dotyczy przede wszystkim osób, które dziś nie mają żadnej prawnej możliwości potwierdzenia swojego związku. Jeśli jesteś w związku z osobą tej samej płci, po wejściu ustawy w życie będziecie mogli zawrzeć umowę u notariusza i uzyskać status osób najbliższych - to da wam między innymi możliwość wzajemnego dostępu do informacji o stanie zdrowia w szpitalu, prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania czy możliwość ustanowienia pełnomocnictwa do załatwiania spraw za partnera. Jeśli od lat mieszkasz z partnerem lub partnerką bez ślubu i chcecie uregulować kwestie majątkowe, opiekę w chorobie czy zasady na wypadek rozstania, umowa pozwoli spisać to w jednym dokumencie zamiast osobnych pełnomocnictw i testamentów. Dokument nie podaje jednej liczby osób, które skorzystają z nowego rozwiązania, ale przywołuje dane, według których w związkach nieformalnych mieszka w Polsce około 2,2 miliona osób, w tym około 162 tysiące w związkach osób tej samej płci.
Do przeanalizowanej treści nie dołączono formalnych opinii instytucji państwowych, takich jak Prokurator Generalny, Sąd Najwyższy czy Narodowy Bank Polski. Projekt przeszedł jednak szerokie konsultacje publiczne - od 18 października do 18 listopada 2024 roku do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wpłynęło 5800 wiadomości z uwagami, w tym 19 opinii organizacji pozarządowych i samorządów zawodowych oraz 5781 od osób indywidualnych. Około 95% uwag stanowiło głosy poparcia, choć najczęściej z zastrzeżeniem, że projekt zapewnia zbyt wąski zakres ochrony - zwłaszcza brak możliwości przysposobienia dziecka partnera.
Do przekazanej treści nie dołączono odrębnej Oceny Skutków Regulacji z liczbowymi szacunkami, ile osób skorzysta z nowego rozwiązania czy ile będzie kosztować jego wdrożenie. Z samej ustawy wynika jednak kilka konkretnych skutków. Każda para zawierająca umowę zapłaci notariuszowi 100 złotych opłaty za wpisanie statusu osoby najbliższej w związku do rejestru stanu cywilnego - pieniądze trafią na konto gminy, w której podpisano umowę. Urzędy stanu cywilnego zyskają nowy obowiązek: prowadzenie rejestru osób najbliższych w związku i wydawanie zaświadczeń o tym statusie. Notariusze zyskają nową czynność zawodową. Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku razem z osobną ustawą wprowadzającą, która ma dostosować inne przepisy, na przykład podatkowe czy dotyczące dziedziczenia - ale treść tej drugiej ustawy nie jest częścią analizowanego dokumentu.
To rządowy projekt ustawy, przygotowany przez Radę Ministrów razem z drugim, bliźniaczym projektem - ustawą wprowadzającą, która ma dostosować inne przepisy do nowej instytucji. Poprzedziły go konsultacje z organizacjami pozarządowymi (styczeń-wrzesień 2024) oraz oficjalne konsultacje publiczne (18 października - 18 listopada 2024).
Projekt budzi napięcia z dwóch stron. Część osób biorących udział w konsultacjach publicznych - jak wynika z uzasadnienia - uznała rozwiązanie za „niezbędne minimum”: popiera samą ideę, ale krytykuje zbyt wąski zakres ochrony, zwłaszcza brak możliwości przysposobienia dziecka partnera czy brak automatycznego prawa do dziedziczenia. Z drugiej strony, twórcy projektu świadomie odróżnili nową umowę od małżeństwa - między innymi przez rozdzielność majątkową jako zasadę domyślną i brak części uprawnień - właśnie po to, by nie naruszyć zapisanej w Konstytucji szczególnej ochrony małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Widać w tym napięcie między oczekiwaniami części społeczeństwa a ograniczeniami, jakie autorzy projektu widzą w obowiązującej Konstytucji.
Komentarze do druku